04.03.2025, 13:29 ✶
Aidan,
nawet gdybyś mnie czymś naprawdę wkurzył, nie zrobiłabym czegoś takiego. Ten fałszywy raport (spędziłam nad nim dwie godziny) mnie zirytował, ale zapłaciłeś za to dostatecznie z tym cukierkiem, który trafił nie tam, gdzie trzeba (pisałam do Victorii, jest zła też o jakieś wampiry, ryby czy krzyki, przez które pojawiły się plotki o romansie...? Nie zrozumiałam do końca, bo byłam chyba w terenie, jak to się działo - w każdym razie planuje Ci wybaczyć, ale ograniczyłabym się do wysyłania jej kwiatów i czekoladek, bez dodatkowych urozmaiceń, żeby jej nie prowokować).
Więc nie, to nie ja. Jeśli koniecznie chcesz, podczas lunchu mogę złożyć wieczystą przysięgę, że nie wysyłam durnych ogłoszeń do prasy na Twój temat. Złóż skargę do Czarownicy, jeśli podpiszesz ją z ramienia BUMu, może zaczną posyłać sowy do osób, których dotyczą ogłoszenia, zanim je opublikują.
Brenna
nawet gdybyś mnie czymś naprawdę wkurzył, nie zrobiłabym czegoś takiego. Ten fałszywy raport (spędziłam nad nim dwie godziny) mnie zirytował, ale zapłaciłeś za to dostatecznie z tym cukierkiem, który trafił nie tam, gdzie trzeba (pisałam do Victorii, jest zła też o jakieś wampiry, ryby czy krzyki, przez które pojawiły się plotki o romansie...? Nie zrozumiałam do końca, bo byłam chyba w terenie, jak to się działo - w każdym razie planuje Ci wybaczyć, ale ograniczyłabym się do wysyłania jej kwiatów i czekoladek, bez dodatkowych urozmaiceń, żeby jej nie prowokować).
Więc nie, to nie ja. Jeśli koniecznie chcesz, podczas lunchu mogę złożyć wieczystą przysięgę, że nie wysyłam durnych ogłoszeń do prasy na Twój temat. Złóż skargę do Czarownicy, jeśli podpiszesz ją z ramienia BUMu, może zaczną posyłać sowy do osób, których dotyczą ogłoszenia, zanim je opublikują.
Brenna
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.