04.12.2024, 12:22 ✶
Powód, dla którego Perseus nie odpowiedział na pytanie Millie, był prosty - nie miał pojęcia, czym było to, co dokładnie widziała. Mogła być to zarówno wizja przyszłości, jak i narkotyczny sen, efekt uboczny wlanych w nią eliksirów; to właśnie stanowiło największy problem w pracy z Trzecim Okiem. Po fakcie mógł jedynie się zastanawiać, czy postąpił słusznie, czy oddzielił wizję od snu, a myśl ta była niczym drzazga pod paznokciem - wciąż uwierała i trudno było się jej wyzbyć.
Mógł tylko słuchać i modlić się do Staruchy, aby użyczyła mu swojej mądrości.
Dziewczyna...? Linda...? Zmarszczył brwi, próbując dopasować twarz do tego imienia. Nie była jego pacjentką, ale spotykał ją często na ławce za wschodnim skrzydłem wpatrzoną w korony drzew. Oddałby laskę za to, że nie była dziewczyną, lecz staruszką.
— Nie umrzesz, Millie. Na pewno nie w ten sposób — odpowiedział z tym swoim łagodnym spokojem, groteskowo wręcz kontrastującym z jej rozedrganiem — To był tylko zły sen. Linda Davies jest tutaj, cała i... bezpieczna.
Bo przecież nie zdrowa, uświadomił to sobie w porę. Sięgnął po stojący na szafce przy łóżku eliksir, który przyniósł wcześniej. Podał buteleczkę Bertiemu, patrząc przy tym na niego porozumiewawczo. Lepiej, żeby on to zrobił.
— To na bazie lawendy. Nie otępi cię, ale sprawi, że twoje ciało przestanie reagować, jakby było w stanie zagrożenia.
Mógł tylko słuchać i modlić się do Staruchy, aby użyczyła mu swojej mądrości.
Dziewczyna...? Linda...? Zmarszczył brwi, próbując dopasować twarz do tego imienia. Nie była jego pacjentką, ale spotykał ją często na ławce za wschodnim skrzydłem wpatrzoną w korony drzew. Oddałby laskę za to, że nie była dziewczyną, lecz staruszką.
— Nie umrzesz, Millie. Na pewno nie w ten sposób — odpowiedział z tym swoim łagodnym spokojem, groteskowo wręcz kontrastującym z jej rozedrganiem — To był tylko zły sen. Linda Davies jest tutaj, cała i... bezpieczna.
Bo przecież nie zdrowa, uświadomił to sobie w porę. Sięgnął po stojący na szafce przy łóżku eliksir, który przyniósł wcześniej. Podał buteleczkę Bertiemu, patrząc przy tym na niego porozumiewawczo. Lepiej, żeby on to zrobił.
— To na bazie lawendy. Nie otępi cię, ale sprawi, że twoje ciało przestanie reagować, jakby było w stanie zagrożenia.
![[Obrazek: 2eLtgy5.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=2eLtgy5.png)
if i can't find peace, give me a bitter glory