• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[01.09.1972 (świt) | Księżycowy Staw] Nie potrafię dłużej udawać

[01.09.1972 (świt) | Księżycowy Staw] Nie potrafię dłużej udawać
Good Boy
I've got a twisted way of making it all seem fine
wiek
30
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Klątwołamacz
Wysoki na metr i dziewięćdziesiąt centymetrów co do milimetra - no więc wysoki, ale za to z drobną budową ciała. Czarne, kręcone włosy i ciemne oczy. Twarz pokryta kilkudniowym zarostem zdradza, że niezbyt dba o siebie.

Thomas Figg
#1
22.11.2024, 18:30  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.03.2026, 15:18 przez Dearg Dur.)  
adnotacja moderatora
Rozliczono - Millie Moody - osiągnięcie Badacz Tajemnic

Kiedy tylko znaleźli się poza zasięgiem ochrony antyteleportacyjnej zniknął  bez słowa z cichym pyknięciem, aby pojawić się w zupełni innym miejscu w Anglii. Stanął przed podniszczoną posiadłością, był tu ledwie niespełna dwa dni temu, a po dzisiejszych wydarzeniach zdawało mu się jakby minął przynajmniej miesiąc od kiedy ostatni raz postawił tu stopę. Czy wtedy zdawał sobie sprawę z tego wszystkiego co teraz? Ani trochę, teraz był już nieco mądrzejszy, ale jednocześnie głupszy, bo nic nie było w stanie go zatrzymać.
Nie obchodziło go w tym momencie jak wygląda, nagi od pasa w górę, brudny od ziemi i krwi, dodatkowo z krwistą runą wciąż zdobiącą mu czoło. Pchnął drzwi wchodząc do środka. Nic nie miało teraz znaczenia, mógł za sobą ciagnąć i krwawy ślad, ale nie dałby się nigdzie zaciągnąć do magomedyków, nie dopóki nie upewni się na własne oczy, że z Millie jest wszystko w porządku, nie zazna spokoju dopóki nie upewni się, że jego ziemska perła jest cała i bezpieczna.
- Millie?! - krzyknął wchodząc do środka, zupełnie nie przejmując się, że może pobudzić wszystkich, którzy postanowili spać w Księżycowym Stawie tej nocy. Kaszel, który nim targnął zaraz po przekroczeniu progu, sprawił, że nieomal wypluł płuca i już na pewno wszystkich pobudził. Ani trochę nie otrząsnął się jeszcze z tego co widział w tunelach, gdzie poszukiwali doppelgangera -  oglądanie jej na skraju śmierci i to, że nie mógł jej pomóc - to już nie było rozdzieranie serca na kawałki, czuł się jakby ktoś sprawił, że pojawiła się tam dziura, nieprzemierzona pustka, jakby wszystko wyparowało, nie pozostało już nic, a on był jedynie skorupą z ziejącą dziurą zamiast serca. Wszystko to wracało do niego falami, obraz trzymanej w ramionach jej drobnego ciała, czując jak uchodzi z niej życie i ostatnia deska ratunku po którą sięgał, która zakończyła się nieudanie (co nawet lepiej się dla niego skończyło), ale wtedy o tym nawet nie wiedział i tylko potęgowało jego cierpienie. Nawet nie wiedział jak bardzo poczucie straty potrafi otworzyć oczy, jak wiele zrozumiał podczas jednej tylko nocy. Nie mógł dłużej udawać, wiedział o tym jak życie jest ulotne, jak w obecnie wszystko może obrócić się w proch. Ale jednocześnie tam pod ziemią zdał sobie sprawę, że teraz miał powód żeby żyć, że CHCIAŁ żyć. I wcale nie chodziło o to, że umieranie zostało mu zabronione przez Kwiat Ziemi.
Zauważył ruch u sklepienia i uniósł głowę, była tam. BYŁA! Cała i zdrowa. Poczuł jak uchodzi z niego całe powietrze, jakby ktoś upuścił z niego powietrze, jak adrenalina krążąca mu w żyłach wreszcie odpuszcza.
- Millie, Millie... - wyszeptał patrząc na nią i wybuchnął śmiechem wyginając się nieco do tyłu i zasłaniając dłońmi twarz. Śmiech nie był radosny, był histeryczny i nie trwał długo, ugrzązł mu w gardle przechodząc w szybko urwany dźwięk, który równie dobrze mógł być szlochem, ramiona zatrzęsły mu się jeszcze kilkukrotnie nim opuścił dłonie.
Wpatrując się w nią kiedy opadała na dół, jego twarz była istnym kalejdoskopem uczuć, nie codzienny widok, szczególnie, że nadal gdzieś tam tliła się wściekłość na demona - jednak dojmujący był ból, strach i to z czego w końcu zdał sobie sprawę i potrafił nazwać: zakochał się.

Moment kiedy zeszła z miotły, był tym samym momentem kiedy otoczyły ją ramiona Thomasa, w silnym uścisku, zupełnie jakby bał się, że kiedy ją wypuści z objęć to zniknie. Łapczywie chłonął jej obecność, wciągając w nozdrza jej zapach. Ledwo ją dotknął i w tym momencie już wiedział - przepadł, nie jest w stanie ukrywać tego co czuje, nie potrafi udawać, wiedział że musi jej powiedzieć tu i teraz. Życie było zbyt kruche, zbyt ulotne, aby mógł sobie pozwolić sobie zwlekać i potem żałować, że nie powiedział tego, gdy miał okazję. Już miał otworzyć usta, powiedzieć coś, ale wtedy, w tym właśnie momencie zrobił coś co później zaszokowało również i jego
Pierwszy dotyk ust był drżący, niemal nieśmiały... Ale naładowany emocjami, jakby w ten sposób chciał jej powiedzieć o wszystkim: o swojej szaleńczej mieszaninie lęku i oddania - zmieniając pocałunek w niemy krzyk duszy w którym przelewał swoje uczucie i niemalże świętą nadzieję na przyszłość.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Baba Jaga (278), Millie Moody (3567), Thomas Figg (7127)




Wiadomości w tym wątku
[01.09.1972 (świt) | Księżycowy Staw] Nie potrafię dłużej udawać - przez Thomas Figg - 22.11.2024, 18:30
RE: [01.09.1972 (świt)] Nie potrafię dłużej udawać - przez Millie Moody - 28.11.2024, 12:39
RE: [01.09.1972 (świt)] Nie potrafię dłużej udawać - przez Thomas Figg - 28.11.2024, 15:17
RE: [01.09.1972 (świt)] Nie potrafię dłużej udawać - przez Millie Moody - 01.12.2024, 00:57
RE: [01.09.1972 (świt)] Nie potrafię dłużej udawać - przez Thomas Figg - 01.12.2024, 03:19
RE: [01.09.1972 (świt)] Nie potrafię dłużej udawać - przez Baba Jaga - 02.12.2024, 22:02
RE: [01.09.1972 (świt)] Nie potrafię dłużej udawać - przez Millie Moody - 02.12.2024, 23:12
RE: [01.09.1972 (świt)] Nie potrafię dłużej udawać - przez Thomas Figg - 05.12.2024, 02:24
RE: [01.09.1972 (świt)] Nie potrafię dłużej udawać - przez Millie Moody - 05.12.2024, 09:47
RE: [01.09.1972 (świt)] Nie potrafię dłużej udawać - przez Thomas Figg - 05.12.2024, 15:16
RE: [01.09.1972 (świt)] Nie potrafię dłużej udawać - przez Millie Moody - 07.12.2024, 22:27
RE: [01.09.1972 (świt)] Nie potrafię dłużej udawać - przez Thomas Figg - 08.12.2024, 14:01
RE: [01.09.1972 (świt)] Nie potrafię dłużej udawać - przez Millie Moody - 09.12.2024, 18:10
RE: [01.09.1972 (świt)] Nie potrafię dłużej udawać - przez Thomas Figg - 10.12.2024, 06:05
RE: [01.09.1972 (świt)] Nie potrafię dłużej udawać - przez Millie Moody - 12.12.2024, 01:24
RE: [01.09.1972 (świt)] Nie potrafię dłużej udawać - przez Thomas Figg - 12.12.2024, 05:53
RE: [01.09.1972 (świt)] Nie potrafię dłużej udawać - przez Millie Moody - 13.12.2024, 15:35
RE: [01.09.1972 (świt)] Nie potrafię dłużej udawać - przez Thomas Figg - 18.12.2024, 21:13
RE: [01.09.1972 (świt)] Nie potrafię dłużej udawać - przez Millie Moody - 20.12.2024, 16:05
RE: [01.09.1972 (świt)] Nie potrafię dłużej udawać - przez Thomas Figg - 31.12.2024, 07:02

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa