• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Bliskie Okolice Londynu Epping Forest [1.09.1972, Epping Forest] Stay alive | Faye, William

[1.09.1972, Epping Forest] Stay alive | Faye, William
The Alchemistake
—I am a brain—
The rest of me is a mere appendix
wiek
30
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Naukowiec/Antropolog MM
William zdaje się mieć głowę w obłokach przy swoich 185 centymetrach wzrostu i wiecznie nieobecnym spojrzeniu. Burza kręconych, czarnych włosów wydaje się niezdatna do zaczesania, zazwyczaj towarzyszy jej też lekkie zmarszczenie brwi; w zamyśle, skoncentrowaniu. Skrępowany w towarzystwie mówi zbyt wiele lub za mało. Często zapomina o skarpetkach (czasami nawet o butach) czy jak wiąże sie krawat, nierzadko zapina nierówno koszule (myli guziki). Mówi dość szybko, więc czasami trudno zrozumieć zlewające się ze sobą słowa, ewentualnie nie kończy myśli, więc trzeba go ciągnąć za język.

William Lestrange
#2
08.12.2024, 00:55  ✶  
Ci, którzy znali Williama Lestrange, zapewne nie zgodziliby się ze stwierdzeniem, że wychodzi z domu często; nawet by im do głowy nie przyszło, aby połączyć taką myśl z jego osobą. Will wychodził regularnie, chociaż nie w miejsca, które zaprzątałyby myśli dusz towarzystwa. Unikał tłoku i gwaru miast. Wilgotna duchota londyńskich kawiarni przyprawiała go o zawrót głowy i to bynajmniej nie z zauroczenia; prawdopodobnie z powodu kwitnącego pod ozdobną tapetą grzyba i parunastu rodzaju pleśni.

Lato odchodziło w niepamięć szybkim krokiem, ustępując miejsca chłodnym powiewom jesieni; drzewa, wciąż zazielenione wspomnieniem sierpnia, łapały ostatki promieni słonecznych przed wrześniową feerią kolorów.

Większość lata spędził zbierając składniki na eliksiry, tym razem jego wyjście nie miało być niczym innym jak rutynowym uzupełnieniem braków w fiolkach i słoiczkach. Koncepcja podległa stanowczej zmianie, gdy już na wejściu do lasu natrafił na gęsto rosnące grzyby. Z początku podszedł do nich nieco niepewnie - nauczony wieloletnim doświadczeniem, zdawał sobie sprawę, że przeróżna magia może czaić się nawet w najbardziej niepozornych przedmiotach; po Beltane, gdzie do przedziwnej chatki w gęstwinach lasu przywiał go niemożliwie silny wiatr, stał się odrobinę bardziej przezorny (nie zmienia to faktu, że był jak kot wodzony za nos ciekawością).

Ukucnął i przymrużył oczy przyglądając się solidnym okazom grzyba, a zza pazuchy wyciągnął niewielki notatniczek począwszy energicznie go kartkować. Z nosem wciśniętym w notes, przycupnięty przy zgrai grzybów, szybko odkrył, że las powitał go zgrają borowików. Chwilę dywagował nad tym po co mu tak właściwie cały kosz grzybów, ale chęć odkrycia jakie okazy mógłby znaleźć w głębi Epping Forest bardzo szybko wygrała. Wyciągnął z kieszeni niewielki nożyk i zwinnie zapakował znalezisko. Nim się spostrzegł, całkowicie zaniechał poszukiwania w lesie składników i oddał się przyjemności grzybobrania.

Nie zatrzymał się nawet, gdy gleba pod kaloszami zaczęło robić się grząska. Wielka Brytania ma to do siebie, że opady nie są niczym wyjątkowym, a gleba w lasach pozostaje wilgotna. Gdyby nie skupił się aż tak bardzo na zapełnianiu kieszeni grzybami, zapewne szybko zorientowałby się, że nieumyślnie przyszwędał się na tereny bagienne. Chcąc kontynuować plądrowanie naturalnych skarbów lasu, poczuł sprzeciw ze strony jednego z kaloszy. Zmarszczył brwi i spojrzał w dół, spostrzegając, że połowa jednego z butów ugrzęzła w błocie. Drugie i trzecie pociągnięcie nogą również nie zadziałało.

Westchnął nazbyt głośno i korzystając z faktu, że drugą nogę wraz z obuwiem miał wciąż mobilną, wysunął stopę z kalosza i odskoczył w stronę jednego z drzew. W tym samym momencie spostrzegł, że nie jest na łonie natury sam.

W oczach Lestrange'a na próżno można było doszukiwać się zażenowania czy zawstydzenia. Spojrzał kobiecie prosto w oczy, w jednej ręce trzymając notes, a w drugiej lnianą torbę z prawdziwkami.

- Zbieram grzyby i zgubiłem kalosz - zakomunikował, zupełnie jakby nie było to oczywiste - Też zbierasz? Nie wiedziałem, że nastąpił taki wysyp i to tak wcześnie, dopiero co zaczął się wrzesień - wciąż nie stawiając nogi na podłożu, odskoczył nieco dalej od zniewolonego w bagnie kalosza. Wydawał się tym absolutnie nieprzejęty.

- Chyba, że to twoje bagno i mnie z niego wyganiasz - dopowiedział i nie wyglądało na to, aby żartował i spodziewał się zaraz usłyszeć 'Wynocha z mojego bagna!'.


Sometimes, I wonder if I should be medicated;
If I would feel better just lightly sedated
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Faye Travers (797), William Lestrange (1033)




Wiadomości w tym wątku
[1.09.1972, Epping Forest] Stay alive | Faye, William - przez Faye Travers - 05.12.2024, 15:06
RE: [1.09.1972, Epping Forest] Stay alive | Faye, William - przez William Lestrange - 08.12.2024, 00:55
RE: [1.09.1972, Epping Forest] Stay alive | Faye, William - przez Faye Travers - 08.12.2024, 20:14
RE: [1.09.1972, Epping Forest] Stay alive | Faye, William - przez William Lestrange - 12.10.2025, 21:27

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa