• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wyspy Brytyjskie Szkocja [05.09 Szkocki domek Longbottomów | Erik & Anthony] Just in the way they are

[05.09 Szkocki domek Longbottomów | Erik & Anthony] Just in the way they are
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#13
29.05.2025, 14:22  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.05.2025, 14:56 przez Anthony Shafiq.)  
Wspólne przebywanie w kuchni, w zaciszu Jeleniej Góry sprawiało mu przyjemność. Miało być oderwaniem od trosk, miało być zapomnieniem, snem na jawie, rozkoszą rozciągniętą w czasie trwającej godziny gry wstępnej obfitującej w gesty, takie jak ten - powolne smakowanie siebie, subtelny dotyk, który miał pobudzić zmysły łagodnością i leniwie dawkowaną torturą przeciągającego się pragnienia. Teraz, gdy ich apetyt na siebie został zaspokojony w gwałtowności letniej burzy, Anthony chciał nadać inny tor ich bliskości. Ukształtować ją w intymności preludiów z których utkane są jesienne wieczory, pełne ciepła dogasającego ognia w kominku. Ich relacja przypominała do tej pory tajfun, okazjonalnie nawiedzający różne części świata. Ale wicher namiętności zdawał się Shafiqowi niezbyt pewnym fundamentem czegoś co miałoby przetrwać próbę czasu.

Z drugiej strony język Erika tak pięknie układał się na skórze, tak kusząco, by porzucić agendę spotkania, które według wszelkich prawideł bardziej można byłoby nazwać randką niż cokolwiek co robili wcześniej.

Wybrał jakąkolwiek szklankę polegając na opinii kogoś, kto wielokrotnie potwierdzał, że powinien trzymać się jak najdalej od kuchni.
– Zamierzasz tak stać bezczynnie? Zobacz, w przepisie należy przygotować maślaną masę, którą smaruje się wałki ciasta przed zawinięciem. Cukier i cynamon, odrobina gałki muszkatołowej czymkolwiek jest. – Anthony nie wiedział, że jego usłużny skrzat dał owszem wszelkie składniki do tego przepisu, ale w swej skrzaciej złośliwości podszedł do tego zadania bardzo dosłownie i owszem dał te przyprawy - w formie zasuszonej zwiniętej kory oraz kulki, którą dopiero trzeba było ztarkować.

Ciasto wydawało się być odpowiednie - czymkolwiek znaczył ów tajemniczy, nieustandaryzowany opis. Shafiq odsunął ręce i z niesmakiem skonstatował, że mimo sprężystości jego dzieła, część ów ciasta wciąż lepi się do palców. Wziął drewnianą łyżkę i zaczął metodycznie, raz za razem zsuwać nadmiar lepiącego tworu podejmując temat, który przechylał jego agendę wieczoru w drugą stronę. Poważny ton wysmyknął mu się z ust. Nie chciał pouczać Erika, ale...

– Wiesz... Umiejętność i kompetencja, to coś czego nabywa się z doświadczeniem. A Twoje naturalne predyspozycje zakładam, mimo wszystko zderzają się z koniecznością czasów, które nastały. – Odetchnął, przytłoczony nagłą falą myśli o własnych koszmarach, o lękach, o poczuciu winy, które toczyło jego duszę od trzech długich tygodni.

Stałem się częścią tego, pod koniec lipca. Bardziej nielegalne, niż twoje czy nasze kombinacje. Podziemna bojówka.

Te słowa Morpheusa odbijały się echem w jego czaszce i nawet najdrobniejsze, najsłodsze chwile razem, nie potrafiły tego zatrzeć.

Wojna zapukała do jego drzwi. Wojna od dawna była w jego domu, a on został zmuszony by ją zauważyć.

Anthony poddał się i wziął ścierkę, podejmując próbę ściągnięcia z palców ciasta. Mówił dalej:
– To nie jest aż tak trudne, jak można byłoby przypuszczać. Nawet Jonathan się tego nauczył niedługo po szkole. Ja sam, poświęciłem temu całe wakacje, gdy tylko odkryłem, że to nie dziewczyny zaprzątają mi myśli. Fakt, że podobają mi się mężczyźni, jest widoczny dla każdego obdarzonego zdolnością widzenia aur czy nici. A tych nie brakuje. Myśląc o karierze politycznej nie miałem wyjścia, każdy mój przeciwnik, mógłby ten aspekt mojej osoby z łatwością wykorzystać przeciwko mnie. – Mówił o sobie, ale tak na prawdę mówił o nim. Erik nie był i nie aspirował do miana polityka. Ale ciążyły na nim inne zobowiązania, włącznie z opinią, która krążyła na temat jego rodziny. – To był powód z resztą mojego dystansu do Ciebie podczas wyjazdu. Nie chodziło tylko o to, żeby naszemu drogiemu Morpheusowi nie krwawiły oczy. – Było to dziwne, nazywać Morpheusa przyjacielem tak otwarcie, po 20 latach udawania, że niezbyt wiele ich łączy. Zakaz pojawiania się w Warowni sprzyjał, tak samo jak awersja starszego z Longbottomów do przyjęć. Niezwykle rzadko widywani razem, zawsze ubrani w ciasne gorsety etykiety salonowej. Dopiero wspólny wyjazd do Egiptu mógł ujawić wielu osobom, że ich zażyłość jest o wiele większa, we wzajemnym zrozumieniu, w myślach, które można było urwać w połowie, z pełną świadomością że drugie zrozumie. Anthony uśmiechnął się nieco rozbawiony tą myślą o krwawiących oczach, przywołując twarz przyjaciela, to jaki grymas przyjmowała za każdym razem gdy wspominał mu o swojej relacji z jego bratankiem. Był to jednak uśmiech niosący więcej znaczeń, również tych bolesnych, zważywszy na obecne położenie Anthony'ego i Erika, ich rodzącej się relacji, romansu, może czegoś więcej. Obaj w końcu byli na celowniku, choć z różnych powodów. – W hotelu chociażby moja siostra jest widmowidzem, ale też nie brak przeciwników Anglii, przeciwników mojego ojca o wybitnych umiejętnościach. I nie mówię tu o leglimencji, samo jasnowidzenie może być poważnym ryzykiem. Jeden fałszywy krok i dalibyśmy amunicje, powróz na własne karki. Tam... ale przecież i tutaj w Anglii. Musimy to dobrze przemyśleć, wszak nie wiemy ile tego typu osób zasila szeregi Śmierciożerców. – Jego ton był spokojny, rzeczowy. Opanował drżenie głosu, opanował strach o niego. Mogli działać. Mieli dużo czasu, a sztuka, którą nauczył się przed laty jeszcze jako nastolatek, wydawała mu się teraz tak oczywista i naturalna jak oddychanie.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (6071), Erik Longbottom (3588)




Wiadomości w tym wątku
[05.09 Szkocki domek Longbottomów | Erik & Anthony] Just in the way they are - przez Anthony Shafiq - 11.11.2024, 16:27
RE: [05.09 Erik & Anthony] Just in the way they are - przez Erik Longbottom - 11.01.2025, 23:58
RE: [05.09 Erik & Anthony] Just in the way they are - przez Anthony Shafiq - 16.01.2025, 11:15
RE: [05.09 Erik & Anthony] Just in the way they are - przez Erik Longbottom - 29.01.2025, 22:07
RE: [05.09 Erik & Anthony] Just in the way they are - przez Anthony Shafiq - 30.01.2025, 01:00
RE: [05.09 Erik & Anthony] Just in the way they are - przez Erik Longbottom - 19.02.2025, 14:32
RE: [05.09 Erik & Anthony] Just in the way they are - przez Anthony Shafiq - 06.03.2025, 23:00
RE: [05.09 Erik & Anthony] Just in the way they are - przez Erik Longbottom - 18.03.2025, 21:56
RE: [05.09 Erik & Anthony] Just in the way they are - przez Anthony Shafiq - 25.03.2025, 09:52
RE: [05.09 Erik & Anthony] Just in the way they are - przez Erik Longbottom - 16.04.2025, 21:38
RE: [05.09 Erik & Anthony] Just in the way they are - przez Anthony Shafiq - 25.04.2025, 11:07
RE: [05.09 Erik & Anthony] Just in the way they are - przez Erik Longbottom - 04.05.2025, 20:49
RE: [05.09 Erik & Anthony] Just in the way they are - przez Anthony Shafiq - 29.05.2025, 14:22
RE: [05.09 Erik & Anthony] Just in the way they are - przez Erik Longbottom - 20.06.2025, 21:53
RE: [05.09 Erik & Anthony] Just in the way they are - przez Anthony Shafiq - 21.06.2025, 21:45

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa