22.10.2022, 19:40 ✶
Uwaga Martina nie padła na zbliżającą się kobietę. Można pomyśleć, że zanotuje obecność intruza w przestrzeni swojej prywatności. Lecz granice intymności życie ulokowało mu skromnie. Dopiero gdyby ktoś natrętnie dobierał się do regału tuż za nim, przesunąłby się leniwie pół metra obok.
Od dawna przestał reagować na głosy, tak rzadko celowały w niego. Nie był jednak zupełnie odcięty od świata. Skierowana ku niemu sylwetka wzbudziła zainteresowanie po dłuższej chwili. Zakończył czytać rozpoczęte zdanie i dopiero wtedy skierował uwagę na postać. Kobieta. Wydawała się czymś przejęta. Wtedy też to dostrzegł. Przód jego płaszcza, szczególnie kołnierz, hojnie oprószony był popiołem. Wiatr to niezły żartowniś, a Martin rzadko kiedy zwracał uwagę na maniery palenia, szczególnie będąc na zewnątrz.
— Ah.
Zamknął książkę, wcisnął ją pod pachę i odwrócił się od Brenny. Wyraźnymi ruchami zaczął strzepywać popiół na podłogę jednocześnie traktując go Chłoszczyścem. Użyteczność bezróżdżkowych czarów objawiała się szczególnie w takich miejscach i sytuacjach, a skorzystał z tego talentu tylko by nie narazić się na kolejne zawracanie głowy naniesionym zanieczyszczeniem.
Odwrócił się i wskazał podłogę bez większego śladu popiołu. Ponowił podpieranie regału, zanurzając się w przerwanej lekturze.
Od dawna przestał reagować na głosy, tak rzadko celowały w niego. Nie był jednak zupełnie odcięty od świata. Skierowana ku niemu sylwetka wzbudziła zainteresowanie po dłuższej chwili. Zakończył czytać rozpoczęte zdanie i dopiero wtedy skierował uwagę na postać. Kobieta. Wydawała się czymś przejęta. Wtedy też to dostrzegł. Przód jego płaszcza, szczególnie kołnierz, hojnie oprószony był popiołem. Wiatr to niezły żartowniś, a Martin rzadko kiedy zwracał uwagę na maniery palenia, szczególnie będąc na zewnątrz.
— Ah.
Zamknął książkę, wcisnął ją pod pachę i odwrócił się od Brenny. Wyraźnymi ruchami zaczął strzepywać popiół na podłogę jednocześnie traktując go Chłoszczyścem. Użyteczność bezróżdżkowych czarów objawiała się szczególnie w takich miejscach i sytuacjach, a skorzystał z tego talentu tylko by nie narazić się na kolejne zawracanie głowy naniesionym zanieczyszczeniem.
Odwrócił się i wskazał podłogę bez większego śladu popiołu. Ponowił podpieranie regału, zanurzając się w przerwanej lekturze.