• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii Brighton [04.09.1972] I am the image that darkens your glass

[04.09.1972] I am the image that darkens your glass
from ashes to ashes
O! from what power hast thou this powerful might,
With insufficiency my heart to sway?
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Przed dwoma tysiącami lat niewielkie irlandzkie miasteczko Waterford spłynęło krwią okrutnego męża i bezdusznego ojca kobiety, która zbyt wiele wycierpiała z ich rąk. Upiorzyca gnana nienawiścią i pragnieniem zemsty, przez lata dotkliwie karała wiarołomnych kochanków i mężów, aż zasnęła w swym rodzinnym grobowcu. Mieszkańcy co roku w rocznicę jej zgonu kładą na ciężkiej marmurowej płycie krypty rytualny kamień, który ma zapewnić im bezpieczeństwo. Ze szczątkowych zapisków etnologów i lokalnych pieśni, można wywnioskować, że kobieta była użytkowniczką magii. Czy znajdzie się śmiałek, który zdecyduje się zdjąć kamień i pocałunkiem obudzić bladolicą śniącą o ustach czerwonych jak krew?

Dearg Dur
#16
12.12.2024, 00:16  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.12.2024, 01:50 przez Dearg Dur.)  
Gospodarz odsunął się, a Jean wyminął go i ruszył niemal natychmiast do wyjścia z salonu.

Szach?

Słowa byłego kochanka zatrzymały go jednak, nim opuścił pokój. Ledwie słyszalne parsknięcie wysmyknęło się z piersi, gdy zwiesił głowę kiwając ją znów z niedowierzaniem.

– Na prawdę w to wierzysz? Że spotkamy się znów? Kiedykolwiek? Że przyszła pani Selwyn pozwoli Ci zamienić ze mną choćby jedno słowo? – lewa brew uniosła się kpiąco ku górze, a ton jasno wskazywał, że Jean nie tylko w to powątpiewa, ale absolutnie nie daje wiary takiemu przebiegowi wydarzeń, pozbawiony nadziei w przedstawioną perspektywę. Jakby wizja przedstawiona w pożegnaniu, jawiła mu się tylko jako niezwykle okrutne ostrze obłudnej życzliwości bez pokrycia. – Otworzyłem przed Toba swoje martwe od wieków serce, – pokazał na leżące listy, choć wiadomym było, że na myśli miał dłuższy z nich – otworzyłem je, będąc przekonanym, że to właśnie jest moje pożegnanie, a Ty? – Z fizjologicznego braku krwi, jego twarz nie mogła się zaczerwienić w tej ekspresyjnej skardze, w braku zgody na gładkie słowa, w boleści, której gorycz niemal można było czuć na własnym podniebieniu będąc li tylko świadkiem tej sceny. – Przywołałeś mnie tutaj tylko po to - podjął dużo wolniej, ciszej, z zaciśniętym gardłem, tym razem nie przerywając kontaktu wzrokowego. – by pokazać mi drzwi, tak?– Zmiął resztę słów, prostując się i unosząc dumnie podbródek ku górze. To jawne upokorzenie, wymierzony policzek znów rozbudzało w nim ogień gniewu, choć tak jak przez cały czas trwania tej konfrontacji, tak i teraz nie przekroczył nadanych mu granic, stojąc sztywno te kilka kroków od gospodarza.

– Ale skoro tak wybrałeś... – Jak inaczej jego głos brzmiał, gdy przechodził na francuski? Jak wiele wspomnień minionych kłótni, tych przegranych, tych w których hrabia musiał ustąpić, jak wiele mógł wnieść sam ton, wciąż zirytowany, lecz pełen charakterystycznego ciążenia. – ...skoro zdecydowałeś, że chcesz mieć ostatnie słowo twarzą w twarz, nim nasze ścieżki rozejdą się na dobre... – Choć patrzył nań przez zmrużone powieki, rysy twarzy łagodniały niczym tafla oceanu o poranku po całonocnym sztormie w cichej, smutnej żałobie. Jean postąpił krok do przodu, niespiesznie, z gracją, której rzadko kiedy mu zbywało. Lewa ręka powędrowała dworsko za plecy, zaś prawą wyciągnął ku Jonathanowi. – Ostatni taniec? Nie proszę o nic więcej. – Starofrancuskim nawykiem prawa noga również powędrowała do przodu wyprostowana, lewa lekko ugięła się, gdy sylwetka mężczyzny pochyliła się w oczekiwaniu. Nie potrzebowali przecież muzyki, mieli swoje piosenki, przy których potrafili spędzać całe noce. Wystarczyło tylko sięgnąć do drugiej dłoni...
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Dearg Dur (5039), Jonathan Selwyn (4694)




Wiadomości w tym wątku
[04.09.1972] I am the image that darkens your glass - przez Jonathan Selwyn - 08.12.2024, 02:58
RE: [04.09.1972] I am the image that darkens your glass - przez Dearg Dur - 08.12.2024, 13:01
RE: [04.09.1972] I am the image that darkens your glass - przez Jonathan Selwyn - 08.12.2024, 23:55
RE: [04.09.1972] I am the image that darkens your glass - przez Dearg Dur - 09.12.2024, 01:09
RE: [04.09.1972] I am the image that darkens your glass - przez Jonathan Selwyn - 09.12.2024, 12:26
RE: [04.09.1972] I am the image that darkens your glass - przez Dearg Dur - 09.12.2024, 13:47
RE: [04.09.1972] I am the image that darkens your glass - przez Jonathan Selwyn - 10.12.2024, 13:39
RE: [04.09.1972] I am the image that darkens your glass - przez Dearg Dur - 10.12.2024, 15:22
RE: [04.09.1972] I am the image that darkens your glass - przez Jonathan Selwyn - 10.12.2024, 16:44
RE: [04.09.1972] I am the image that darkens your glass - przez Dearg Dur - 10.12.2024, 18:27
RE: [04.09.1972] I am the image that darkens your glass - przez Jonathan Selwyn - 10.12.2024, 23:35
RE: [04.09.1972] I am the image that darkens your glass - przez Dearg Dur - 11.12.2024, 00:30
RE: [04.09.1972] I am the image that darkens your glass - przez Jonathan Selwyn - 11.12.2024, 01:21
RE: [04.09.1972] I am the image that darkens your glass - przez Dearg Dur - 11.12.2024, 08:41
RE: [04.09.1972] I am the image that darkens your glass - przez Jonathan Selwyn - 11.12.2024, 21:53
RE: [04.09.1972] I am the image that darkens your glass - przez Dearg Dur - 12.12.2024, 00:16
RE: [04.09.1972] I am the image that darkens your glass - przez Jonathan Selwyn - 12.12.2024, 01:39
RE: [04.09.1972] I am the image that darkens your glass - przez Dearg Dur - 12.12.2024, 02:23
RE: [04.09.1972] I am the image that darkens your glass - przez Jonathan Selwyn - 12.12.2024, 17:42
RE: [04.09.1972] I am the image that darkens your glass - przez Dearg Dur - 12.12.2024, 21:28
RE: [04.09.1972] I am the image that darkens your glass - przez Jonathan Selwyn - 14.12.2024, 16:18
RE: [04.09.1972] I am the image that darkens your glass - przez Dearg Dur - 14.12.2024, 17:32
RE: [04.09.1972] I am the image that darkens your glass - przez Jonathan Selwyn - 14.12.2024, 18:01
RE: [04.09.1972] I am the image that darkens your glass - przez Dearg Dur - 14.12.2024, 21:30
RE: [04.09.1972] I am the image that darkens your glass - przez Jonathan Selwyn - 16.12.2024, 03:24
RE: [04.09.1972] I am the image that darkens your glass - przez Dearg Dur - 16.12.2024, 11:01
RE: [04.09.1972] I am the image that darkens your glass - przez Jonathan Selwyn - 16.12.2024, 15:34

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa