• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton Las Wisielców [13.081972] If we met at midnight in the hanging tree

[13.081972] If we met at midnight in the hanging tree
Ancymon
"Niewierny jest ten, kto żegna się, gdy droga ciemnieje"
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Nie jest ani wysoka, ani niska, mierzy dokładnie 168 cm. Włosy w kolorze jasnego blondu, ślepia kocie w odcieniu lodowego błękitu. Oczy duże, nosek mały i nieco zadarty, pełne usta na których często widnieje zaczepny bądź pogardliwy uśmiech. Pachnie słodko, lecz nie mdło, mieszanką wanilii, porzeczki i paczuli.

Scarlett Mulciber
#13
08.12.2024, 18:11  ✶  
Skinęła głową, aby potwierdzić jej pierwsze pytanie. Na kolejne z ust Mulciber wydobył się śmiać, jakby ta powiedziała coś zabawnego. Powiedziała, zaiste była niezwykle rozczulającą istotą.
-Wręcz przeciwnie, Scyllo, wręcz przeciwnie - Lodowe tęczówki wyłapały jej spojrzenie, dłuższą chwilę się w nią wpatrując - Lubię Ciebie - wyznała powoli, mrużąc ślepia, tym samym dodając im kociego wyrazu.
Na jej usta wpłynął leniwy uśmiech
-Nie znam Cię, ale Cię lubię... - pochwyciła jeden z kosmyków jej ciemnych włosów - Tylko jeszcze nie rozumiem dlaczego... - wyznała, puszczając jej włosy. Nie znała odpowiedzi na to pytanie, nie wiedziała czy kiedykolwiek znajdzie odpowiedź. Z jakiegoś powodu czuła do niej dziwnego rodzaju słabość i Bóg jeden wiedział, czy było to spowodowane jej eterycznością, która zdawała się tak obca. A może tym, że jej umysł zdawał się jednocześnie wirować gdzieś w innej galaktyce, co stąpać twardo po ziemi. Była niczym nimfa, która delikatnie stąpa po trafie, spijając rosę z porannych liści. Jutrzenka, która delikatnie opatula swym blaskiem porannej zorzy jej zgorzkniałe serce. Czymś nieznanym, niezbadanym, niezrozumiałym. Jak gdyby spotkała anioła, tak czystego i niewinnego, a jednak bez naiwności, którą przypisywało się zwykle niewinnym ludziom.
W tej całej aurze było też coś niepokojącego, powodującego delikatne drżenie źrenic.

Słuchała jej słów. Kwestia obowiązku. Brzmiało znajomo i niezwykle piekło w uszy.
-Jeśli Ci się spodoba, oczywiście - zaśmiała cicho - a jeśli nie przypadnie Ci do gustu, mówi się trudno... A jednak z jakiegoś powodu byłabym Ci wdzięczna, jakbyś została gdzieś w zasięgu mojej ręki, bo chciałabym w przyszłości zobaczyć nasze nici i to, czy z tego niespodziewanego spotkania rozkwitnie przyjaźń... - wzruszyła ramionami - Z moim bratem czy bez niego - wzruszyła ramionami. A jednak fajnie by było mieć ją w rodzinie. Trochę tego chciała, a trochę nie. Prawdą było, że rodzinę mieli dość dysfunkcyjną i raczej nikomu by nie życzyła do niej wstąpić. W dodatku nazwisko potrafiło wśród niektórych budzić niesmak. A jednak taka szwagierka byłaby czymś wyjątkowym.

Rodzina ma swoje oczekiwania, my mamy swoje... ale czy te dwie rzeczy kiedykolwiek się spotykają? - na powrót pochwyciła jej spojrzenie, chyba powoli rozumiejąc tą niezrozumiałą anomalię jaką była dziewczyna. Spokój jej głosu koił nerwy, upajał. A słowa nie były podyktowane konserwatywnym zaślepieniem, jakiego zdawało jej się, dopuszczali się wszyscy dookoła. W jej słowach było przyzwolenie na wolność, były podporą, nie skalane zbędnym i pustym pierdoleniem "będzie dobrze". Tak jakby czuła i rozumiała zupełnie to samo.
-Czy ty też jesteś skrzywdzonym szczenięciem, moja droga? - lodowe tęczówki powoli przesunęły się na korony drzew. Dysfunkcyjna rodzina? Jaka była twoja historia?

