04.01.2025, 20:33 ✶
Londyn 01.09.'72
Jak o ślicznych buziach mowa - przypomniałeś mi.
Jeśli zapuszczasz wąsa, zgól go przed spotkaniem. Jedna taka tutaj dostaje wściku, bo ostatnio jakiś bumiarz czy inny auror z wąsem jej wpierdolił. Szanse, że ją spotkamy to jedna na milion, ale wiesz - nie ma co ryzykować.
Nie chwal się za głośno, że robisz dla psiarni, bo ci pomogą zmienić robotę na zawodowego trupa w kostnicy Lorraine. Wystaw parę mandatów za źle zaparkowane miotły i pozbądź się mundurka.
11. września brzmi git.
Nie rucham wampirzyc.
No gdzie. One nie są... No wiesz. Za suche? Czy coś? Słyszałem, że wampirom w ogóle nie staje, więc nie wiem jak to u ich bab. Brzmi jak seks z papierem ściernym. Ale tam gdzie idziemy zdarza się jednej przesiadywać,
xoxo,
Baldwin