08.07.2025, 17:00 ✶
Jestem pewna, że Atreus robił to nie raz, i nie dwa.
Tak. I to był na dobrą sprawę największy problem. Atreus nie raz, a już dwa, się rozszczepił, ale tego oczywiście Basilius nie powiedział na głos, próbując zachować mimo wszystko jakieś pozory profesjonalizmu, który zaczął burzyć się przez narastającą frustrację.
Na informację, że kuzyn nie widział jego rodzeństwa, Basilius jedynie zacisnął usta i skinął głową. Nie mógł się teraz tym martwić. To na razie nikomu by nie pomogło, a jedynie go zdekoncentrowało, kiedy było przecież tyle rannych do opatrzenia. Musiał skupić się na razie na nodze Bulstrode. Potem, jak najszybciej, zajrzy do kamienicy. Będzie dobrze. Na pewno. Tak, na pewno.
– Atreus ma rację. Damy radę wszystko odbudować. A ludzie... Poradzimy sobie. – Dało się żyć z dużymi traumami, wychodząc z ogromnej żałoby, ale tego nie zamierzał mówić na głos.
Gdy skończył opatrywać nogę Atreusa, poprosił Roselyn, aby siedziała przez chwilę nieruchomo i przyjrzał się jej, próbując oszacować, kiedy powinna wrócić do formy, aż wreszcie podał jej odpowiedni eliksir.
– Wypij to. Najlepiej jeszcze chwilę odpocznij, a potem będziesz mogła poszukać brata. Odczekaj tylko, aż przestanie cię boleć głowa. Jak z twoją pamięcią? Atreusie, a ty spróbuj poruszać nogą. Powoli.
Tak. I to był na dobrą sprawę największy problem. Atreus nie raz, a już dwa, się rozszczepił, ale tego oczywiście Basilius nie powiedział na głos, próbując zachować mimo wszystko jakieś pozory profesjonalizmu, który zaczął burzyć się przez narastającą frustrację.
Na informację, że kuzyn nie widział jego rodzeństwa, Basilius jedynie zacisnął usta i skinął głową. Nie mógł się teraz tym martwić. To na razie nikomu by nie pomogło, a jedynie go zdekoncentrowało, kiedy było przecież tyle rannych do opatrzenia. Musiał skupić się na razie na nodze Bulstrode. Potem, jak najszybciej, zajrzy do kamienicy. Będzie dobrze. Na pewno. Tak, na pewno.
– Atreus ma rację. Damy radę wszystko odbudować. A ludzie... Poradzimy sobie. – Dało się żyć z dużymi traumami, wychodząc z ogromnej żałoby, ale tego nie zamierzał mówić na głos.
Gdy skończył opatrywać nogę Atreusa, poprosił Roselyn, aby siedziała przez chwilę nieruchomo i przyjrzał się jej, próbując oszacować, kiedy powinna wrócić do formy, aż wreszcie podał jej odpowiedni eliksir.
– Wypij to. Najlepiej jeszcze chwilę odpocznij, a potem będziesz mogła poszukać brata. Odczekaj tylko, aż przestanie cię boleć głowa. Jak z twoją pamięcią? Atreusie, a ty spróbuj poruszać nogą. Powoli.