• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
1 2 3 Dalej »
[02/09/1972] Bulioner z przypadku || Cameron & Heather

[02/09/1972] Bulioner z przypadku || Cameron & Heather
Nieoceniony Stażysta
god gives his silliest battles to his most tragic of clowns
wiek
20
sława
IV
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
stażysta, szpital św. munga
zdezorientowane spojrzenie; ciemnobrązowe oczy; ciemnobrązowe włosy w wiecznym nieładzie; cienkie usta; przeciętny wzrost 174 cm; dobrze zbudowany, jednak wynika to raczej z diety i ciągłego latania z jednego zakątka szpitala św. Munga w drugi niźli intensywnym ćwiczeniom fizycznym; wada wymowy (jąkanie się) objawiające się w sytuacjach stresowych

Cameron Lupin
#1
25.01.2025, 00:08  ✶  

—02/09/1972—
Biura Brygady Uderzeniowej, Ministerstwo Magii
Cameron Lupin & Heather Wood



U podstaw wrażeń wynoszonych ze stażu studenckiego w Szpitalu św. Munga znajdowały się trzy stany aż nader bliskie Cameronowi: strach, stres oraz ulga. Strach odczuwał, ilekroć napotykał na korytarzu mrożące krew w żyłach spojrzenie Florence Bulstrode, które lustrowały go niepokojąco od stóp do głów. Ostatnio nawet mocniej; zapewne przez przymusowy urlop, na jaki został wysłany Lupin po tym, jak doznał urazu ręki na imprezie Brenny Longbottom na wybrzeżu.

A stres... Cóż... Nawet w czasie pokoju żywot stażysty nie należał do spokojnych. Podenerwowani pacjenci, niewspółpracujący współpracownicy, przestarzałe receptury, z których nie sposób było wyczarować odpowiedni medykament. Można by wyliczać w nieskończoność. A plotki i niekończące się domysły na temat nieuchronnego ataku ze strony Śmierciożerców lub kolejnej szalonej kapłanki wcale nie umilały czasu młodym lekarzom. W szczególności Cameronowi, który musiał liczyć się z tym, że w ogniu kolejnego dramatu mogłaby się znaleźć jego własna narzeczona.

Ostatnią emocją była ulga. I och, jakże uwielbiał ten moment, gdy mógł z całą pewnością stwierdzić, że zrobił wszystko, co w jego mocy, aby osiągnąć wymagany wynik i... Wszystkie pomniejsze ryzyka popłaciły! Cóż to były za emocje, gdy kilka dodatkowych kropel śliny ropuchy okazało się zbawienne w nowej terapii leczniczej!

Tylko że... Hmm... Co łączyło te wszystkie stany i dlaczego były w tej chwili tak wazne dla Camerona. Otóż, Pan Lupin przeżywał wszystkie te stany na raz, siedząc roztrzęsiony na stołku w poczekalni tuż obok przejścia do oficjalnych biur Brygady Uderzeniowej Ministerstwa Magii. Miłą pani z recepcji kazała mu poczekać na powrót Wood, z którą po prostu musiał się zobaczyć. Pewnie znowu się gdzieś szlaja z tą całą Longbottom, pomyślał, pocierając nerwowo jedną dłoń o drugą.

Wyglądał teraz jak swój brat Cedric. Nawet nie zdążył się przebrać, toteż zjawił się w robocie swojej narzeczonej w swoim kitlu roboczym z plakietą szpitalną zwisającą smutno z kieszonki. Dostał się tu na piechotę, nie chcąc ryzykować, że z tego wszystkiego się rozszczepi. Na siedzeniu obok leżała błękitna koperta, rozerwana nieporadnie czubkiem magicznej różdżki. Och... Cameron zupełnie nie spodziewał się treści tego listu. Jak i konsekwencji, jakie będzie ze sobą niósł. Przecież to było zupełnie nieprawdopodobne. Nikt w jego rodzinie nie miał takiego szczęścia. Czyżby fart Rudej zaczynał mu się udzielać?

Nie minęło pięć minut, a zza drzwi prowadzących do biura wyściubiła nos recepcjonistka, prowadząc za sobą rudowłosą brygadzistkę. Lupin ledwo ją zobaczył, a od razu poderwał się z miejsca.

— HEATHER! — zawołał, zdecydowanie głośniej niż powinien, biorąc pod uwagę, że dzieliła ich odległość maksymalnie paru metrów i znajdowali się na dosyć wąskim korytarzu. — Heather… To znaczy... Heather. Ja... My!

Ewidentnie zabrakło mu języka w gębie, toteż cofnął się w połowie drogi do swojej narzeczonej i wrócił do siedziska po kopertę, którą zaraz wepchnął Rudej w ręce. Zaczął kiwać nerwowo głową, nie bardzo wiedząc, jak ubrać w słowa ten... Nieprawdopodobny łut szczęścia.

— Ja... Ja... Ja nie sądziłem, że to prawda! Że to tak działa. Wiesz, ludzie różne rzeczy mówią o takich produktach, ale... Nie spodziewałem się aż takich wielkich zmian! — kontynuował, z perspektywy osób trzecich zapewne kompletnie bredząc od rzeczy. — A-ale okazało się, że t-to n-naprawdę działa! Heather ja... To znaczy my… My wygraliśmy! I to tak dużo w chuuuuuuuj!! — Zaczął podrygiwać z emocji, nie wiedząc, co ze sobą zrobić. — A przecież ja nawet u goblina ledwo co potrafię wygrać, nie mówiąc d-dopiero o czymś t-takim!

Odpowiedź na pozbawioną ładu i składu gadaninę Camerona nadeszła, gdy rudowłosa zajrzała w końcu do koperty. W środku znajdował się wypisany ręcznie list na papierze kredowym o następującej treści:

Szanowny Panie Lupin,

Z wielką radością informujemy, że został Pan zwycięzcą naszego konkursu organizowanego przez producentów szamponu "Magiczne Włosy" we współpracy z londyńską agencją nieruchomości "Zaklęty Dom". Pańska wygrana to wyjątkowe mieszkanie w jednej z najbardziej luksusowych dzielnic w magicznej dzielnicy Londynu na Horyzontalnej 3, które z pewnością spełni wszystkie Pańskie oczekiwania.

Serdecznie zapraszamy na uroczyste przekazanie kluczy do mieszkania, które odbędzie się w pierwszych dniach września 1972 roku w godzinach przedpołudniowych w obecności reprezentantów konkursu oraz przedstawicieli mediów. Prosimy o potwierdzenie swojej obecności w dniu otrzymania tej wiadomości, kontaktując się z naszym biurem pod adresem zawartym w załączonych dokumentach.

(...)

Jeszcze raz gratulujemy wygranej i cieszymy się, że możemy przekazać Panu to wyjątkowe mieszkanie. W razie jakichkolwiek pytań prosimy o kontakt.

Z poważaniem,
(…)
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cameron Lupin (1557), Heather Wood (1636)




Wiadomości w tym wątku
[02/09/1972] Bulioner z przypadku || Cameron & Heather - przez Cameron Lupin - 25.01.2025, 00:08
RE: [02/09/1972] Bulioner z przypadku || Cameron & Heather - przez Heather Wood - 27.01.2025, 01:08
RE: [02/09/1972] Bulioner z przypadku || Cameron & Heather - przez Cameron Lupin - 06.02.2025, 21:53
RE: [02/09/1972] Bulioner z przypadku || Cameron & Heather - przez Heather Wood - 07.02.2025, 00:37
RE: [02/09/1972] Bulioner z przypadku || Cameron & Heather - przez Cameron Lupin - 20.06.2025, 23:46
RE: [02/09/1972] Bulioner z przypadku || Cameron & Heather - przez Heather Wood - 21.07.2025, 22:10

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa