04.05.2025, 15:21 ✶
Natrafiasz na grupową panikę grupy czarodziejów, którzy brali udział w przyjęciu w jednej z magicznych dzielnic. Wpierw podbiega do ciebie mężczyzna, który na pierwszy rzut oka wydaje się mówić sensownie - opowiada ci o niepokojącym zjawisku - kiedy zgromadzili się przy palenisku, ich cienie miały nagle ożyć, oderwać się od właścicieli i uciekać w stronę jednego budynków. Ta noc od początku była szalona i być może byłeś w stanie w to uwierzyć, póki nie dołączyłeś do reszty grupy i nie spostrzegłeś, jak bardzo byli pijani. A może nie tylko pijani? To banda ćpunów i degeneratów z wyższych sfer, która na widok płonących budynków i śmierci mniejszości pochodzenia mugolskiego, urządziła sobie huczną imprezę z szampanem, tabaką i opium. Jeden z nich oddaje mocz na spopielone fundamenty, drugi pisze coś po nich różdżką. Najwyraźniej byli na tyle głupi, aby chcieć cię przestraszyć tamtą historią.