25.03.2025, 10:02 ✶
Sądził, że zostanie wywalony przez Bletchleya na zbity pysk, ale tak się nie stało. Zamiast tego otrzymał oświadczenie o tym, że wykazywał się profesjonalizmem i analitycznym myśleniem. Teraz już w sumie nie liczyło się, czy auror zrobił to z litości. Robert przyjął kwitek i podziękował. Był już spokojniejszy, przez co zaczął żałować, że tak się wściekł na starszego mężczyznę. Okazał się przecież być całkiem w porządku jak na aurora.
Kiedy chłopak odchodził — z kwitkiem i pączkiem (którego zapewne miał gdzieś skitrać na później) — zaczął sobie przypominać jeszcze o innych zadaniach, które miał przed sobą. Szefostwo zapewne już szykowało dla niego całą masę takich spraw, a wydłużony wypad do biura aurorów pewnie miało potraktować jako przerwę, po której mógł znowu pracować przez dłuższy czas bez przerwy. Czasem Robert miał wrażenie, że tylko jego nazwisko go tutaj trzymało. Nie radził sobie przecież wybitnie, a dzisiejsza wizyta u aurorów była tego dowodem. Nawet jeśli dostał od Bletchleya zaświadczenie, że było inaczej.
Kiedy chłopak odchodził — z kwitkiem i pączkiem (którego zapewne miał gdzieś skitrać na później) — zaczął sobie przypominać jeszcze o innych zadaniach, które miał przed sobą. Szefostwo zapewne już szykowało dla niego całą masę takich spraw, a wydłużony wypad do biura aurorów pewnie miało potraktować jako przerwę, po której mógł znowu pracować przez dłuższy czas bez przerwy. Czasem Robert miał wrażenie, że tylko jego nazwisko go tutaj trzymało. Nie radził sobie przecież wybitnie, a dzisiejsza wizyta u aurorów była tego dowodem. Nawet jeśli dostał od Bletchleya zaświadczenie, że było inaczej.
Koniec sesji