• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[10.09.1972] Vodka, vows, and a very fake last name| Ambroise & Ger

[10.09.1972] Vodka, vows, and a very fake last name| Ambroise & Ger
Szelma
Yes, it's dangerous.
That's why it's fun.
wiek
29
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Łowczyni
Od czego warto zacząć? Ród Yaxley ma w swoich genach olbrzymią krew. Przez to właśnie Geraldine jest dosyć wysoka jak na kobietę, mierzy bowiem 188 cm wzrostu. Dba o swoją sylwetkę, jest wysportowana głównie przez to, że trenuje szermierkę, lata na miotle, biega po lasach. Przez niemalże całe plecy ciągnie się jej blizna - pamiątka po próbie złapania kelpie. Rysy twarzy dość ostre. Oczy błękitne, usta różane, diastema to jej znak rozpoznawczy. Buzię ma obsypaną piegami. Włosy w kolorze ciemnego blondu, gdy muska je słońce pojawiają się na nich jasne pasma, sięgają jej za ramiona, najczęściej zaplecione w warkocz, niedbale związane - nie lubi gdy wpadają jej do oczu. Na lewym nadgarstku nosi bransoletkę z zębów błotoryja, która wygląda jakby lewitowały. Porusza się szybko, pewnie. Głos ma zachrypnięty, co jest pewnie zasługą papierosa, którego ciągle ma w ustach. Pachnie papierosami, ziemią i wiatrem, a jak wychodzi z lasu do ludzi to agrestem i bzem jak jej matka. Jest leworęczna.

Geraldine Greengrass-Yaxley
#3
07.06.2025, 23:18  ✶  

To nie było szczególnie trudne. Namówienie Roisa do czegokolwiek w podobnym stanie było całkiem prostym zadaniem. Wystarczyła odpowiednia mina, trafiony ton głosu, a wiedziała, że bez żadnego problemu postąpi tak, jak chciała. Zresztą to chyba nie zależało tylko od tego, czy i jak bardzo był pijany. W tej chwili zarówno on, jak i ona zdecydowanie przesadzili z ilością alkoholu, który w siebie wlali. To, że jeszcze jakoś udało im się ciągnąć swoje nogi było cudem, ale należeli do osób, które miały pod tym względem ogromne możliwości. Geraldine przestała liczyć butelki, które udało im się opróżnić. To nie miało sensu na dłuższą metę, ale mieli przecież co świętować? Czyż nie? W końcu Ambroise do nich wrócił z Londynu, wszyscy byli cali i zdrowi, a przede wszystkim wreszcie znowu do siebie wrócili i postępowali właściwie. Należał im się taki moment, w którym mogli pozostawić za sobą wszystkie problemy i po prostu żyć chwilą.

Muzyka dochodzącą z budynku przed którym się znaleźli była bardzo głośna, w przeciwieństwie do tego, co działo się w miasteczku. Miała wrażenie, że całe zamilkło, i coś działo się tylko i wyłącznie w tej kamienicy, czy to właściwie była kamienica? Aktualnie nie umiała tego stwierdzić, bo nieco jej się rozmazywał obraz. Cóż, takie to już było życie. Nie miała pojęcia po co właściwie zeszli do miasteczka, nogi ich tu przyniosły, potrzebowali wyrwać się z domu, ale teraz wszystko wydawało się mieć sens. No nie mogli sobie odpuścić takiej okazji, czyż nie? Szkoda byłoby z tego nie skorzystać. Miała wrażenie, że wszyscy mieszkańcy już znajdowali się w środku, na pewno nikt nie zauważy, gdy i oni się tam znajdą. Mogliby trochę bardziej się odprężyć, wmieszać się w tłum, wypić jeszcze więcej alkoholu, póki co widziała tylko i wyłącznie plusy tej sytuacji.

- Coś Ty? Mam się do Ciebie nie przyznawać? - Nieco przeciągnęła każde słowo, niczym rozkapryszone dziecko. No nie, tak nie mogło się zdarzyć. Wchodzili razem, to i razem musieli stamtąd wyjść. Nie zamierzała udawać, że go nie zna, bez względu na to, co by się nie działo. Zresztą liczyła na to, że on postąpi tak samo, a tak właściwie to w ogóle nie brała pod uwagę takiej opcji. Na pewno nikt nie zauważy ich obecności.

Goście byli zajęci dobrą zabawą, a para młoda gośćmi, przecież to wszystko samo się układało. Wystarczy, że zrobią krok i już będą w środku. Znajdą wolne miejsce przy którymś ze stolików, chociaż czy w ogóle go potrzebowali? Nie wchodzili tam, żeby siedzieć. Mieli się nieco doprawić i może potańczyć, melodia dochodząca z wewnątrz naprawdę zachęcała do tuptania nóżką.

- Ależ, oczywiście, dyskretnie, cichosza, nie może być inaczej. - Skoro już zadecydowali o tym, że to zrobią, wsunęła swoje ramię pod rękę Ambroisa, bo obawiała się, że na wejściu może się poślizgnąć, czy tam wywinąć orła, wywrócić się na twarz, czy jeszcze coś innego. Potrzebowała oparcia, aby zrobić to pewnie, miała wrażenie, że on też tego potrzebował. Trochę, jakby ślepy prowadził ślepego... ale kto by się tam tym przejmował. To był ich czas, mogli świętować, prawda?

Bez sensu było się dłużej nad tym zastanawiać, zamiast tego po prostu zrobiła krok w przód, w kierunku drzwi, bardzo mocno skupiała się na tym, aby się nie potknąć, jeszcze nie teraz, później wszystko mogło się zdarzyć.

- Dobra, to na trzy, cztery... - Nie zdążyła odliczyć do końca, a już wprowadzała ich na salę pełną bawiących się ludzi. Wszyscy byli elegancko ubrani, odruchowo przeniosła wzrok na Roisa, a później na siebie samą... Greengrass nie wyglądał najgorzej, zawsze starał się trzymać fason, ona nieco się wyróżniała na tle gości, ale chyba byli równie pijani co oni... może nikt nie zwróci na to uwagi. Odważnie, musieli iść przed siebie, jakby faktycznie mieli znajdować się dokładnie w tym miejscu, jakby ktoś ich zaprosił na to wesele. Póki co - nikt nie zwrócił na nich uwagi. To chyba było całkiem pozytywnym przebiegiem wydarzeń.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Ambroise Greengrass-Yaxley (14542), Geraldine Greengrass-Yaxley (8151)




Wiadomości w tym wątku
[10.09.1972] Vodka, vows, and a very fake last name| Ambroise & Ger - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 06.06.2025, 23:54
RE: [10.09.1972] Vodka, vows, and a very fake last name| Ambroise & Ger - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 07.06.2025, 03:11
RE: [10.09.1972] Vodka, vows, and a very fake last name| Ambroise & Ger - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 07.06.2025, 23:18
RE: [10.09.1972] Vodka, vows, and a very fake last name| Ambroise & Ger - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 08.06.2025, 17:42
RE: [10.09.1972] Vodka, vows, and a very fake last name| Ambroise & Ger - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 09.06.2025, 19:49
RE: [10.09.1972] Vodka, vows, and a very fake last name| Ambroise & Ger - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 10.06.2025, 03:54
RE: [10.09.1972] Vodka, vows, and a very fake last name| Ambroise & Ger - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 12.06.2025, 09:40
RE: [10.09.1972] Vodka, vows, and a very fake last name| Ambroise & Ger - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 12.06.2025, 22:37
RE: [10.09.1972] Vodka, vows, and a very fake last name| Ambroise & Ger - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 14.06.2025, 22:57
RE: [10.09.1972] Vodka, vows, and a very fake last name| Ambroise & Ger - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 15.06.2025, 01:36
RE: [10.09.1972] Vodka, vows, and a very fake last name| Ambroise & Ger - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 16.06.2025, 19:47
RE: [10.09.1972] Vodka, vows, and a very fake last name| Ambroise & Ger - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 17.06.2025, 02:08
RE: [10.09.1972] Vodka, vows, and a very fake last name| Ambroise & Ger - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 17.06.2025, 19:33
RE: [10.09.1972] Vodka, vows, and a very fake last name| Ambroise & Ger - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 18.06.2025, 01:08
RE: [10.09.1972] Vodka, vows, and a very fake last name| Ambroise & Ger - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 18.06.2025, 20:41
RE: [10.09.1972] Vodka, vows, and a very fake last name| Ambroise & Ger - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 19.06.2025, 14:42
RE: [10.09.1972] Vodka, vows, and a very fake last name| Ambroise & Ger - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 20.06.2025, 17:20
RE: [10.09.1972] Vodka, vows, and a very fake last name| Ambroise & Ger - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 20.06.2025, 21:18
RE: [10.09.1972] Vodka, vows, and a very fake last name| Ambroise & Ger - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 28.06.2025, 21:53

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa