• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic [07/09/72] Kwiaty są gwiazdami ziemi

[07/09/72] Kwiaty są gwiazdami ziemi
oceanic feeling
Wipe the feet, the knees
Crawl to angry sea
I feel trampled here

The night just cradle in me
wiek
28
sława
IV
krew
czysta
genetyka
bezpieśny
zawód
wagabunda, twórca
Niesamowicie piękny człowiek. 179 centymetrów wzrostu; długie, lekko falujące się, brązowe włosy. Srebrzyca. Czasami jego oczy w świetle mogą wydawać się złote, ale to iluzja optyczna. Sporadycznie kilkudniowy zarost. Kilka blizn, które zdobył na morzu, większość zakryta runicznymi tatuażami zamkniętymi w kołach. Nie używa żadnych perfum - czuć od niego pot, morze, alkohol i las.

Dægberht Flint
#5
30.06.2025, 19:46  ✶  
– Z ziemi? Z wody? Rośliny zawsze były tak delikatne i kruche, aby móc rozwijać się w przeważającej części bez potrzeby żerowania na żywych organizmach.

Powiedział to tak swobodnie i pewnie siebie, jakby przygotowywał się do tego od miesięcy, ale wyglądał przy tym tak niepoważnie jak tylko się dało – na twarz wszedł mu pokaźnych rozmiarów robal, który zabłądził tak mocno, że uciekając na widok roztwartych ust, chwycił się jednego z niesfornych kosmyków opadających Flintowi na twarz i spadłby na chodniczek, gdyby mężczyzna nie złapał go w locie. Bawiąc się nim, poprzez podstawianie mu na zmianę drugiej ręki, słuchał dalszych wypowiedzi czarownicy, której tutaj towarzyszył. Nie miał jednak odpowiedzi na drugie pytanie.

– Wiesz... mój tok myślenia wyglądał tak – ściąga mnie tu list twierdzący, że Śmierciożercy dopuścili się rzeczy przeokrutnej i być może zmienili coś bezpowrotnie w naszym ekosystemie. Nie jestem świrem, nie czuję się świrem – obok Hogwartu również rośnie las pełen niebezpieczeństw, ale nikt nie zakazał do niego wchodzić, ludzie mają przecież własny rozum, a i bez tych całych upiorów można z łatwością natrafić gdzieś na groźną kelpie. Moja głowa była nastawiona na to, że to tam, w tym lesie będą działy się wszystkie dziwactwa, wiesz? I wtem największe z tych, które mogłem zaobserwować własnymi oczyma, nie jest z nim związane. – Zamiast w Dolinie Godryka znajdowali się w jednym z ulubionych miejsc jego przyjaciółki. – I może to trochę głupie, to pomyślałem: czemu? Przestawiło mi to coś w głowie, Hella, te rośliny interesują mnie mniej niż całe to otoczenie... Miałem rozwikłać zagadkę Polany Ognisk, a odkrywam jakiś sekret Londynu – w ogrodzie w samym centrum miasta. Dlaczego Maida Vale i akurat we wrześniu? – Oczywiście, że ktoś musiał tu to dziadostwo przywieźć, ale czemu zakwitły na wrzesień, a nie wtedy, kiedy zwykły robić to inne kwiaty? – Inwazyjny gatunek róż. – Jak to w ogóle brzmiało! – Niby gdybym miał wybrać miejsce, w którym szukałbym tych konkretnie kwiatów, słusznie wybrałbym to... – Uwolnił tegoż robala, odkładając go na jeden z krzewów, spokojnie obserwując jego poczynania. Zgodnie z niezbyt odważnym założeniem, wędrował po liściach czarnych róż zupełnie tak, jak wędrowałby po liściach każdej innej róży w tym ogrodzie. Z lekkością, ale i ostrożnością, żeby przypadkiem nie trafić na ostre kolce. – Swoją drogą – rzucił, jeszcze nie odrywając od niego ciekawskiego spojrzenia – nie wydaje mi się, aby ktokolwiek miał ci za złe pobranie próbki. Gdyby ktoś był na ciebie zły, to poproszę Victorię, żeby się za nami wstawiła. Osobiście jednak nie sadziłbym jej w ogrodzie razem z innymi kwiatami...

Przeniósł to spojrzenie na nią i uśmiechnął się ciepło. W uśmiechu Flinta rozbrzmiewały słońce, ciepło i żar. I mogło to być na pierwszy rzut oka mylące, ale jak się nad tym głębiej pochyliło – oh jakże to pasowało do człowieka, którego dusza urodziła się na pustyni, aby tęsknymi oczyma wpatrywać się w Księżyc. To noc przynosiła potrzebny mu chłód. Wyprostował się, jeszcze raz rozejrzał wokół i dostrzegł, jak para zajmująca dotychczas zadaszone miejsce, do którego chcieli się udać, wreszcie stamtąd idzie. Nie miał pojęcia, że dało się obściskiwać tyle czasu w miejscu publicznym i nie poczuć choćby okrucha wstydu, kiedy zmarszczył brwi na ich widok.

– Cóż, w oranżerii, w donicach o tam – skinął głową – też rosną.


Matka nadała mi takie imię,
żeby poprawnie wymawiały je tylko drzewa i wiatr
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Dægberht Flint (3024), Helloise Rowle (3283), Pan Losu (165)




Wiadomości w tym wątku
[07/09/72] Kwiaty są gwiazdami ziemi - przez Helloise Rowle - 06.06.2025, 22:59
RE: [07/09/72] Kwiaty są gwiazdami ziemi - przez Dægberht Flint - 08.06.2025, 08:39
RE: [07/09/72] Kwiaty są gwiazdami ziemi - przez Pan Losu - 08.06.2025, 08:39
RE: [07/09/72] Kwiaty są gwiazdami ziemi - przez Helloise Rowle - 26.06.2025, 14:36
RE: [07/09/72] Kwiaty są gwiazdami ziemi - przez Dægberht Flint - 30.06.2025, 19:46
RE: [07/09/72] Kwiaty są gwiazdami ziemi - przez Helloise Rowle - 11.07.2025, 14:09
RE: [07/09/72] Kwiaty są gwiazdami ziemi - przez Dægberht Flint - 24.07.2025, 10:13
RE: [07/09/72] Kwiaty są gwiazdami ziemi - przez Helloise Rowle - 31.07.2025, 10:43
RE: [07/09/72] Kwiaty są gwiazdami ziemi - przez Dægberht Flint - 06.08.2025, 19:11
RE: [07/09/72] Kwiaty są gwiazdami ziemi - przez Helloise Rowle - 15.08.2025, 17:10
RE: [07/09/72] Kwiaty są gwiazdami ziemi - przez Dægberht Flint - 27.08.2025, 10:30
RE: [07/09/72] Kwiaty są gwiazdami ziemi - przez Helloise Rowle - 27.08.2025, 14:14
RE: [07/09/72] Kwiaty są gwiazdami ziemi - przez Dægberht Flint - 10.10.2025, 18:32
RE: [07/09/72] Kwiaty są gwiazdami ziemi - przez Helloise Rowle - 28.10.2025, 12:45
RE: [07/09/72] Kwiaty są gwiazdami ziemi - przez Dægberht Flint - 14.11.2025, 16:04

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa