• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
1 2 3 4 Dalej »
[01.09 Lorraine & Anthony] Out of the murderous innocence of the sea

[01.09 Lorraine & Anthony] Out of the murderous innocence of the sea
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#13
31.03.2025, 20:49  ✶  
Gdy padło pierwsze sakramentalne "nie wiesz kim dla Ciebie jestem", w sumie chciał się odezwać wykorzystując ten moment ciszy, ale powstrzymał się. Nie do końca był pewien co nim powoduje. Ciekawość? Ta chyba pasowałby najprędzej do tego rosnącego poczucia niezrozumienia i zdecydowanego problemu w ich komunikacji, którego dawno temu próżno było szukać. Ale tak jak pierwsi ludzie opuścili raj, aby nigdy więcej nie mówić wprost z Bogiem, tak i Lorraine opuściła przed laty jego dom, a od tego czasu, choć wciąż sobie życzliwie, zdecydowanie mieli problem aby mówić tym samym językiem, nawet jeśli jedno z nich mówiło wszystkimi językami świata.

Ofiarował więc jej swój czas. Ofiarował jej uważne ucho, do każdego słowa, które wypowiadała. Nie było na jego twarzy znać drwiny, ani osądu innego niźli zasłuchanego widza, który z powagą przyjmuje każde słowo monodramu. Lorraine gdy już zaczęła mówić, mówiła dalej, a każde kolejne zdanie wprawiało go w zdumienie, które człowiek miewa, gdy odkryje, że pod jego nieobecność dom mu obrósł czymś oślizgłym i niezbyt mile pchnącym. Oczywiście w tej analogii nie jego gość był grzybem, ale jego przekonania, które narosły dziwacznie na relację niegdyś czystą i pozbawioną aż takich naleciałości, leków, niepewności i strachu przed wypowiadanymi słowami.

Oto Lorraine zdecydowała, a teraz zdawała się lękać konsekwencji swojej decyzji i nawet jeśli Anthony - w swoim mniemaniu i intencji - nie dawał jej odczuć swojego rozczarowania całą sytuacją, o tyle najwidoczniej jego dawna podopieczna zaczęła szukać ich w miejscach w których ich nie było. Pogarda, ostracyzm, czy rzeczywiście siedziałaby tu, gdyby takie było jego o niej mniemanie?

Zamyślił się gdy skończyła, milczał jeszcze gdy przynagliła go do udzielenia odpowiedzi, przypatrując jej się teraz z zupełnie innej perspektywy, mężczyzny pogrążonego w słowach, próbującego pierw uporządkować myśli, nim opuszczą jego usta. W końcu jednak podjął. Łagodnie, możliwie neutralnie, jakby tłumaczył pewną zawiłość prawną, która w procesie translacji zagubiła swoje pierwotne znaczenie.

– Lorraine... Nim odniosę się do Twoich słów, pozwól że od razu wyjaśnię pewną nieścisłość, która się zakradła w mojej propozycji. Pytania postawione tutaj, będące osią tego spotkania są dwa. Pierwsze, czy chcesz w jakikolwiek sposób przyłączyć się do moich działań mających na celu zakończenie konfliktu i przywrócenia statusu quo sprzed jego rozpoczęcia? Jeśli tak, to w jaki sposób? Kim Ty chciałabyś być dla rodzącego się stowarzyszenia, nie dla mnie. Ja... jak sądzę, jak mi się wydaje, wiem jak nasza relacja się kształtuje i jaką Twoją rolę widzę w swoim życiu choć teraz, w obliczu Twojego żalu i oskarżeń o spoglądanie na Ciebie z góry, zdaje się, że potrzebujemy pewnego uściślenia, aby mieć pewność, że oboje znajdujemy się na tej samej stronie. – Nie uśmiechał się, był poważny i stonowany, nie chciał, aby nadmiar emocji zakłócił rzecz dla niego tak ważną, jak nici które wzajem tkali wokół siebie od sześciu lat.

– Więc odpowiadając na Twoje pytanie, wiem z pewnością kim ja dla Ciebie nie jestem. Nie jestem Twoim bogiem, który by brał glinę istnienia i kształtował Cię na garncarskim kole, a gdyby mi się coś nie podobało w Twoim zachowaniu, charakterze to miąłbym Cię i układał od nowa. Nie jestem też Twoim ojcem, który by podstępem i manipulacją nakłaniał Cię do spłaty własnych długów zaciągniętych wobec świata. Nie zamierzam się w żadnej mierze wysługiwać Tobą. Widziałem się przed laty w roli Twojego nieco starszego przyjaciela, który może pokazać Ci świat i znaleźć sposób, abyś miała go na wyciągnięcie własnej dłoni. Podczas tamtej rozmowy dobitnie dałaś mi do zrozumienia, że nie takiej przyjaźni ode mnie oczekujesz. A od tego czasu zdajesz się wkładać w moje usta cudze słowa, w moje myśli cudze intencje i emocje, których tam nie ma. Podjęłaś wybór i ja go szanuję, stąd też dzisiaj moja propozycja przyjęła taką, a nie inną formę. Bo liczy się to jak TY siebie widzisz, jakbyś chciała się widzieć i kształtować w syndykacie, a nie to, jaki byłby mój pomysł na to. Mam oczywiście swoje nadzieje, swoje oczekiwania dotyczące tej współpracy, ale to ma mniejsze znaczenie wobec Twojej woli i stopnia w jaki chciałabyś, podkreślę - jeśli w ogóle, wziąć w tym udział. – Sięgnął po kielich i umoczył usta. Nie rozumiał tego przetaczającego się między nimi nadmiaru, wzmożonej uczuciowości, która dalece wykraczała poza późno barokowy Empfindsamerstil. Pogodził się z tym, że nie jego w tym rola rozumieć, a doświadczać, był to aspekt ich relacji, który zdawał się wartością dodaną, skoro oboje mówili w podobnym języku poezji i metafory. Ten sam jednak język plątał się, gdy potrzebne były jasne deklaracje, zrozumiały osąd. Zbyt duszna atmosfera wymagała w końcu przewietrzenia. Kto wie, może nie byli w sercu cyklonu. Może ten dopiero się zbliżał by wyrównać ciśnienia.

– Nokturn – powiedział niespodziewanie, spoglądając w stronę śpiącej rzeźby ukrytej za listowiem gęstego bluszczu, w pełni świadom jednak jego marmurowej obecności w ogrodzie, w tym przemiłym wrześniowym popołudniu prowadzącym ich nieuchronnie ku pożodze i zagładzie. Powiedział to słowo tak, jakby rozpoczynał sonet, z czułością właściwą do szekspirowskiej mowy, układając usta i język, modulując podniebienie w sposób wprawny, tak aby słowo niby szeptem wypowiedziane, mocy miało tyle by wypełnić wielką salę. – Nokturn jest moją ulubioną miniaturą fortepianową. Nokturn jest doskonały w swojej nieoznaczoności, w nieuchwytności treści przykrytej mrokiem nocy. Nokturn jest tym, co ukryte. Pragnieniami kłębiącymi się na progu przedświadomości, spokojnym snem i morderstwem, pieśnią kochanka i ociekającym potem i krwią seksem. Nokturn niesie to wszystko, co chcielibyśmy ukryć przed światłem dnia. To co piękne, delikatne, łagodne, to co brutalne i bezwzględne. To co brzydkie. Bolesne. To świat, który dla siebie wybrałaś i który ukochałaś ponad wszystko. To świat, który wysyła mi śmierdzące jaja i obszczane koszulki. Listy pełne żalu i wulgarności, obwiniania i drwiny. To świat, który w swoich komunistycznych zapędach, przytłoczony, zdeptany i wściekły chwyciłby za różdżki i pokazałby wszystkim co to znaczy prawdziwa rewolucja. To świat, który zakłada, że ja nim gardzę, że nie widzę jego niezbędności w ekosystemie miasta, więc gardzi mną. I nie wmówisz mi proszę, że ten świat przyjąłby mnie z otwartymi ramionami, ukazując swoje piękne przestrzenie w zamian za odrobinę zainteresowania i szacunku. Z racji mojego urodzenia i pozycji wszystko co powiem, wszystko co bym zasugerował, wszystkie zmiany, jakie bym opłacił... to wszystko zostałoby oplute i odtrącone, nie mam co do tego żadnych złudzeń, to jednak czyni tę sytuację patową dla mnie. Ale nie dla Ciebie.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (8758), Lorraine Malfoy (12702)




Wiadomości w tym wątku
[01.09 Lorraine & Anthony] Out of the murderous innocence of the sea - przez Anthony Shafiq - 22.11.2024, 16:03
RE: [01.09 Lorraine & Anthony] Out of the murderous innocence of the sea - przez Lorraine Malfoy - 29.12.2024, 03:09
RE: [01.09 Lorraine & Anthony] Out of the murderous innocence of the sea - przez Anthony Shafiq - 31.01.2025, 17:08
RE: [01.09 Lorraine & Anthony] Out of the murderous innocence of the sea - przez Lorraine Malfoy - 03.02.2025, 22:41
RE: [01.09 Lorraine & Anthony] Out of the murderous innocence of the sea - przez Anthony Shafiq - 07.03.2025, 08:16
RE: [01.09 Lorraine & Anthony] Out of the murderous innocence of the sea - przez Lorraine Malfoy - 09.03.2025, 00:45
RE: [01.09 Lorraine & Anthony] Out of the murderous innocence of the sea - przez Anthony Shafiq - 15.03.2025, 15:41
RE: [01.09 Lorraine & Anthony] Out of the murderous innocence of the sea - przez Lorraine Malfoy - 15.03.2025, 16:50
RE: [01.09 Lorraine & Anthony] Out of the murderous innocence of the sea - przez Anthony Shafiq - 20.03.2025, 17:16
RE: [01.09 Lorraine & Anthony] Out of the murderous innocence of the sea - przez Lorraine Malfoy - 23.03.2025, 10:54
RE: [01.09 Lorraine & Anthony] Out of the murderous innocence of the sea - przez Anthony Shafiq - 24.03.2025, 11:17
RE: [01.09 Lorraine & Anthony] Out of the murderous innocence of the sea - przez Lorraine Malfoy - 31.03.2025, 04:23
RE: [01.09 Lorraine & Anthony] Out of the murderous innocence of the sea - przez Anthony Shafiq - 31.03.2025, 20:49
RE: [01.09 Lorraine & Anthony] Out of the murderous innocence of the sea - przez Lorraine Malfoy - 01.04.2025, 13:38
RE: [01.09 Lorraine & Anthony] Out of the murderous innocence of the sea - przez Anthony Shafiq - 15.04.2025, 13:24
RE: [01.09 Lorraine & Anthony] Out of the murderous innocence of the sea - przez Lorraine Malfoy - 24.04.2025, 06:05
RE: [01.09 Lorraine & Anthony] Out of the murderous innocence of the sea - przez Anthony Shafiq - 20.05.2025, 17:03
RE: [01.09 Lorraine & Anthony] Out of the murderous innocence of the sea - przez Lorraine Malfoy - 20.05.2025, 21:45
RE: [01.09 Lorraine & Anthony] Out of the murderous innocence of the sea - przez Anthony Shafiq - 13.06.2025, 13:00
RE: [01.09 Lorraine & Anthony] Out of the murderous innocence of the sea - przez Lorraine Malfoy - 19.06.2025, 12:48
RE: [01.09 Lorraine & Anthony] Out of the murderous innocence of the sea - przez Anthony Shafiq - 21.06.2025, 09:26
RE: [01.09 Lorraine & Anthony] Out of the murderous innocence of the sea - przez Lorraine Malfoy - 07.07.2025, 18:03
RE: [01.09 Lorraine & Anthony] Out of the murderous innocence of the sea - przez Anthony Shafiq - 11.07.2025, 15:31
RE: [01.09 Lorraine & Anthony] Out of the murderous innocence of the sea - przez Lorraine Malfoy - 11.07.2025, 18:31
RE: [01.09 Lorraine & Anthony] Out of the murderous innocence of the sea - przez Anthony Shafiq - 19.07.2025, 10:11
RE: [01.09 Lorraine & Anthony] Out of the murderous innocence of the sea - przez Lorraine Malfoy - 28.07.2025, 11:42
RE: [01.09 Lorraine & Anthony] Out of the murderous innocence of the sea - przez Anthony Shafiq - 28.07.2025, 15:13

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa