31.03.2025, 13:21 ✶
Siedzący naprzeciwko niego czarodziej był dla niego o tyle dziwnym przypadkiem, że z jednej strony Basilius miał już doczynienia z problematycznymi pacjentami i pomijając pewną irytację, potrafił zachować spokój w takich sytuacjach. Z drugiej jednak strony, to był ktoś na kim najwyraźniej naprawdę zależało jego kuzynowi, więc w głowie Prewetta istniało naprawdę duże przekonanie, że musiał mu pomóc, czy to się tancerzowi podobało, czy też wręcz przeciwnie, a każdy jego opór napełniał uzdrowiciela pewną frustracją.
– Rozumiem – skomentował, kreśląc kilka słów w swoim notatniku. Kasz najprawdopodobniej nie był pokłosiem żadnej choroby, ani tym bardziej klątwy. Czyli jednak istniała duża szansa, że było to palenie. lub choroba wywołana paleniem. Hm... Trochę szkoda zważywszy na to, że mężczyzna podobno nie był chętny do walczenia z nałogiem. No cóż, najwyżej tak jak obiecał wcześniej Laurentowi, po prostu przepisze mu coś na złagodzenie objawów. – A czy jesteś może wystawiany na jakieś szkodliwe czynniki? Używki? Dym? Pyłki? Opary z eliksirów? Będę też musiał rzucić na ciebie parę zaklęć diagnostycznych, w porządku?
Edge mógł oczywiście odmówić. Nie dostałby wtedy diagnozy i pewnie zasmusiłby Laurenta, ale odmówić mógł.
W tym samym momencie do pokoju wrócił młodszy Prewett i Basilius na chwilę obrzucił czujnym spojrzeniem kuzyna, analizując jego twarz pod kątem jakichkolwiek objawów choroby. Zaraz jednak powrócił wzrokiem do swojego obecnego pacjenta, czekając na odpowiedź na jego pytania.
– Rozumiem – skomentował, kreśląc kilka słów w swoim notatniku. Kasz najprawdopodobniej nie był pokłosiem żadnej choroby, ani tym bardziej klątwy. Czyli jednak istniała duża szansa, że było to palenie. lub choroba wywołana paleniem. Hm... Trochę szkoda zważywszy na to, że mężczyzna podobno nie był chętny do walczenia z nałogiem. No cóż, najwyżej tak jak obiecał wcześniej Laurentowi, po prostu przepisze mu coś na złagodzenie objawów. – A czy jesteś może wystawiany na jakieś szkodliwe czynniki? Używki? Dym? Pyłki? Opary z eliksirów? Będę też musiał rzucić na ciebie parę zaklęć diagnostycznych, w porządku?
Edge mógł oczywiście odmówić. Nie dostałby wtedy diagnozy i pewnie zasmusiłby Laurenta, ale odmówić mógł.
W tym samym momencie do pokoju wrócił młodszy Prewett i Basilius na chwilę obrzucił czujnym spojrzeniem kuzyna, analizując jego twarz pod kątem jakichkolwiek objawów choroby. Zaraz jednak powrócił wzrokiem do swojego obecnego pacjenta, czekając na odpowiedź na jego pytania.