• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Poza Wyspami v
1 2 Dalej »
[07.09] Tylko kochankowie przeżyją

[07.09] Tylko kochankowie przeżyją
Czarodziej
Parle-moi de la mort, du songe qu'on y mène,
De l'éternel loisir,
Où l'on ne sait plus rien de l'amour, de la haine,
Ni du triste plaisir;
wiek
370
sława
III
krew
czysta
genetyka
wampir
zawód
prywatny detektyw
186cm | 83 kg | szczupła, atletyczna sylwetka | nienaturalnie blada skóra | lekko falujace włosy, ciemny blond | błękitne, zdystansowane oczy | w mowie zwykle silny francuski akcent, ale kiedy chce może z powodzeniem naśladować akademicki brytyjski

Gabriel Montbel
#13
16.03.2025, 01:19  ✶  
Miał dziwnie miłe, łechtające ego uczucie, gdy patrzył jak kobieta wrzucona w morskie odmęty dworskich intryg po pierwszym szoku zetknięcia z lodowatą wodą nagle pokrywa się srebrzystą łuską, odkrywając prawdę o własnej naturze. A może odkrywając nawet nie przed sobą, a przed nim, z jaką swobodą mimo lichości doświadczeń staje naprzeciwko i żąda odpowiedzi. Była wciąż małym jajkiem na drodze do nieskończoności, ale był ciekaw czym jej skorupka nasiąknie, był ciekaw jaki on mógłby mieć na to wpływ. Był zdziwiony, że nie wie tylu rzeczy. Był zachwycony, że drąży, że pyta, że pyta konkretnie jego. Wbrew intencji, karmiła jego i tak napuchnięte krwią paryżan ego.
– Z czasem sama się nauczysz, z czasem mogę Cię nauczyć. Nic prostszego, niż pociągnąć kilka strun o tu… – miękkie białą materią palce pogładziły jej skroń, gdzie jeszcze kilka wieczorów temu na taką pieszczotę pozwalały sobie tylko płatki zwróconego kwiatu, by złapać zapodziany kosmyk i ułożyć go odpowiednio wobec złocistego atrybutu dzisiejszej władzy.

Przyjęła wino, więc odwrócił się by sięgnąć drugi toż samy kielich dla siebie. Zamiast odpowiedzi oplótł jej dłoń o swoje ramię, upijając nieco słodkiego ulepku, aperitifu prawdziwej kolacji. 
– Chodź, powiem Ci, ale nie tu – szepnął, ruszając w stronę altany, nie mogąc przestać się uśmiechać. I nie chodziło nawet o spojrzenia, które ich odprowadzały. Było po prostu w niej coś przyjemnie odświeżającego i jak nie lubił anglików, jak nie lubił wampirów tak po prostu, to towarzystwo lady L jak dotąd biło rekordy akceptowania przez niego jednych i drugich.

Gdy już zajęli  wygodne miejsca, w urokliwym zacisznym miejscu, otoczeni marmurowymi arabeskami, śpiewem nocnych ptaków i lekką, nieustającą bryzą lekkomyślności, a kielichy stuknęły o marmur między nimi, Gabriel rozwiązał wstążkę trzymającą maskę i pozwolił na moment odetchnąć twarzy. Jego oczy były i tak podkreślone kreską i ciepłym cieniem purpury, twarz w kontrze do preferowanej bladości pociągnięta różem, aby skuteczniej udawać alkoholowe upojenie. 
– Zawsze chodzi o smak – powiedział bardzo powoli rozsiadając się wygodniej i mniej dworsko, bardziej… żołniersko. Jakby dłonią odebrał swojej twarzy nie tylko złoty poblask, ale i pewną pozę, którą wkoło roztaczał.

– Strach jest najprostszy do osiągnięcia, zbyt szybko jednak się nudzi. Podniecenie jest następne w kolejności, znajdujące się po drugiej stronie szali życia i śmierci… Przyjemnie natlenia, ale bez dodatku migotliwych iskier zakochania, jest niemal tak łatwe do osiągnięcia jak to wino płynące obecnie z fontann. – cyknął odchylając głowę, by móc przez moment popatrzeć na misterną mozaikę zdobiącą sufit tego skromnego przybytku, przedstawiającą splecione ze sobą ciasno róże.– Zatem dla dobrego, musującego wrażenia na podniebieniu - strach lub podniecenie. Trzeba jednak drążyć dalej. Jeden gest moja pani, jedna podrasowana zaklęciem suknia, a już masz dostęp do bardziej wysublimowanych odczuć, a one wszystkie osadzają się w krwi na kilka, czasem kilkanaście godzin. Zaskoczenie. Ciekawość. Niespełnione pragnienie i w końcu zazdrość. To stadko zbyt długo przebywa w swoim sosie, by reagować intensywniej na roszady, tu czy w Wersalu. Ale nowy, oszałamiająco piękny klejnot… Pobudza wyobraźnię i nie pozwala przejść obojętnym. – Nawet nie zamierzał mydlić jej oczu opowiastkami o tym, jak to był przekonany, że sprawi jej tym przyjemność. Wierzył jednak, że nagroda, że szyja w którą się wbije, żyły które rozerwie, wynagrodzą jej chwilowy dyskomfort. Z resztą, nie dobrał gości przypadkowo. I o ile w wielu oddzielnych sprawach być może prosiłby ją o ograniczenie swoich morderczych zapędów, o tyle życie każdego jednego z obecnych, mógłby spokojnie złożyć na ołtarzu tej obiecującej znajomości.

I rzeczywiście mało miał z Bachusa, chyba, że byłby on, w samym środku orgii, pokryty krwią jak winem, winem jak krwią, w szalonych bachanaliach, w których rozum umyka wobec pragnień ciała, w których słodki czerwony ulepek odkrywa prawdę o człowieku i potworze. Nie był Bachusem, który dawał się napić. Był tym, który sam miał nieutulone pragnienie, a wszyscy wokół mieli się śmiać, mieli tańczyć, mieli otwierać swoje żyły w finezji młotka rozwierającego beczki z winem. 

Przez moment, gdy skończył mówić, zadowolony brzmieniem własnego głosu, mimo paskudnej wyspiarskiej mowy, cień przebiegł po jego twarzy, myśl dziwna i widocznie niepokojąca domagała się posłuchu. Myśl, którą od razu chciał odsunąć od siebie, odwracając wzrok ku tańczącym. Podziemia jego rezydencji były głodne jak on. Zapach róż czuł poprzez własną iluzję z tych kilkudziesięciu metrów. Pierwszy raz jednak odkąd pamiętał, poczuł wewnętrzny sprzeciw wobec dewastacji spoczywającego obok niego nieśmiertelnego pąku, który idąc za wizją zasadzoną przez umiłowany artefakt, tak pięknie wyglądałby u stóp różanego ołtarza. Odwrócił się. Odrzucił pomysł, a rysa na obsydianowej statule była tylko z pozoru niezauważalna, prawdziwie możliwa do poczucia tak przez niego, jak i dziwaczny w swej obrzydliwości przedmiot. Poruszył się niespokojnie, wytrącony z równowagi, zwilżył gardło winem, po czym nieco bezmyślnie przeszedł do prezentacji swoich owieczek, kierując myśli na tor własnego polowania, z pełnią świadomości, że bez względu na jej decyzję, ktoś dzisiaj umrze.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Gabriel Montbel (17033), Lucy Rosewood (9750)




Wiadomości w tym wątku
[07.09] Tylko kochankowie przeżyją - przez Gabriel Montbel - 01.03.2025, 20:45
RE: [07.08] Tylko kochankowie przeżyją - przez Lucy Rosewood - 02.03.2025, 02:08
RE: [07.08] Tylko kochankowie przeżyją - przez Gabriel Montbel - 02.03.2025, 08:51
RE: [07.08] Tylko kochankowie przeżyją - przez Lucy Rosewood - 05.03.2025, 17:15
RE: [07.08] Tylko kochankowie przeżyją - przez Gabriel Montbel - 05.03.2025, 22:27
RE: [07.08] Tylko kochankowie przeżyją - przez Lucy Rosewood - 06.03.2025, 12:07
RE: [07.08] Tylko kochankowie przeżyją - przez Gabriel Montbel - 06.03.2025, 20:40
RE: [07.08] Tylko kochankowie przeżyją - przez Lucy Rosewood - 08.03.2025, 16:37
RE: [07.08] Tylko kochankowie przeżyją - przez Gabriel Montbel - 08.03.2025, 19:06
RE: [07.08] Tylko kochankowie przeżyją - przez Lucy Rosewood - 12.03.2025, 11:10
RE: [07.08] Tylko kochankowie przeżyją - przez Gabriel Montbel - 14.03.2025, 00:49
RE: [07.08] Tylko kochankowie przeżyją - przez Lucy Rosewood - 16.03.2025, 00:50
RE: [07.08] Tylko kochankowie przeżyją - przez Gabriel Montbel - 16.03.2025, 01:19
RE: [07.08] Tylko kochankowie przeżyją - przez Lucy Rosewood - 17.03.2025, 13:06
RE: [07.08] Tylko kochankowie przeżyją - przez Gabriel Montbel - 18.03.2025, 01:25
RE: [07.08] Tylko kochankowie przeżyją - przez Lucy Rosewood - 20.03.2025, 22:59
RE: [07.08] Tylko kochankowie przeżyją - przez Gabriel Montbel - 21.03.2025, 08:00
RE: [07.08] Tylko kochankowie przeżyją - przez Lucy Rosewood - 23.03.2025, 02:19
RE: [07.08] Tylko kochankowie przeżyją - przez Gabriel Montbel - 24.03.2025, 08:20
RE: [07.08] Tylko kochankowie przeżyją - przez Lucy Rosewood - 26.03.2025, 10:13
RE: [07.08] Tylko kochankowie przeżyją - przez Gabriel Montbel - 26.03.2025, 12:53
RE: [07.08] Tylko kochankowie przeżyją - przez Lucy Rosewood - 31.03.2025, 01:20
RE: [07.08] Tylko kochankowie przeżyją - przez Gabriel Montbel - 31.03.2025, 11:32
RE: [07.08] Tylko kochankowie przeżyją - przez Lucy Rosewood - 01.04.2025, 23:23
RE: [07.08] Tylko kochankowie przeżyją - przez Gabriel Montbel - 09.04.2025, 17:58
RE: [07.08] Tylko kochankowie przeżyją - przez Lucy Rosewood - 15.04.2025, 17:29
RE: [07.08] Tylko kochankowie przeżyją - przez Gabriel Montbel - 17.04.2025, 13:54
RE: [07.08] Tylko kochankowie przeżyją - przez Lucy Rosewood - 18.04.2025, 21:02
RE: [07.08] Tylko kochankowie przeżyją - przez Gabriel Montbel - 06.05.2025, 10:11
RE: [07.08] Tylko kochankowie przeżyją - przez Lucy Rosewood - 06.05.2025, 15:20
RE: [07.08] Tylko kochankowie przeżyją - przez Gabriel Montbel - 11.05.2025, 19:25
RE: [07.08] Tylko kochankowie przeżyją - przez Lucy Rosewood - 12.05.2025, 11:54
RE: [07.08] Tylko kochankowie przeżyją - przez Gabriel Montbel - 26.05.2025, 08:42
RE: [07.09] Tylko kochankowie przeżyją - przez Lucy Rosewood - 06.06.2025, 11:38
RE: [07.09] Tylko kochankowie przeżyją - przez Gabriel Montbel - 09.06.2025, 22:48
RE: [07.09] Tylko kochankowie przeżyją - przez Lucy Rosewood - 17.06.2025, 19:25
RE: [07.09] Tylko kochankowie przeżyją - przez Gabriel Montbel - 17.06.2025, 20:47
RE: [07.09] Tylko kochankowie przeżyją - przez Lucy Rosewood - 02.07.2025, 14:13
RE: [07.09] Tylko kochankowie przeżyją - przez Gabriel Montbel - 02.07.2025, 18:54
RE: [07.09] Tylko kochankowie przeżyją - przez Lucy Rosewood - 02.07.2025, 19:50
RE: [07.09] Tylko kochankowie przeżyją - przez Gabriel Montbel - 03.07.2025, 11:25
RE: [07.09] Tylko kochankowie przeżyją - przez Lucy Rosewood - 03.07.2025, 21:17
RE: [07.09] Tylko kochankowie przeżyją - przez Gabriel Montbel - 04.07.2025, 09:13
RE: [07.09] Tylko kochankowie przeżyją - przez Lucy Rosewood - 09.07.2025, 01:35
RE: [07.09] Tylko kochankowie przeżyją - przez Gabriel Montbel - 10.07.2025, 12:18
RE: [07.09] Tylko kochankowie przeżyją - przez Lucy Rosewood - 13.07.2025, 00:32
RE: [07.09] Tylko kochankowie przeżyją - przez Gabriel Montbel - 13.07.2025, 20:36
RE: [07.09] Tylko kochankowie przeżyją - przez Lucy Rosewood - 16.07.2025, 03:33
RE: [07.09] Tylko kochankowie przeżyją - przez Gabriel Montbel - 16.07.2025, 10:00
RE: [07.09] Tylko kochankowie przeżyją - przez Lucy Rosewood - 16.07.2025, 11:53
RE: [07.09] Tylko kochankowie przeżyją - przez Gabriel Montbel - 16.07.2025, 17:24
RE: [07.09] Tylko kochankowie przeżyją - przez Lucy Rosewood - 17.07.2025, 13:34
RE: [07.09] Tylko kochankowie przeżyją - przez Gabriel Montbel - 17.07.2025, 13:52
RE: [07.09] Tylko kochankowie przeżyją - przez Lucy Rosewood - 21.07.2025, 02:48
RE: [07.09] Tylko kochankowie przeżyją - przez Gabriel Montbel - 21.07.2025, 11:25
RE: [07.09] Tylko kochankowie przeżyją - przez Lucy Rosewood - 23.07.2025, 03:39
RE: [07.09] Tylko kochankowie przeżyją - przez Gabriel Montbel - 23.07.2025, 20:40
RE: [07.09] Tylko kochankowie przeżyją - przez Lucy Rosewood - 29.07.2025, 11:36
RE: [07.09] Tylko kochankowie przeżyją - przez Gabriel Montbel - 29.07.2025, 12:11
RE: [07.09] Tylko kochankowie przeżyją - przez Lucy Rosewood - 29.07.2025, 12:47
RE: [07.09] Tylko kochankowie przeżyją - przez Gabriel Montbel - 11.08.2025, 20:43
RE: [07.09] Tylko kochankowie przeżyją - przez Lucy Rosewood - 12.08.2025, 16:02
RE: [07.09] Tylko kochankowie przeżyją - przez Gabriel Montbel - 16.08.2025, 17:28
RE: [07.09] Tylko kochankowie przeżyją - przez Lucy Rosewood - 25.08.2025, 09:16
RE: [07.09] Tylko kochankowie przeżyją - przez Gabriel Montbel - 01.09.2025, 11:25
RE: [07.09] Tylko kochankowie przeżyją - przez Lucy Rosewood - 04.09.2025, 15:23
RE: [07.09] Tylko kochankowie przeżyją - przez Gabriel Montbel - 04.09.2025, 16:11
RE: [07.09] Tylko kochankowie przeżyją - przez Lucy Rosewood - 04.09.2025, 16:52
RE: [07.09] Tylko kochankowie przeżyją - przez Gabriel Montbel - 04.09.2025, 17:13

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa