• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wyspy Brytyjskie Szkocja Hogsmeade i Hogwart 4.09.1972 Darowanemu jednorożcowi nie zagląda się pod ogon

4.09.1972 Darowanemu jednorożcowi nie zagląda się pod ogon
Olbrzymka
Draco dormiens nunquam titillandus.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Patrzysz i zastanawiasz się, czy masz do czynienia z olbrzymem, który zgubił się w Londynie. Barczysta, wysoka na blisko dwa metry, o twardych rysach twarzy. Dopiero później, jak już przyzwyczaisz się do jej wyglądu, zauważasz pewne drobnostki. Kartoflany nos zdobi poprzeczna blizna, przebiegająca na jego grzbiecie. Miodowe oczy spoglądają na świat ze spokojem, który ociepla serce i daje odetchnąć. Włosy ciemnobrązowe, prawie wpadające w czerń, skręcają się i falują, jeżeli ich właścicielka wypuści je z niedbałego warkocza. Olbrzymka zdaje się mocno stąpać po ziemi, ale znać w tym kroku delikatność.

Regina Rowle
#3
13.01.2025, 14:46  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.01.2025, 14:47 przez Regina Rowle.)  

Regina uporczywie wpatrywała się w dom, odmierzając czas swoimi oddechami. Trzydziesty drugi, trzydziesty trzeci… Jednocześnie w głowie układała plan oraz rozważała jego za i przeciw. Czy lepiej było pukać i udawać zainteresowaną kupieniem większej ilości rogów jednorożca? Może, zamiast tego należało obejść dom i poszukać tylnego wejścia albo spróbować z którymś z okien. Zaciskała rękę na różdżce i zaraz poluźniała chwyt, nie odrywając wzroku od domostwa pana E.

Wóz albo przewóz, rzekła w swojej głowie i ruszyła w stronę obserwowanego domostwa. Nie od frontu, bo stwierdziła, że może lepiej najpierw sprawdzić tyły. Przeszła wzdłuż drogi przy niewysokim murku, który okalał posesję i jakże typowym dla szkockich mieścin. Odbiła w prawo i skryta w cieniu drzew maszerowała ku tyłom chatki. Przystanęła dopiero przy załomie muru, by rozejrzeć się za jakimiś drzwiami. Na raz kucnęła, bo usłyszała trzask drzwi, tylko nie zdążyła zobaczyć których.

Nie spodziewała się, że akurat na obrzeżach Hogsmeade spotka kogoś znajomego. Tym bardziej nie spodziewała się, ani nie podejrzewała, że z krzaków może być obserwowana przez brązową wilczycę, która nie do końca wilczycą była.

Normalnie góry i zwaliste drzewa nie mogły podskoczyć i obrócić się na pięcie, co innego osoby o podobnej posturze. Regina podskoczyła na dźwięk swojego imienia i nazwiska, i wraz z obrotem, wyciągnęła różdżkę z kieszeni, którą następnie wycelowała w źródło głosu.

Zmarszczyła brwi i wytężyła wzrok, chcąc się upewnić, że to nie jest jakaś zmyłka, zwid czy Merlin jeden wie co. Że naprawdę stoi przed nią…

— Brenna… — dobiegły czarownicę przytłumione słowa.

Olbrzymka wolną ręką sięgnęła do szalika i zsunęła materiał pod brodę, podejmując na nowo:

— Brenna Longbottom? — odpowiedziała niepewnie pytaniem, ale o wiele ciszej i wręcz konspiracyjnie.

Zlustrowała kobietę spojrzeniem i pierwsze, co zauważyła to to, że Brenna nie była w mundurze. Była tu prywatnie albo wręcz przeciwnie, tylko nie chce ściągać na siebie uwagi, odnotowała w myślach, nadal marszcząc brwi.

Powoli i z nieznacznym wahaniem opuściła różdżkę, bo zreflektowała się, że nie dość, że celuje w bogu ducha winną czarownicę, to jeszcze detektyw z Brygady Uderzeniowej, przedstawiciela Ministerstwa Magii i tak dalej. Wtopa totalna, gdyby ktoś pytał.

Brązowe włosy, wysoka, szczupła i z sympatyczną twarzą. To musiała być Brenna, bo chociaż Rowle różnie miała z zapamiętywaniem nazwisk i facjat, to akurat na pannę Longbottom wpadła, i to chyba nie raz, kilka miesięcy temu na Pokątnej. Może lekkie niedopowiedzenie, że “wpadła”, bo raczej to Brenna napotkała skołowaną i półleżąca Reginę, otumanioną przez dym z nielegalnych kadzideł.

Jeszcze wcześniej spotkały się całkowitym przypadkiem, kiedy przerażony smoczognik Reginy, Cymbał, podpalił szatę aportującego się czarodzieja. Chyba taka była kolejność tych ich “wpadnięć” na siebie. Albo i nie, nieważne, na kapelusz Merlina.

— Wybacz… — powiedziała zakłopotana i schowała różdżkę, po czym się wyprostowała. — Ale nikogo się tu nie spodziewała, a już na pewno nie ciebie.

Zaraz też dotarło do niej, jak dziwnie to musiała brzmieć. Sama od razu mogłaby wywnioskować, że albo robi coś nielegalnego lub na granicy prawa, albo dopiero się do tego przymierza

Żeby nie dać Brennie czasu na pytania, sama wypaliła, próbując przywołać na twarz niewymuszony uśmiech:

— Co tutaj robisz?

I przemieściła się bliżej linii drzew, żeby pan E, gdyby przyszło mu do głowy zerkać ku lasowi, nie spostrzegł się od razu, że stoją tam dwie osoby i ze sobą rozmawiają.

W głowie Reginy przelewały się litry myśli. Zastanawiała się, czy Brenna jest tutaj z tego samego powodu co ona, czyli ktoś na przykład zgłosił, że Elijah lub Ethan handluje nielegalnym towarem. A może pan E miał na sumieniu więcej, niż sam handel i był typowym gościem spod ciemnej gwiazdy. Tylko jeżeli tak było, to czemu Brenna była tu sama, bez munduru i jeszcze zachodziła chatę od tyłu, zupełnie jak Regina. A może właśnie nie była sama i z lasu zaraz wyjdzie cały oddział BUMowców, a Rowle skończy dzień na przesłuchaniu.

Regina niezbyt dobrze ukrywała szamotaninę ze swoimi myślami. A to brew jej drgała, a to kącik ust. Raz mocniej zmarszczyła brwi, a raz, prawie że potrząsnęła głową. Ogólnie Brenna łatwo mogła się domyślić, że w głowie olbrzymiej czarownicy dzieje się wiele i jest to spowodowane zaskoczeniem, że kogokolwiek tutaj spotkała.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (3189), Regina Rowle (4387)




Wiadomości w tym wątku
4.09.1972 Darowanemu jednorożcowi nie zagląda się pod ogon - przez Regina Rowle - 12.01.2025, 00:08
RE: 4.09.1972 Darowanemu jednorożcowi nie zagląda się pod ogon - przez Brenna Longbottom - 13.01.2025, 12:35
RE: 4.09.1972 Darowanemu jednorożcowi nie zagląda się pod ogon - przez Regina Rowle - 13.01.2025, 14:46
RE: 4.09.1972 Darowanemu jednorożcowi nie zagląda się pod ogon - przez Brenna Longbottom - 14.01.2025, 14:29
RE: 4.09.1972 Darowanemu jednorożcowi nie zagląda się pod ogon - przez Regina Rowle - 16.01.2025, 17:04
RE: 4.09.1972 Darowanemu jednorożcowi nie zagląda się pod ogon - przez Brenna Longbottom - 17.01.2025, 17:54
RE: 4.09.1972 Darowanemu jednorożcowi nie zagląda się pod ogon - przez Regina Rowle - 17.01.2025, 22:18
RE: 4.09.1972 Darowanemu jednorożcowi nie zagląda się pod ogon - przez Brenna Longbottom - 20.01.2025, 11:49
RE: 4.09.1972 Darowanemu jednorożcowi nie zagląda się pod ogon - przez Regina Rowle - 21.01.2025, 22:24
RE: 4.09.1972 Darowanemu jednorożcowi nie zagląda się pod ogon - przez Brenna Longbottom - 22.01.2025, 16:35
RE: 4.09.1972 Darowanemu jednorożcowi nie zagląda się pod ogon - przez Regina Rowle - 23.01.2025, 00:43
RE: 4.09.1972 Darowanemu jednorożcowi nie zagląda się pod ogon - przez Brenna Longbottom - 26.01.2025, 15:31
RE: 4.09.1972 Darowanemu jednorożcowi nie zagląda się pod ogon - przez Regina Rowle - 28.01.2025, 15:09
RE: 4.09.1972 Darowanemu jednorożcowi nie zagląda się pod ogon - przez Brenna Longbottom - 30.01.2025, 13:23

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa