Uścisk nagle zelżał i ten okropny, uporczywy smród zupełnie ustał. Może to był ten powód odwrócenia się. Nie tamte dziewczyny. Nie sklepikarka, która miała zaraz zwrócić uwagę na dziwną sytuację - przyzwyczajona do klienta, który często szukał tu problemów. A kiedy to Laurent się obrócił to mężczyzna już nie stał koło niego. On klęczał. Z jękiem na ustach i zamarłym gdzieś w tym bólu co jest kurwa na ustach. Laurent zamarł sam. Jego świat nacisnął pauzę. Taśma przestała się przewijać. Świat wokół niego zwolnił. Albo nie? Przyśpieszył. Przewijanie 1.5 - ciemna sylwetka podciąga punka i wbija go w stół, przejeżdża jego twarzą po blacie jak koła karocy ślizgały się po mokrym jak brzuch ryby bruku Pokątnej. Nie zdążył nawet mrugnąć, kiedy wylądował na zewnątrz i rozległ się huk blachy, kiedy wpadł rękoma w metal śmietników, trzask pudeł, szmer worków. A Laurent nie zdążył nie tylko mrugnąć. Nie zdążył krzyknąć, zawołać Flynna, nie zdążył poczuć strachu, rozejrzeć się wokół. Obrzydliwa scena przemocy w końcu zwolniła. Przyśpieszenie 1.0. Taśma pracuje na nieustannym starcie. Ruszyła też ta, która utrzymywała go w tyle względem teraźniejszości.
- Kurwa mać! - Chuda dziewczyna zatrzymała się z tyłu, nieco skuliła, ale ta druga? Ta druga złapała za cegłówkę, która leżała na stole i wyglądała na gotową rzucenia nią prosto w nich. - Wypierdalać stąd. Już kurwa!
Nie?
Tak.
Został naciśnięty start, bo Flynn bez słowa wyciągnął te ubrania z jego rąk, rzucił na ten wolny stół, a potem pociągnął go za rękę. I szedł.
- Flynn..? - I szedł, kiedy zbliżali się do wyjścia z camden. - Flynn. - I szedł, kiedy wyszli z zatłoczonego targu. - FLYNN! - I...
Laurent zatrzymał się i szarpnął swoją ręką w kierunku przeciwnym - żeby wyrwać ją z uścisku palców czarnowłosego. A przynajmniej spróbował to zrobić. Adrenalina wcale nie uderzyła w niego z opóźnieniem, ale z opóźnieniem do niego docierało, co się właśnie wydarzyło.
- Kurwa! - Wyrwało się z jego ust, a kiedy się wyrwało, to aż schował twarz za dłonią. Jedną - bo drugą ręką ciągle przytulał do siebie tą kurtkę.