18.04.2025, 18:46 ✶
Basilius w życiu nie powiedzialby tego na głos, a przyznanie się do tej myśli przed samym sobą już i tak sprawiało mu trudność, ale z dwojga złego chyba wolałby mieć dwójkę lekko oskórowanych pacjentów, niż pacjenta z raną na nodze i pacjentkę, która chyba wciąż nie do końca kontaktowała z rzeczywistością, a i tak próbowała wstać ze swojego miejsca.
Oskórowani pacjenci przynajmniej, zwłaszcza ci po nieudanej próbie teleportacji, mieli przecież to do siebie, że, w przeciwieństwie do fragmentów ich skóry, siedzieli w jednym miejscu.
– Proszę pani, proszę usiąść – powiedział, wstając nagle od opatrywania nogi Atreusa, tak aby powstrzymać Roselyn przed pójściem... Gdziekolwiek. – Ambroise Greengrass, tak oczywiście, kojarzę. – Ciężko było nie kojarzyć współpracownika, który jeszcze miał tę miłą zaletę, że przez swoją nogę chodził po schodach wolniej od Basiliusa. Prewett zmarszczył brwi. – Nie jestem pewny, czy był dzisiaj w szpitalu. Na pewno go tam nie widziałem. Na razie jest pani w szoku, pewnie się pani o coś uderzyła, musi pani odpocząć, inaczej nie pomoże pani ani sobie, ani bratu. Może... Mam eliksir na ból głowy, powinien pani pomóc i... – Zmarszczył brwi, bo to mogło zabrzmieć właśnie bardzo głupio. – I krówki?
Oskórowani pacjenci przynajmniej, zwłaszcza ci po nieudanej próbie teleportacji, mieli przecież to do siebie, że, w przeciwieństwie do fragmentów ich skóry, siedzieli w jednym miejscu.
– Proszę pani, proszę usiąść – powiedział, wstając nagle od opatrywania nogi Atreusa, tak aby powstrzymać Roselyn przed pójściem... Gdziekolwiek. – Ambroise Greengrass, tak oczywiście, kojarzę. – Ciężko było nie kojarzyć współpracownika, który jeszcze miał tę miłą zaletę, że przez swoją nogę chodził po schodach wolniej od Basiliusa. Prewett zmarszczył brwi. – Nie jestem pewny, czy był dzisiaj w szpitalu. Na pewno go tam nie widziałem. Na razie jest pani w szoku, pewnie się pani o coś uderzyła, musi pani odpocząć, inaczej nie pomoże pani ani sobie, ani bratu. Może... Mam eliksir na ból głowy, powinien pani pomóc i... – Zmarszczył brwi, bo to mogło zabrzmieć właśnie bardzo głupio. – I krówki?