06.12.2024, 12:44 ✶
Bezproblemowo wrócił co swojego ciała. Ale kiedy otworzył oczy, znów widział tę samą celę, a nie korytarz Fawleyów. Westchnął z rezygnacją, chowając głowę w nogach, które podsunął pod brodę i objął rękoma. Trucizna w formie iluzji miała widocznie silne działanie. Co znaczyło, że nie wyrwie się z tego.
Może gdyby ponownie próbował z Eksterioryzacją, aby się zabić na dobre?Osoba w celi naprzeciwko, wciąż tam siedziała i mamrotała. Irytacja go niosła na samą myśl, że w tym stanie może pozostać przez wieczność. Czy odczuwałby głód? Pragnienie? Samo to go zabije?
- Jak stąd wyjść?Rzucił pytanie w eter. Być może druga osoba go usłyszy, udzieli odpowiedzi. Proste pytanie, oczekiwał prostej odpowiedzi.