• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[09/09/72] Matczyna Troska o dobra doczesne

[09/09/72] Matczyna Troska o dobra doczesne
fretka
wiek
21
sława
I
krew
półkrwi
genetyka
metamorfomag
zawód
kieszonkowiec
uwaga - metamorfomag na gigancie! dość wysoka mulatka, 175 cm, 83 kg, kręcone czarne włosy, intensywnie zielone oczy

Keyleth Nico Yako
#4
18.06.2025, 22:09  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.06.2025, 13:33 przez Keyleth Nico Yako.)  
Było źle a miało być jeszcze gorzej. Bolało bardzo i ciężko było się pozbierać, wyszarpnąć wysmyknąć... Przez głowę Keyleth przechodziły szkolne wspomnienia i lekcje eliksirów z Abue Ginda, która z racji wybitnego węchu Keyleth gnębiła ją tysiąckroć bardziej. A może była to kwestia czegoś, co wywinęła jej matka lata wcześniej, pod kuratelą niestety tej samej osoby? Łzy nie zalśniły jednak w oczach dzielnego Lewisa, który przecież nie miał takich traumatycznych doświadczeń ze szkoły (choć pewnie miał inne swoje).

Nie hersztmamuśki mugolki (być może) Keyleth bała się najbardziej. Pan Woody spojrzał na nią srogo i już wiedziała, że wpadła po czubek głowy w problemy. Nie wiedziała do końca czy ona będzie je mieć, czy Lewis, czy oni oboje. Miała się na coś przydać, przydała się na nic, a cichce polecenie wydane do ucha oblepiło jej kręgosłup poczuciem winy, choć przecież żadna wina jeszcze nie została jej przedstawiona. Może teraz przegięła? Może powinna zostać w kuchni kroić seler? Może pan Woody nigdy jej nie wybaczy, że dwie noce z rzędu pozwoliła swojej materii fluktuować i przybierać inne formy?

Skinął tylko głową, pospiesznie, na znak, że zrozumiał, że to nie będzie problemu. Był na górze, znał górę, wystarczyło tylko się skupić, dobrze i skutecznie... Swoją dłonią mocno złapał za nadgarstek ręki, która wciąż żelaznym chwytem dewastowała kawałek jego ciała. Drugą ręką wyciągnął z kieszeni różdżkę. Nie warto było ryzykować, z resztą... kto by zauważył taki detal, że ta różdżka i patyk, który używał McKinnon były inne?

- No to siup! - powiedział niezbyt przekonany do kobiety, która i tak za nic miała jego słowa, a potem zamknął oczy i mimo bólu, strachu i upokorzenia skoncentrował się na piętrze Rejwachu. Znajdź się tam i przypilnuj. Tylko tyle. Aż tyle. Zaraz potem podjął próbę teleportacji. Z wydechem, jak uczyła ją matka.

Translokacja ◉◉◉○○ - teleportacja siebie i pani matki zbirów na piętro Rejwachu
Rzut Z 1d100 - 60
Sukces!

Szczęśliwie tym razem, z własną rozdzką w dłoni nie było aż takich problemów. Keyleth wybrała jeden z najciaśniejszych pokoi które widziała ze są puste (składzik na miotły? Nieistotne...). Umysł niemaga był prosty do zasugerowania snu... Tak było lepiej. Tak było łatwiej wrócić do swojej twarzy i w pełni niepokoju czekać na Pana Woodyego tak jak kazał.

Dusza na ramieniu, ale przynajmniej rodzina była bezpieczną tutaj. W miejscu które na moment stało się jej nowym domem.

Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Keyleth Nico Yako (660), Woody Tarpaulin (833)




Wiadomości w tym wątku
[09/09/72] Matczyna Troska o dobra doczesne - przez Woody Tarpaulin - 31.05.2025, 23:57
RE: [09/09/72] Matczyna Troska o dobra doczesne - przez Keyleth Nico Yako - 17.06.2025, 17:11
RE: [09/09/72] Matczyna Troska o dobra doczesne - przez Woody Tarpaulin - 18.06.2025, 18:28
RE: [09/09/72] Matczyna Troska o dobra doczesne - przez Keyleth Nico Yako - 18.06.2025, 22:09

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa