29.03.2025, 18:45 ✶
—06/09/72—
Londyn, 06.09.72
Mój ukochany,
wydarzyła się rzecz najstraszniejsza. Moi rodzice znaleźli list od Ciebie i wpadli w straszliwą furię. Ich twardogłowe uprzedzenia stoją na drodze naszego szczęścia i moje serce krwawi, mimo że od tej straszliwej kłótni, którą z nimi miałam minął tydzień. Jestem więźniem w moim domu, a na moje nieszczęście wszyscy pozostają głusi, czyniąc ze mnie winną tych straszliwości, które na mnie spadły w dniu koncertu. Jedna Marie, moja służka obiecała w wielkim sekrecie wziąć list i mały prezent i wysłać go do Ciebie, dzięki czemu w ogóle mogłam wytłumaczyć Ci się z przedłużającego się milczenia. Moje nieszczęście nie zna miary, ale wiedz, że gdybym miała szansę znów wystąpić przed tamtymi ludźmi, powiedziałabym słowo w słowo to samo. Nie pozwól sobie nigdy powiedzieć, że jesteś gorszy, skoro ja wiem mój najmilszy, żeś najwspanialszym, najszlachetniejszym, najzdolniejszym z ludzi, których kiedykolwiek dane było mi spotkać. Marie pociesza mnie, że gniew papy minie, a ja znów będę mogła zatonąć w Twoim objęciu, wszystko jednak marność, wobec każdej sekundy odmierzanej kapiącymi na pergamin łzami. Listy do mnie kieruj do Marie Morel, ona będzie mi je przekazywać, a na razie muszę pozostać w swej najwyższej wieży i biernie czekać. Aż trzęsę się z wściekłości miły. Nie wiem czy prędzej nie uschnę z braku Twego słonecznego uśmiechu, niźli doczekam otwarcia wrót. Jeśli tylko jednak zostaną one uchylone... czmychnę ku Tobie.
Twoja na wieki,
R.
do listu dołączona była niewielka paczuszka z kanwą nabitą na płótno i olejnym obrazem, którego sam widok zaciskał serce żalem
![[Obrazek: 8627a6e216b6c1b5b6b35c3a2f7e2c7d.jpg]](https://i.pinimg.com/736x/86/27/a6/8627a6e216b6c1b5b6b35c3a2f7e2c7d.jpg)