Piłeczka była po stronie dziewczyny, a gdy ta zaczęła uchylać rąbka tajemnicy na temat swojego ojca, blondwłosa westchnęła cicho.
-Ojcowie mają to do siebie by być zbyt zajęci... zbyt dorośli by dzielić się planami z dziećmi, wierząc że stali się omnibusem... - zerknęła w jej kierunku. Widziała te subtelne zmiany, przegryzanie wargi. Temat nie był dla niej lekki, był niewygodny, z pewnością palił żywym ogniem, a jednocześnie mroził osamotnieniem.
-Kiedyś na pewno znajdziecie coś co jest wasze - zapewniła - sami lub z delikatną pomocą. Będę w to wierzyć... To nie wymarzę co prawda straconych lat, ale patrząc w przeszłość nigdy nie zobaczymy przyszłości... czy coś - zaciągnęła się papierosem, wypuszczając zaraz stróżkę dymu.

Temat wrócił do jej brata, a Scarlett wraz z nim poczuła jak atmosfera zaczyna się rozrzedzać.
-Szwagierką będziesz najlepszą na świecie, czuje to swoimi zmysłami - zapewniła ją widocznie rozbawiona - a żoną możesz być okropną - dodała ze śmiechem. Kochała Charliego, bardzo a jednak liczyła, że Scylla potrafiłaby wpłynąć nieco na pewne irytujące przekonania- do których należała chociażby rola kobiety w małżeństwie- bez których Charlie byłby cudownie rozkosznym kandydatem.
-Możesz go bić - wyznała całkiem serio, a jednak rozbawienie nie schodziło z jej twarzy - Masz moje pełne poparcie i przywzwolenie w kwestii jego wychowania
W końcu chłopaka trzeba było sobie wychować, ponaprawiać tu i ówdzie. Zresztą Charlie chyba by się nie zdziwił jej słowom, on sam mówił Mulciber, że ta musi znaleźć sobie kogoś z charakterem silniejszym od niej samej, bo kandydata zajedzie, biorąc pod but.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Scarlett Mulciber (3613), Scylla Greyback (3525)




Wiadomości w tym wątku
[13.081972] If we met at midnight in the hanging tree - przez Scarlett Mulciber - 14.09.2024, 13:19
RE: [13.081972] If we met at midnight in the hanging tree - przez Scylla Greyback - 15.09.2024, 23:26
RE: [13.081972] If we met at midnight in the hanging tree - przez Scarlett Mulciber - 16.09.2024, 17:23
RE: [13.081972] If we met at midnight in the hanging tree - przez Scylla Greyback - 19.09.2024, 00:53
RE: [13.081972] If we met at midnight in the hanging tree - przez Scarlett Mulciber - 24.09.2024, 09:09
RE: [13.081972] If we met at midnight in the hanging tree - przez Scylla Greyback - 29.09.2024, 01:10
RE: [13.081972] If we met at midnight in the hanging tree - przez Scarlett Mulciber - 06.10.2024, 18:29
RE: [13.081972] If we met at midnight in the hanging tree - przez Scylla Greyback - 11.10.2024, 23:16
RE: [13.081972] If we met at midnight in the hanging tree - przez Scarlett Mulciber - 19.10.2024, 11:10
RE: [13.081972] If we met at midnight in the hanging tree - przez Scylla Greyback - 28.10.2024, 22:19
RE: [13.081972] If we met at midnight in the hanging tree - przez Scarlett Mulciber - 12.11.2024, 20:54
RE: [13.081972] If we met at midnight in the hanging tree - przez Scylla Greyback - 30.11.2024, 02:25
RE: [13.081972] If we met at midnight in the hanging tree - przez Scarlett Mulciber - 08.12.2024, 18:11
RE: [13.081972] If we met at midnight in the hanging tree - przez Scylla Greyback - 22.12.2024, 22:50
RE: [13.081972] If we met at midnight in the hanging tree - przez Scarlett Mulciber - 26.12.2024, 17:57
RE: [13.081972] If we met at midnight in the hanging tree - przez Scylla Greyback - 02.01.2025, 23:47

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa