• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna Dziurawy Kocioł v
1 2 Dalej »
[2.09.1972] "Invite a vampire once, and they'll never leave." - Faye i Isaac

[2.09.1972] "Invite a vampire once, and they'll never leave." - Faye i Isaac
Dumbass bisexual
"Każdy problem ma rozwiązanie. Jeśli nie ma rozwiązania, to nie ma problemu."
wiek
31
sława
IV
krew
półkrwi
genetyka
widmowidz
zawód
Historyk magii, pisarz, dziennikarz
Brązowe włosy, granatowe, błyszczące oczy, kapelusz i wieczny uśmiech na twarzy! Isaac ma 186 cm wzrostu, więc na randkę przygotuj szpilki:* Pachnie dymem, bursztynem oraz wanilią.

Isaac Bagshot
#9
12.03.2025, 23:48  ✶  
Isaac zaciągnął się papierosem i powoli wypuścił dym, układając myśli.
-Gdzie się szlajałem? Po szkole wyjechałem do rodziców, do Norwegii, żeby pracować z nimi na wykopaliskach. Miałem wtedy w głowie romantyczne wyobrażenia o wielkich odkryciach, ale okazało się, że bycie młodym, ambitnym historykiem to głównie segregowanie dokumentów i parzenie kawy starszym badaczom.- Zaśmiał się cicho, nie czując już goryczy, a raczej pewnego rodzaju sentyment.- Po pół roku stwierdziłem, że jeśli mam kiedykolwiek coś osiągnąć, to muszę iść własną drogą.- Oparł się wygodniej o oparcie krzesła, zerkając na Faye, która nadal wertowała menu, wyglądając, jakby wybierała swój los na najbliższe godziny.
Westchnął i uśmiechnął się do siebie, jakby wracał myślami do tamtych czasów. W tamtym okresie wydawało mu się, że rodzice w końcu pozwolą mu być częścią ich świata. Szybko się przekonał, że matka miała inne plany, a ojciec… ojciec już wtedy był nieobecny.
-Potem przeniosłem się do Irlandii. Kursy z historii magii. Trochę nauki, trochę pubów, sporo czasu w bibliotekach. Byłem dobry w tym, co robiłem, więc szybko wciągnąłem się w badania. Wtedy zaczęły się podróże - na początku z ciekawości, potem już zawodowo. Długo mieszkałem w Polsce. Szkoda, że się minęliśmy.- Spojrzał na dziewczynę uważniej.-Napisałem tam książkę. O przenikaniu się kultur mugolskiej i magicznej. Polska mnie kupiła. Szczerze? Bardzo pokochałem ten kraj.- Jego głos zabrzmiał cieplej, bardziej emocjonalnie.-Polska ma w sobie coś, czego nie da się podrobić. Historia wpleciona w każdy bruk, w każdą ścianę kamienic, w każdy pomnik. Ludzie pełni skrajności - zamknięci i gościnni jednocześnie. Magia, która na przestrzeni wieków w spokoju współistniała obok świata mugolskiego, to coś, co bardzo mnie fascynuje. A potem wciągnęła mnie historia II wojny światowej. Byłem w krajach, które dotknął Holokaust. Studiowałem dokumenty, odwiedzałem miejsca, w których historia nadal była żywa. Wiesz, niektóre rzeczy, które tam zobaczyłem… Nie da się ich odwidzieć.- Nie dokończył zdania, po prostu potrząsnął głową i zaciągnął się papierosem. Czuł, jak atmosfera ich rozmowy powoli gęstnieje, jak znów skręcają w rejony, które nie sprzyjały lekkim, barowym pogawędkom. Uśmiechnął się przepraszająco.
-A wróciłem, bo słyszałem, że w Wielkiej Brytanii nie dzieje się najlepiej.- Westchnął i uniósł brew.-No i proszę, znów wróciliśmy na polityczne tematy. Przepraszam.- Oparł łokcie na stole, po czym uśmiechnął się z rozbawieniem.
-Miłość nie miała z tym nic wspólnego, chyba że chodzi o miłość do ojczyzny. A dlaczego Włochy były dla ciebie traumatyczne?- Zanim zdążył otrzymać odpowiedź, obok ich stolika pojawiła się wysoka, dobrze zbudowana kobieta o kruczoczarnych włosach, ubrana w cekinową, różową suknię. Pióra przy dekolcie drżały delikatnie przy każdym jej ruchu, a gdy się pochyliła, jej męski, niemal dudniący głos zabrzmiał w powietrzu.
-No dobra, księżniczki, co wam podać?
Faye szybko mogła dostrzec że wszystkie kelnerki były wystylizowane w podobny sposób - bujne peruki, intensywne makijaże i dopasowane suknie, podkreślające ich sylwetki. Wszystko wskazywało na to, że byli to mężczyźni przebrani za kobiety!
Goście siedzący przy stolikach w większości wyglądali na pary tej samej płci. Niektórzy prowadzili ciche rozmowy, pochylając się ku sobie z uśmiechem, inni śmiali się głośno, stukając się kieliszkami. Kilka osób trzymało się za ręce, a w powietrzu unosiła się atmosfera swobody i beztroski, której trudno było zaznać w innych miejscach Londynu. Było w tym miejscu coś niemal konspiracyjnego, jakby istniało poza granicami zwykłego świata, ale zarazem nie było ani trochę magiczne.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Faye Travers (2094), Isaac Bagshot (2123)




Wiadomości w tym wątku
[2.09.1972] "Invite a vampire once, and they'll never leave." - Faye i Isaac - przez Isaac Bagshot - 05.12.2024, 01:07
RE: [2.09.1972] "Invite a vampire once, and they'll never leave." - Faye i Isaac - przez Faye Travers - 08.12.2024, 14:50
RE: [2.09.1972] "Invite a vampire once, and they'll never leave." - Faye i Isaac - przez Isaac Bagshot - 26.02.2025, 03:41
RE: [2.09.1972] "Invite a vampire once, and they'll never leave." - Faye i Isaac - przez Faye Travers - 28.02.2025, 10:17
RE: [2.09.1972] "Invite a vampire once, and they'll never leave." - Faye i Isaac - przez Isaac Bagshot - 02.03.2025, 02:36
RE: [2.09.1972] "Invite a vampire once, and they'll never leave." - Faye i Isaac - przez Faye Travers - 02.03.2025, 22:48
RE: [2.09.1972] "Invite a vampire once, and they'll never leave." - Faye i Isaac - przez Isaac Bagshot - 05.03.2025, 21:12
RE: [2.09.1972] "Invite a vampire once, and they'll never leave." - Faye i Isaac - przez Faye Travers - 09.03.2025, 23:48
RE: [2.09.1972] "Invite a vampire once, and they'll never leave." - Faye i Isaac - przez Isaac Bagshot - 12.03.2025, 23:48
RE: [2.09.1972] "Invite a vampire once, and they'll never leave." - Faye i Isaac - przez Faye Travers - 23.03.2025, 15:33

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa