08.02.2025, 12:20 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.02.2025, 12:25 przez Alexander Mulciber.)
Właściwa odpowiedź na ten list nadeszła w późnych, bardzo późnych godzinach nocnych z 2. na 3. września 1972 roku, kiedy Alexander zapoznał się z dokumentacją nadesłaną przez Lorien.
Kopertę zabezpieczono zaklęciem ochronnym.
Lorien,
Przejrzałem dokumentację. Co za popierdolony typ. Oficjalnie możesz mnie zaliczyć do grona jego fanów. Pomysł wykorzystania starych tuneli biegnących pod Bukaresztem w strukturze systemu komunikacyjnego siatki przemytniczej – genialny. Mało ludzi o nich wie, jeszcze mniej zapuszcza się w ich ostępy. Po analizie transkryptu zeznań świadków, wnoszę, że wejście do największego z nich musi lokalizować się na dziedzińcu zabytkowego monasteru, obok którego wzniesiono pałac Cotroceni, a wyjście – hen daleko, na stacji kolejowej Filaretów. Nasz skazaniec musiał mieć potężnego sojusznika w półświatku stolicy, skoro odważył się wykorzystać tunele, które przekopywano w czasach krwawego powstania Tudora Vladimirescu. Sam długo myślałem, że te tunele to legenda, dopóki nie zstąpiłem pod powierzchnię. Jeden z tuneli znajduje się pod Casa Vernescu przy Calea Victoriei, Alei Zwycięstwa – najbardziej nawiedzonym kasynie w całym Bukareszcie, a może i w całej Rumunii.
Hruba lui Scaraoțchi, mówią na to, Piwnica Diabła. Diabła tam nie spotkałem, Lorien. Gdyby rzeczywiście bywał w takich przybytkach, dawno już bylibyśmy wszyscy starymi znajomymi, którzy obstawiają w ruletce na ślepo, bo znają swoje szczęśliwe numerki na pamięć. Pachniało tam siarką, ale to nie była wina diabła, lecz duchów nawiedzających tamtejsze mury. Duchów tych, którzy zdecydowali się zostawić w kasynie nie tylko swój majątek, ale i życie. Grałem z jednym z duchów w blackjacka. Gdybym miał do dyspozycji wieczność, a dalej byłbym tak chujowym graczem jak on, też odstrzeliłbym sobie łeb. Zwyzywał mnie do pięciu pokoleń wstecz, gdy przegrał, ale przeprosił, bo nikt inny nie chciał z nim grać. Stary przesąd mówi, że gdy przegrasz z duchem, sam się nim stajesz.
Tamtejszy ludzie są przesądni – nie to co Anglicy. Anglicy, z ich beznadziejnie przyziemnym postrzeganiem rzeczywistości, są jak konie, którym nakłada się klapki na oczy i obrok na pysk. Tamtejszy ludzie są przesądni, bo pamiętają czasy, kiedy ich przesądy były żywe. Pamięć podlewana jest wspomnieniami przelanej krwi, którą nasiąkła rumuńska ziemia. Rumunia to smutne miejsce. Smutne nie dlatego, że przepierdoliłem zbyt wiele pieniędzy w Casa Vernescu, dokąd wracałem, jak pielgrzym do miejsca kultu.
Lubiłem siedzieć w tamtejszym foyer i czytać. Przeczytałem tam wiele książek. Pamiętam, że przeczytałem tam "Upiora w operze" Lerouxa, tylko dlatego, że masyw schodów Casa Vernescu przypominał mi monumentalną klatkę schodową w operze Garnier w Paryżu, gdzie rozgrywa się akcja tej powieści. Odnajduję echa Paryża w Bukareszcie – w Bukareszcie, Paryżu Wschodu. Wystarczy wsłuchać się w miasto, spojrzeć pod odpowiednim kątem na przygaszone światła lamp. Bukareszt jarzy się złudnym blaskiem, jak Paryż, który przespał własną rewolucję. Piękny, lecz zbyt zmęczony, aby śnić o zmianie. Miasto zmęczone własną historią, gdzie duchy dawnych buntowników snują się po opustoszałych ulicach, których barykady dawno zniknęły pod warstwą gówna. Echa dawnych rewolucji, zagubione wśród wersetów manifestów, przycichły do szeptu, ledwie słyszalnego wśród brzęku kieliszków i stukotu kroków ludzi, chcących skryć się przed nocnymi patrolami mugolskiego rządu w azylu ciasnych mieszkań.
Ze wszystkich miejsc na świecie, poza Anglią, w Rumunii mieszkałem najdłużej, a wydaje mi się, że niemal wcale o niej nie mówię.
Żałuję, że nie będzie okazji, aby odwiedzić cokolwiek poza stolicą. Wołoszczyzna to serce Rumunii, ale powinnaś zobaczyć Transylwanię, skąd pochodzi większość artefaktów opisanych w raporcie rzeczoznawcy, odwiedzić wybrzeże Dobrogei. Chyba nigdy nie opowiadałem Ci o kasynie Constanta. Moje ulubione miejsce w całej Rumunii.
Do listu dołączono stare, ruchome zdjęcie kasyna Constanta.
Kopertę zabezpieczono zaklęciem ochronnym.
Londyn, mam nadzieję, że wciąż jeszcze 2 września 1972 roku, bo nie chcę patrzeć na zegarek
Lorien,
Przejrzałem dokumentację. Co za popierdolony typ. Oficjalnie możesz mnie zaliczyć do grona jego fanów. Pomysł wykorzystania starych tuneli biegnących pod Bukaresztem w strukturze systemu komunikacyjnego siatki przemytniczej – genialny. Mało ludzi o nich wie, jeszcze mniej zapuszcza się w ich ostępy. Po analizie transkryptu zeznań świadków, wnoszę, że wejście do największego z nich musi lokalizować się na dziedzińcu zabytkowego monasteru, obok którego wzniesiono pałac Cotroceni, a wyjście – hen daleko, na stacji kolejowej Filaretów. Nasz skazaniec musiał mieć potężnego sojusznika w półświatku stolicy, skoro odważył się wykorzystać tunele, które przekopywano w czasach krwawego powstania Tudora Vladimirescu. Sam długo myślałem, że te tunele to legenda, dopóki nie zstąpiłem pod powierzchnię. Jeden z tuneli znajduje się pod Casa Vernescu przy Calea Victoriei, Alei Zwycięstwa – najbardziej nawiedzonym kasynie w całym Bukareszcie, a może i w całej Rumunii.
Hruba lui Scaraoțchi, mówią na to, Piwnica Diabła. Diabła tam nie spotkałem, Lorien. Gdyby rzeczywiście bywał w takich przybytkach, dawno już bylibyśmy wszyscy starymi znajomymi, którzy obstawiają w ruletce na ślepo, bo znają swoje szczęśliwe numerki na pamięć. Pachniało tam siarką, ale to nie była wina diabła, lecz duchów nawiedzających tamtejsze mury. Duchów tych, którzy zdecydowali się zostawić w kasynie nie tylko swój majątek, ale i życie. Grałem z jednym z duchów w blackjacka. Gdybym miał do dyspozycji wieczność, a dalej byłbym tak chujowym graczem jak on, też odstrzeliłbym sobie łeb. Zwyzywał mnie do pięciu pokoleń wstecz, gdy przegrał, ale przeprosił, bo nikt inny nie chciał z nim grać. Stary przesąd mówi, że gdy przegrasz z duchem, sam się nim stajesz.
Tamtejszy ludzie są przesądni – nie to co Anglicy. Anglicy, z ich beznadziejnie przyziemnym postrzeganiem rzeczywistości, są jak konie, którym nakłada się klapki na oczy i obrok na pysk. Tamtejszy ludzie są przesądni, bo pamiętają czasy, kiedy ich przesądy były żywe. Pamięć podlewana jest wspomnieniami przelanej krwi, którą nasiąkła rumuńska ziemia. Rumunia to smutne miejsce. Smutne nie dlatego, że przepierdoliłem zbyt wiele pieniędzy w Casa Vernescu, dokąd wracałem, jak pielgrzym do miejsca kultu.
Lubiłem siedzieć w tamtejszym foyer i czytać. Przeczytałem tam wiele książek. Pamiętam, że przeczytałem tam "Upiora w operze" Lerouxa, tylko dlatego, że masyw schodów Casa Vernescu przypominał mi monumentalną klatkę schodową w operze Garnier w Paryżu, gdzie rozgrywa się akcja tej powieści. Odnajduję echa Paryża w Bukareszcie – w Bukareszcie, Paryżu Wschodu. Wystarczy wsłuchać się w miasto, spojrzeć pod odpowiednim kątem na przygaszone światła lamp. Bukareszt jarzy się złudnym blaskiem, jak Paryż, który przespał własną rewolucję. Piękny, lecz zbyt zmęczony, aby śnić o zmianie. Miasto zmęczone własną historią, gdzie duchy dawnych buntowników snują się po opustoszałych ulicach, których barykady dawno zniknęły pod warstwą gówna. Echa dawnych rewolucji, zagubione wśród wersetów manifestów, przycichły do szeptu, ledwie słyszalnego wśród brzęku kieliszków i stukotu kroków ludzi, chcących skryć się przed nocnymi patrolami mugolskiego rządu w azylu ciasnych mieszkań.
Ze wszystkich miejsc na świecie, poza Anglią, w Rumunii mieszkałem najdłużej, a wydaje mi się, że niemal wcale o niej nie mówię.
Żałuję, że nie będzie okazji, aby odwiedzić cokolwiek poza stolicą. Wołoszczyzna to serce Rumunii, ale powinnaś zobaczyć Transylwanię, skąd pochodzi większość artefaktów opisanych w raporcie rzeczoznawcy, odwiedzić wybrzeże Dobrogei. Chyba nigdy nie opowiadałem Ci o kasynie Constanta. Moje ulubione miejsce w całej Rumunii.
Szczegółowy raport przekażę Ci osobiście, nie ufam sowom.
Alex
Do listu dołączono stare, ruchome zdjęcie kasyna Constanta.
Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
Spoiler![[Obrazek: fc5b57136f11ff9e24067375fb7afd660cb27f4d.jpg]](https://64.media.tumblr.com/3635f2090ecfbbade567ab399a845c47/13396d0056b86c3f-fa/s1280x1920/fc5b57136f11ff9e24067375fb7afd660cb27f4d.jpg)