• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[27-28.08.1972, noc] Koszmar Nocy Letniej | Anthony & Jonathan

[27-28.08.1972, noc] Koszmar Nocy Letniej | Anthony & Jonathan
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#10
28.11.2024, 11:34  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.11.2024, 11:58 przez Anthony Shafiq.)  
– Zanurzenie we mnie? Jestem przekonany, że zapamiętałbym to wydarzenie... – Parsknął mimowolnie, rozjaśniając nieco ponurość myśli i obaw, które drążyły ich głowy. Bliskość Jonathana, ciężar dłoni na ramionach był znów, tak samo ambiwalentne. Ten strach o lśniącej czerwienią podszewce utkanej z gniewu. Trzydzieści lat unikania tejże bliskości za wszelką cenę. A teraz, gdy pewne sprawy były między nimi rozjaśnione, było w tym coś zabawnego, coś z czego będą żartować już do końca życia. Było w tym jednak również niebezpieczeństwo, którego Jonathan być może nie był świadomy, ale Anthony głównie zajmował się wycenianiem ryzyka, często widząc je niestety w miejscach, w którym go nie było. Miał w tym większą praktykę od swojego zastępcy. Lata ukrywania uczuć, lata tłamszenia pragnień w opozycji do Selwyna, który zawsze potrzebował dotyku, szukał go, tak okazywał uczucia, był doskonale gryfoński w ignorowaniu wszelkich przejawów dyskomfortu u Shafiqa, jakby te dwie koleiny nie mogły istnieć bez siebie. Nie powiedział nic, obserwował i myślał o kolejnym kroku, o tym gdzie wsunąć palce swojej duszy, aby rozsupłać, czy choć trochę poluźnić kołtun znajdujący się w Jonathanie.

Anthony znał się na niciach czysto teoretycznie, musiał opierać się na cudzy, opisie, który był niekiedy rozpaczliwie niedokładny w określaniu proporcji. Poetycka ledwie się tląca czerwień. Westchnął. Byli tylko ludźmi.
– Tak właśnie to możesz powiedzieć Jonathan – powiedział z lekkim przekąsem i pokręcił głową, jakby niedowierzał, że tak właśnie będą prowadzić tę rozmowę. – Możesz mi powiedzieć o wszystkim, a ja mogę zareagować różnie wiesz, zmartwić się, wściec, zasmucić... ale nie wiem co mógłbyś mi powiedzieć, żebym Cię surowo ocenił, żebym myślał o Tobie nisko. Żebym się od Ciebie odsunął. Uczucia z resztą... Jak mówiłeś przed chwilą? To szkic, kilka detali, ale nigdy pełen obraz? Uczucia pozostają poza naszą kontrolą. Są reakcją płynącą z ciała, które chce nas zachęcić lub odwlec od jakiegoś działania. Szarpie Tobą wewnętrzny konflikt, który tylko wzmaga całą resztę - karuzelę strachu i obawy przed tym, co jeszcze się nie wydarzyło, ha... mógłbym to samo powiedzieć sobie spoglądając w lustro, gdy przeglądam Czarownicę i zastanawiam się jak przetrwam ślub Erika. Ale lepiej ślub niż pogrzeb, prawda? – Był słaby. Pobity, pozostawiony w rozterkach po wspólnym wyjściu i jakże samotnym powrocie. Był przytłaczająco zazdrosny, niepewny swojej roli w życiu dużo młodszego kochanka, który jednym uśmiechem kruszył lody każdej napotkanej osoby. Był ma drugim torze myśli przerażony wizjami, które roztoczył przed nim Morpheus, przeładowany pytaniami o potencjalnych sojuszników w wojnie, którą mógł przegrać i stracić wszystko. Stracić wszystkich.

Wlał w siebie alkohol, tym razem nie dbając o smak, a skupiając się na płomieniu.

– Mam pomysł. Zdystansuj się na moment, dasz radę. Usiądź wygodnie i oddziel ziarno od plew. Oczyść umysł jak podczas pierwszych lekcji oklumencji. Skup się na oddechu, a potem... potem wyobraź sobie scenę. Chodź zróbmy to. – W dwóch krokach Anthony przeszedł do fotela, a widząc pewną opieszałość w ruchach przyjaciela pociągnął go i usadził z zaskakującym zdecydowaniem na tymże fotelu. Następnie stanął za nim i ułożył obie dłonie płasko na barkach, dociążając je nieco w dół, zmuszając do rozluźnienia szyi.

– Jesteśmy w teatrze. Scena jest pełna wszystkiego, właśnie trwa próba generalna. Ty i ja, siedzimy razem w piątym, nie... szóstym rzędzie, tam gdzie jest więcej miejsca na nogi – roztaczał plastyczną wizję, trzymając Selwyna jak pasy bezpieczeństwa. Mógł wzywać do wojny, mógł wzywać do działania. On jednak był introspekcją. Był wodą, tak jak Selwyn był jego ziemią, która przed miesiącem ukorzeniła go w zadaniach, przysypała egzystencjalny ból odwracając wzrok Anthony'ego ku plonom, o które trzeba było zadbać. Teraz czas było się zrewanżować. Teraz czas odwrócić wzrok przyjaciela nie na pola, tylko do jego wnętrza, w poszukiwaniu odpowiedzi. Niemalże otulił go swoją własną, lazurową aurą, niemalże otulił go miękkim aksamitem własnego, cicho szepczącego głosu.

– Na scenie jest pełno dekoracji i ludzi, jest chaos. Widzisz przemoc i krew. Widzisz czerwone wstęgi wystrzeliwane z mechanicznych tub ukrytych w strojach. Słyszysz słowa, mnóstwo słów. Krzyków. Jestem z Tobą. Widzisz pośród tego zgiełku dwóch bardzo podobnie ubranych do siebie mężczyzn patrzących się na siebie z dwóch przeciwnych końców sceny. Na środku stoi stół, ale nie mają jak do niego podejść, jak przy nim usiąść. Co musisz zrobić? Widzisz to z szóstego rzędu, ale nie jesteś tylko obserwatorem. Jesteś reżyserem i scenarzystą tego na co patrzysz. Co musisz zrobić Johnny?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (3904), Jonathan Selwyn (3683)




Wiadomości w tym wątku
[27-28.08.1972, noc] Koszmar Nocy Letniej | Anthony & Jonathan - przez Jonathan Selwyn - 12.11.2024, 19:35
RE: [27-28.08.1972, noc] Koszmar Nocy Letniej | Anthony & Jonathan - przez Anthony Shafiq - 20.11.2024, 14:24
RE: [27-28.08.1972, noc] Koszmar Nocy Letniej | Anthony & Jonathan - przez Jonathan Selwyn - 21.11.2024, 19:20
RE: [27-28.08.1972, noc] Koszmar Nocy Letniej | Anthony & Jonathan - przez Anthony Shafiq - 22.11.2024, 15:08
RE: [27-28.08.1972, noc] Koszmar Nocy Letniej | Anthony & Jonathan - przez Jonathan Selwyn - 25.11.2024, 01:55
RE: [27-28.08.1972, noc] Koszmar Nocy Letniej | Anthony & Jonathan - przez Anthony Shafiq - 25.11.2024, 11:43
RE: [27-28.08.1972, noc] Koszmar Nocy Letniej | Anthony & Jonathan - przez Jonathan Selwyn - 26.11.2024, 14:28
RE: [27-28.08.1972, noc] Koszmar Nocy Letniej | Anthony & Jonathan - przez Anthony Shafiq - 28.11.2024, 01:24
RE: [27-28.08.1972, noc] Koszmar Nocy Letniej | Anthony & Jonathan - przez Jonathan Selwyn - 28.11.2024, 02:40
RE: [27-28.08.1972, noc] Koszmar Nocy Letniej | Anthony & Jonathan - przez Anthony Shafiq - 28.11.2024, 11:34
RE: [27-28.08.1972, noc] Koszmar Nocy Letniej | Anthony & Jonathan - przez Jonathan Selwyn - 02.12.2024, 03:02
RE: [27-28.08.1972, noc] Koszmar Nocy Letniej | Anthony & Jonathan - przez Anthony Shafiq - 02.12.2024, 22:36
RE: [27-28.08.1972, noc] Koszmar Nocy Letniej | Anthony & Jonathan - przez Jonathan Selwyn - 05.12.2024, 03:46
RE: [27-28.08.1972, noc] Koszmar Nocy Letniej | Anthony & Jonathan - przez Anthony Shafiq - 06.12.2024, 00:08
RE: [27-28.08.1972, noc] Koszmar Nocy Letniej | Anthony & Jonathan - przez Jonathan Selwyn - 06.12.2024, 23:42
RE: [27-28.08.1972, noc] Koszmar Nocy Letniej | Anthony & Jonathan - przez Anthony Shafiq - 07.12.2024, 19:16

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa