• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Bliskie Okolice Londynu v
1 2 3 Dalej »
[07.09.1972] Pogrzebani żywcem | Scarlett&Theo

[07.09.1972] Pogrzebani żywcem | Scarlett&Theo
Evil Prince
The devil doesn't bargain, he'll only do you harm again
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Średniego wzrostu (metr siedemdziesiąt osiem) chłopak o ciemnych włosach i orzechowych oczach. Zawsze uśmiechnięty, choć pod uśmiechem skrywa swoje prawdziwe intencje, które nie są tak miłe.

Theo Kelly
#8
07.12.2024, 20:07  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.12.2024, 12:39 przez Theo Kelly.)  
Zmarszczył brwi, bo praktycznie jej tutaj nie widział, ciężko było rozmawiać w taki sposób, prychnął tylko pod nosem.
- Gdybym wierzył w to, że zaraz umrzemy to nie wróżyłbym ci z ręki, a pytał czy nie chcesz się całować - odpowiedział natychmiast, gdy wypaliła o tym wróżeniu z ręki. No dobra, może i miał jakiś dar jasnowidzenia, ale w przeciwieństwie do swojego Chrzestnego nie dbał aż tak o rozwijanie umiejętności dotyczących przepowiadania przyszłości wróżenia innym, skupiał się raczej na naturalnych zdolnościach do czytywania tego co w ludziach siedziało niż grzebaniu w przyszłości.
- Wampir w zoo - odpowiedział nie mogą się powstrzymać, ze swoim rodzeństwem wiecznie się przekomarzał a w sytuacji zagrożenia życia jednak nie panował nad odruchami. A siedzenie w chybotliwym, betonowym tipi, nie było dla niego czymś ani codziennym, ani tym bardziej normalnym.
Cóż zdawał sobie sprawę, że zdradzając się z tym, ze jest czarodziejem, przekreślał jakiekolwiek opcje na ponowne spotkanie z tą mugolką, ale lepiej tak niż skończyć rozgniecionym niczym maliny na dżem. Dlatego też po teleportacji starał się ją uspokoić, jeszcze by zaczęła się drzeć i rzucać oskarżeniami w szoku.
Zamrugał zdziwiony kiedy zamiast krzyków i paniki spotkał się z irytacją? Co do... On dupkiem, bo ją uratował? I wtedy powiedziała te cztery słowa, które sprawiły, że na jego twarzy odmalował się szok: nie jesteś pieprzonym mugolem. CZYLI TO TAK.
- Czyli ty też jesteś? - zapytał i zaśmiał się odchylając głowę do tyłu. A więc oboje myślało, że drugie jest mugolem, gdy tak naprawdę byli jak dwa płatki śniegu w środku lata - dwoje czarodziejów na mogolskiej stacji kolejowej. Kto by się spodziewał tego? Na pewno nie Theo.
- Do usług - powiedział z szerokim uśmiechem. - Możesz to wziąć jako podziękowanie za tamten koncert - stwierdził i zamyślił się nad jej słowami. Czy jakby zagrała do końca to się by to nie wydarzyło? Głupota, nie mógł tak myśleć, gdyby grała do końca zapewne ta katastrofa wydarzyłaby się podczas ostatnich nut.
Teraz, kiedy byli już bezpieczni i w lepszym świetle, więc mogli przyjrzeć się samym sobie i nawzajem. Cóż, zdecydowanie nie wyglądali dobrze, pokryci krwią, kurzem, gruzem i kto wie czym jeszcze - jak on teraz doczyści te koszulkę?! Jedna z jego ulubionych, to się nazywały prawdziwe dramaty, nie to, ze ktoś tam cierpiał rozgnieciony od pasa w dół czy dziecko płaczące nad przysypanym ciałem matki. Theo obchodziło to jak on doczyści koszulkę, ale na szczęście magia radziła sobie nie z takimi problemami.
- Coś ty, wyglądasz oszałamiająco jak wcześniej- powiedział chichocząc, bo czuł, że sam skończy z obitą twarzą, chyba nawet czuł otarcia na policzku po którym spływała mu krew, pewnie zranił go ten sam kawałek gruzu co przeciął mu skórę. - Jakbyś wracała z uczestnictwa w Miss Rzeźni '72 - dodał jeszcze i sięgnął do kieszeni po chusteczkę.
- Masz, przetrzyj sobie chociaż twarz - dodał podając jej turkusowy kawałek materiału, kropla w morzu potrzeb, bo teraz to im obojgu przydałaby się długa i porządna kąpiel, a nie ocieranie twarzy materiałem. No ale nie można mieć wszystkiego.
- Raczej nic tam po nas - powiedział wierzchem dłoni ścierają krew ze skroni, z jednej strony nie bardzo mieli tam co szukać. Uratowali się, pomagać mugolom za wiele nie pomogą. Jedno było jednak pewne, chciał nieco więcej dowiedzieć się o tym, kto to był? IRA? Śmierciożercy? Naśladowcy? Dużej ilości grup mogło zależeć na tym, aby zasiać panikę wśród ludności. - Wracać nie mamy po co, nie pomożemy im - odpowiedział wahając się trochę co zrobić i oceniając stan w jaki znajdowała się blondynka z świeżymi czerwonymi pasemkami zdobiącymi jej włosy. Sam pewnie wyglądał nie lepiej. Jeżeli to byli śmierciożercy czy naśladowcy to nie byli bezpieczni tutaj.
- Zerknijmy co tam się dzieje i potem spadajmy - dodał patrząc jeszcze na nią uważnie nim ruszyli w stronę zawalonego dworca. Nie znał jej, wiedział że nie może bezgranicznie ufać wszystkim nowopoznanym, ale gdyby Miałą złe intencje to przecież tam pośród gruzów miała idealny do tego moment, nie zdążyłby nawet zareagować na rzucone zaklęcie.
- Tylko się nie oddalaj, lepiej się nie zgubić - powiedział dając wyjść na wierzch swojej opiekuńczej stronie - byli oboje czarodziejami, dlatego powinni się trzymać się razem, tak to dlatego tak uważał, nie dlatego, że urzekła go swoją muzyką.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Scarlett Mulciber (2951), Theo Kelly (3465)




Wiadomości w tym wątku
[07.09.1972] Pogrzebani żywcem | Scarlett&Theo - przez Scarlett Mulciber - 25.11.2024, 23:54
RE: [07.09.1972] Pogrzebani żywcem | Scarlett&Theo - przez Theo Kelly - 30.11.2024, 03:59
RE: [07.09.1972] Pogrzebani żywcem | Scarlett&Theo - przez Scarlett Mulciber - 01.12.2024, 11:08
RE: [07.09.1972] Pogrzebani żywcem | Scarlett&Theo - przez Theo Kelly - 02.12.2024, 16:02
RE: [07.09.1972] Pogrzebani żywcem | Scarlett&Theo - przez Scarlett Mulciber - 02.12.2024, 20:18
RE: [07.09.1972] Pogrzebani żywcem | Scarlett&Theo - przez Theo Kelly - 05.12.2024, 04:56
RE: [07.09.1972] Pogrzebani żywcem | Scarlett&Theo - przez Scarlett Mulciber - 07.12.2024, 12:12
RE: [07.09.1972] Pogrzebani żywcem | Scarlett&Theo - przez Theo Kelly - 07.12.2024, 20:07
RE: [07.09.1972] Pogrzebani żywcem | Scarlett&Theo - przez Scarlett Mulciber - 10.12.2024, 05:34
RE: [07.09.1972] Pogrzebani żywcem | Scarlett&Theo - przez Theo Kelly - 13.12.2024, 14:55
RE: [07.09.1972] Pogrzebani żywcem | Scarlett&Theo - przez Scarlett Mulciber - 15.12.2024, 18:27
RE: [07.09.1972] Pogrzebani żywcem | Scarlett&Theo - przez Theo Kelly - 24.12.2024, 05:33

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa