• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu Podziemne Ścieżki v
1 2 Dalej »
[02.07.1972, Głębina] Kota! Królestwo za kota! | Stanley i Lorraine

[02.07.1972, Głębina] Kota! Królestwo za kota! | Stanley i Lorraine
Our Lady of Sorrows
and you don't seem the lying kind
a shame that I can read your mind
and all the things that I read there
candlelit smile that we both share
wiek
25
sława
IV
krew
czysta
genetyka
wila
zawód
Infobrokerka, właścicielka zakładu pogrzebowego, pianistka
Spowita nimbem wyższości i aureolą sięgających niemal do ziemi srebrzystoblond włosów, Lorraine wygląda dokładnie tak, jak powinien wyglądać Malfoy z krwi i kości. A jednak... Coś hipnotyzującego jest w jej czystym, wysokim głosie, w sposobie, w jaki intonuje słowa. Coś w pełnych gracji ruchach, w przenikliwym spojrzeniu jasnoniebieskich oczu, skrytych pod ciężkimi od niewyspania powiekami. Przedziwny czar półwili, który wyróżnia Lorraine z tłumu mimo raczej przeciętnej postury (1,67 m), długo nie pozwalając ludziom zapomnieć o jej uśmiechu. Wygląda na istotę słabą, wątłego zdrowia. W przeszłości, Lorraine zmagała się z zaburzeniami odżywania, przez co teraz cechuje ją nienaturalna wręcz kruchość. Chorobliwie chuda, kości zdają się niemal przebijać delikatną, bladą skórę. Uwagę zwracają zwłaszcza wydelikacone dłonie o długich, smukłych palcach, w których często obraca w zamyśleniu srebrny pierścionek z emblematem rodu Malfoy. Obyta towarzysko, zawsze wie, co powiedzieć, i jak się zachować. Bez względu na okoliczności dba o zachowanie nienagannej postawy. Ubiera się w otrzymane w spadku po bogatszych kuzynkach, klasyczne, mocno zabudowane suknie, na których wprawne oko dostrzeże ślady poprawek krawieckich. W naturze półwili leży przyciągać cudze spojrzenia, może dlatego Lorraine nosi się bardzo konserwatywnie, nigdy niemal nie odsłaniając ciała. Najczęściej spowita jest od stóp do głów w biel, choć chętnie stroi się również w odcienie zieleni i błękitu. Zawsze otula ją mgiełka ciężkich perfum, których nieznośnie wręcz słodki zapach służy tuszowaniu klejącej się do Lorraine mdłej woni śmierci.

Lorraine Malfoy
#7
14.12.2024, 13:23  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.02.2025, 23:25 przez Lorraine Malfoy.)  
Nie o to chodzi, by złapać zajączka, ale by gonić go, głosiło stare porzekadło, które nie przewidywało jednak sytuacji, kiedy uciekający zajączek wpada do norki wykopanej własnymi, zajęczymi łapkami. Gdyby tym zajączkiem nie był Stanley, tylko ktoś inny, Lorraine rzeczywiście zastawiłaby wnyki, zwlekałaby z działaniem, dopóki nie byłaby pewna, że zajączek wpadł w jej sidła... Ale znów, dlaczego Lorraine miałaby chcieć skrzywdzić zajączka? Zajączka, z pyszczkiem równie rozkosznym, co upiornym? Z jego wielkimi, wiedzącymi oczami, które były świadkami wydarzeń, o jakich nie śniło się nikomu poza drzewami? Zajączek zagubił się pośród drzew – z ich pniami pokrytymi korą, spod której prześwitywały słoje pamięci – zabłądził w lesie, a na jego nieszczęście, tym lasem była Knieja Godryka.

– Świętowałeś? Co takiego świętowałeś? – zapytała Lorraine z nieukrywaną ciekawością w głosie. – Że niszczono Knieję? Że ludzie dookoła... – Delikatnie odsunęła na bok kocicę, która próbowała zwrócić na siebie jej uwagę, wpakowując ogon prosto w twarz półwili. – ...umierali?

Flądra, wyposażona w dziewięć kocich żyć, niewiele robiła sobie z dyskusji na temat życia i śmierci. Nic nie obchodziło ją, co wydarzyło się w Kniei Godryka, co miało miejsce na Polanie Ognisk, co stało się w trakcie Beltane. Pod nieobecność Stanleya, zdążyła przeskoczyć z jego fotela prosto na stół – nieco urażona, że ten, który jeszcze przed chwilą z wielkim oddaniem drapał ją za uszami, porzucił swoje obowiązki względem jej puszystego, kociego majestatu – na stół, gdzie, bezskutecznie, próbowała zachęcić Lorraine, aby wznowiła pieszczoty, należne Flądrze z racji bycia... Flądrą. Na szczęście – kilka zrzuconych kocimi łapkami książeczek z krzyżówkami poźniej – Stanley powrócił na swój posterunek. Zamiast jednak zająć się głaskaniem Flądry, zajął się tasowaniem dziwnych kolorowych kartoników. Z cichym miauknięciem, podstawiła łepek pod rękę mężczyzny, dopraszając się uwagi.

Tymczasem, nie czekając na odpowiedź, Lorraine po prostu wzruszyła ramionami.

– Spokojnie, Stanley, nie będę cię przecież osądzać – stwierdziła, z wzrokiem utkwionym w karty. Wyraz głębokiego skupienia zagościł na twarzy Lorraine, która nie chciała dać po sobie poznać, że jej myśli krążą wokół rzeczy kompletnie niezwiązanych z grą w pokera. – Jak mogłabym cię osądzać, kiedy sama żyję ze śmierci? – Wreszcie podniosła na niego oczy, wierząc, że dała mu wystarczająco dużo czasu, aby mógł opanować wszystkie targające nim emocje. – Nie ma stabilniejszego zatrudnienia niż śmierć. Śmierć ma cenę, Stanley, a mój zakład pogrzebowy pobiera od tej ceny prowizję. Necronomicon prosperuje odkąd zaczęła się wojna. Nie mogłabym powiedzieć, że raduję się z tego powodu. Że świętuję. Ale czasem – westchnęła – czasem rzeczywiście oddycha mi się łatwiej, kiedy wiem, że jutro odbędzie się kolejny pogrzeb. – Nie mogłaby powiedzieć, że kłamie, ale prawdy też nie mówiła. Nie chciała eskalować niepotrzebnie napięcia, nie chciała widzieć, jak zmienia się twarz sprowokowanego Stanleya, nie chciała przecież go pognębić, tylko dowiedzieć się... Nawet nie tego "kto dostarczył na jego temat pewne informacje przełożonym", jak prosił Robert Mulciber w liście. Nie, Lorraine nie myślała o liście, który wciąż spoczywał na biurku między nimi. Myślała o tym, jaki wpływ sytuacja Stanleya będzie miała na ich wspólną przyszłość.

– Ale oddychałoby mi się jeszcze łatwiej, gdybyś powiedział mi, jakie to informacje dostarczono na twój temat przełożonym, że teraz cię szukają, i jaki ma to niby związek z tym przeklętym Beltane... O co gramy, Stanley?


Yes, I am a master
Little love caster
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Lorraine Malfoy (7427), Stanley Andrew Borgin (7328)




Wiadomości w tym wątku
[02.07.1972, Głębina] Kota! Królestwo za kota! | Stanley i Lorraine - przez Lorraine Malfoy - 09.04.2024, 19:47
RE: [02.07.1972, Głębina] Kota! Królestwo za kota! | Stanley i Lorraine - przez Stanley Andrew Borgin - 13.04.2024, 22:58
RE: [02.07.1972, Głębina] Kota! Królestwo za kota! | Stanley i Lorraine - przez Lorraine Malfoy - 14.04.2024, 01:53
RE: [02.07.1972, Głębina] Kota! Królestwo za kota! | Stanley i Lorraine - przez Stanley Andrew Borgin - 14.04.2024, 21:44
RE: [02.07.1972, Głębina] Kota! Królestwo za kota! | Stanley i Lorraine - przez Lorraine Malfoy - 23.08.2024, 20:38
RE: [02.07.1972, Głębina] Kota! Królestwo za kota! | Stanley i Lorraine - przez Stanley Andrew Borgin - 12.12.2024, 22:50
RE: [02.07.1972, Głębina] Kota! Królestwo za kota! | Stanley i Lorraine - przez Lorraine Malfoy - 14.12.2024, 13:23
RE: [02.07.1972, Głębina] Kota! Królestwo za kota! | Stanley i Lorraine - przez Stanley Andrew Borgin - 14.12.2024, 22:25
RE: [02.07.1972, Głębina] Kota! Królestwo za kota! | Stanley i Lorraine - przez Lorraine Malfoy - 15.12.2024, 15:51
RE: [02.07.1972, Głębina] Kota! Królestwo za kota! | Stanley i Lorraine - przez Stanley Andrew Borgin - 15.12.2024, 19:15
RE: [02.07.1972, Głębina] Kota! Królestwo za kota! | Stanley i Lorraine - przez Lorraine Malfoy - 18.12.2024, 19:58
RE: [02.07.1972, Głębina] Kota! Królestwo za kota! | Stanley i Lorraine - przez Stanley Andrew Borgin - 19.12.2024, 00:52
RE: [02.07.1972, Głębina] Kota! Królestwo za kota! | Stanley i Lorraine - przez Lorraine Malfoy - 25.12.2024, 21:30
RE: [02.07.1972, Głębina] Kota! Królestwo za kota! | Stanley i Lorraine - przez Stanley Andrew Borgin - 25.12.2024, 23:41
RE: [02.07.1972, Głębina] Kota! Królestwo za kota! | Stanley i Lorraine - przez Lorraine Malfoy - 28.12.2024, 00:03
RE: [02.07.1972, Głębina] Kota! Królestwo za kota! | Stanley i Lorraine - przez Stanley Andrew Borgin - 02.01.2025, 23:10
RE: [02.07.1972, Głębina] Kota! Królestwo za kota! | Stanley i Lorraine - przez Lorraine Malfoy - 27.01.2025, 14:58
RE: [02.07.1972, Głębina] Kota! Królestwo za kota! | Stanley i Lorraine - przez Stanley Andrew Borgin - 12.02.2025, 19:57

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa