• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton Las Wisielców [5.09.1972] The end is where we begin | Maddox, Faye

[5.09.1972] The end is where we begin | Maddox, Faye
Leśna powsinoga
Może lew jest silniejszy od wilka, ale wilka nigdy nie widziałem w cyrku.
wiek
30
sława
III
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
Magiłowca
Niewysoka, mierząca około 155 cm. Ma wysportowaną sylwetkę i gibki chód, zdradzający że dużą część czasu poświęca na aktywność fizyczną. Faye ma brązowe włosy, mieniące się rudością w świetle słonecznym, oraz jasnobrązowe oczy. Usta są wiecznie rozciągnięte w uśmiechu, a nosek zadarty.

Faye Travers
#5
12.01.2025, 21:32  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.01.2025, 21:36 przez Faye Travers.)  
Świat potrzebował niepokornych, którzy staną okoniem do tych, którzy uważali, że mogą narzucać innym swoją wolę. Świat potrzebował tych, którzy wyjdą naprzeciw wzniesionym barykadom, pokazując niepasującym elementom, że można żyć inaczej. I w końcu świat potrzebował tych, którzy podczas pożogi dolaliby oliwy do śmiercionośnych płomieni tylko po to, by wzniecić swoją uciechę. Świat potrzebował normalnych i pojebanych, świat potrzebował dobrych i okrutnych - bez dobra nie było zła, a bez jasności: światła. Świat potrzebował szarej strefy, która mieniła się wszelkimi kolorami cieni, wciągając i wypluwając kolejne osoby.

Może i śmierdział, może i powinien wziąć prysznic nie raz, ale i dwa lub trzy razy, ale woń zmokłego kundla jej nie przeszkadzała. W końcu sama nie raz i nie dwa waniała tym specyficznym zapachem, a nawet i gorzej. Czasem nawet porządne kąpiele nie były w stanie zmyć z siebie odoru przeszłości, szczególnie gdy ta przeszłość zawierała skunksy, flaki podejrzanych zwierząt i ich... Zawartość jelit. Być może tylko raz czy dwa zmarszczyła nos, chcąc go przygotować do tego, że tym razem nie ma opcji i jej czuły węch musiał na chwilę zamknąć mordę i dać jej myśleć, a nawet rozmawiać bez niekontrolowanego krzywienia się.
- Rodzinne sprzeczki, hm? - przeciągnęła dokładnie każdą literkę, mrużąc nieznacznie oczy. Gdyby tylko wiedziała, że to jej wina, że Maddox teraz tak wyglądał... Nie przyszło jej to jednak do głowy. Nie miała pojęcia, jakie zasady panowały w Sforze, jak brutalny potrafił być jego ojciec (to, co jej mówił, było tylko kropelką w morzu przemocy, które obmywało go każdego dnia po ukończeniu Hogwartu) i że dostał konkretne zadanie, którego realizację najzwyczajniej w świecie spierdoliła. Gdyby wiedziała, że miał ich zabić bo inaczej sam zostanie skatowany, to czy by odwróciła wzrok? Czy może sama by zapuściła się na Ścieżki, by spróbować go wyciągnąć z tego bagna? Na te pytania nie znała odpowiedzi, w jej głowie pewnie mogłoby powstać wiele scenariuszy, a ona i tak wybrałaby taki, o który nikt by jej nie podejrzewał - nawet ona sama.

Chciała zażartować, ale wiedziała, że z jego rodziny się nie żartuje. Wiedziała też, że nie ma żadnych praw do tego, by pytać Maddoxa o to, co dokładnie się stało. Ale nie potrafiła przegonić niepokoju, który na dobre zagościł w jej oczach i na jej twarzy. Spotęgowany został zmianą tematu - przekierowaniem tego wagoniku spierdolenia na właściwe tory, czyli te, przez które go tu wezwała. Faye nie chciała o tym rozmawiać ale czuła, że tylko Dox ją zrozumie. Nie Scarlett, nie jej rodzice, nie Nicholas - tylko Maddox. I tylko on nie będzie jej oceniał, chociaż miał pełne prawo, bo przecież hej, patrzcie na to, ale heca: świętoszkowata, dobra i kochana, miła Faye Jenna Travers nagle PRZYPADKIEM zmieniła się sama z siebie przed pełnią na oczach mugoli i czarodziejów, PRZYPADKIEM łamiąc z tuzin zakazów i lecąc do Kniei, by... Kurwa pójść spać w kamiennym kręgu. Drżącą ręką sięgnęła po ćmika, najpierw jednak częstując Greybacka. Jak ona ma to mu wszystko, kurwa, wytłumaczyć?
- Bez żartów - burknęła przez zaciśnięte usta, odpalając papierosa. Zeszła w końcu z tego kamulca, na którym ziębiła swój tyłek (bo przecież od siedzenia na zimnym wilka nie dostanie), i machnęła różdżką, chcąc wyczarować dla Maddoxa sweter, koszulę czy cokolwiek, by mógł na chwilę narzucić na siebie coś suchego. - Jak chcesz rozmawiać o czymś miłym, to nie dzisiaj.

Kształowanie Z
Rzut Z 1d100 - 69
Sukces!

Rzut Z 1d100 - 77
Sukces!


Przed mężczyzną zmaterializował się sweterek, zwykły i szary, ale ciepły. Nie utrzyma się zapewne długo, ale przynajmniej zdążą się gdzieś skryć przed wiatrem, który smagał teraz odsłonięte ramiona wilkołaka.
- Jak już przestaniesz świecić gołą klatą, to będzie mi łatwiej zebrać myśli - zatrzepotała rzęsami, ale jakoś tak... Jak nie ona. Westchnęła ze zrezygnowaniem - chyba to naprawdę nie był czas na żarty. - Kilka dni temu przemieniłam się, gdy szłam po ser i szynkę. Na oczach ludzi. I kompletnie siebie nie kontrolowałam.
Wyrzuciła z siebie w końcu, odruchowo unosząc dłoń do kasztanowych włosów. Nie próbowała ich nawet ułożyć, ale nie wiedziała za bardzo, co ma zrobić z rękami.
- Ani w trakcie przemiany, ani po niej. Coś zmusiło mnie, żebym weszła do Kniei.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Faye Travers (3245), Maddox Greyback (3702), Pan Losu (12)




Wiadomości w tym wątku
[5.09.1972] The end is where we begin | Maddox, Faye - przez Faye Travers - 23.12.2024, 00:13
RE: [5.09.1972] The end is where we begin | Maddox, Faye - przez Maddox Greyback - 29.12.2024, 00:25
RE: [5.09.1972] The end is where we begin | Maddox, Faye - przez Faye Travers - 31.12.2024, 15:05
RE: [5.09.1972] The end is where we begin | Maddox, Faye - przez Maddox Greyback - 11.01.2025, 22:42
RE: [5.09.1972] The end is where we begin | Maddox, Faye - przez Faye Travers - 12.01.2025, 21:32
RE: [5.09.1972] The end is where we begin | Maddox, Faye - przez Maddox Greyback - 02.02.2025, 20:18
RE: [5.09.1972] The end is where we begin | Maddox, Faye - przez Faye Travers - 07.02.2025, 21:35
RE: [5.09.1972] The end is where we begin | Maddox, Faye - przez Maddox Greyback - 16.02.2025, 03:38
RE: [5.09.1972] The end is where we begin | Maddox, Faye - przez Faye Travers - 24.02.2025, 18:38
RE: [5.09.1972] The end is where we begin | Maddox, Faye - przez Pan Losu - 24.02.2025, 18:38
RE: [5.09.1972] The end is where we begin | Maddox, Faye - przez Maddox Greyback - 16.03.2025, 20:22

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa