• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wademekum Biuro Spraw Wszelakich Rozliczenia Rozliczenia lata 1972

Rozliczenia lata 1972
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#24
16.11.2024, 12:22  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.02.2025, 22:01 przez Morrigan.)  
I. Podstawa rozliczenia:
1. Linki do postów w osi czasu: lista sesji
2. Dowolny post napisany w wymaganym przedziale czasowym: link
3. Zebrane 10000 słów w sesjach: 15 k słów w sesji

II. Krótki opis kwartału: Lato okazało się sezonem jeszcze bardziej intensywnym niż wiosna. Brenna skupiała się w tym okresie na pracy, działalności Zakonu Feniksa oraz nauce. Wzięła udział w kilku akcjach głośnych – jak Windermere i wyprawa na Perłę Morza – i paru, o których nikt nigdy przy odrobinie szczęścia nie usłyszy. Dwukrotnie w poszukiwaniu wiedzy udała się na krótko za granicę.  Prywatnie starała się z lepszym lub gorszym skutkiem wspierać krewnych i przyjaciół, z których wielu przytłoczyły wydarzenia wiosny czy kłopoty sercowe oraz starała się poukładać we własnym życiu rzeczy po rytuale Beltane. Koniec kwartału można uznać dla niej za przełomowy: w którą stronę pchnie ją życie, dopiero się okaże.

III. Dokonania fabularne:  Brenna doprowadziła do końca kilka spraw w Brygadzie, a parę śledztw rozgrzebała i będzie prowadzić je dalej jesienią. M.in. złapała z Aidanem Parkinsonem czarnoksiężnika mordującego mugolki, prowadziła ze Stanleyem śledztwo w sprawie zabójstwa pewnego zielarza, zajmowała się skomplikowanym śledztwem w sprawie kłusowników, szukała z Heather zaginionego, młodego mugolaka i ujęła z pomocą klątwołamacza Thomasa czarnoksiężnika, rzucającego klątwy na mugoli. Brała udział w akcjach w Windermere i na Perle Morza, badaniach Stonehange, a także śledztwie po napadzie na Raphaelę Avery. Działając z ramienia Zakonu wmieszała się w parę spraw, o których nikt raczej nie usłyszy - pomogła uciec Catherine Barlow, drążyła parę śledztw porzuconych przez Ministerstwo i z paroma członkami Zakonu znaleźli oraz zniszczyli czarnomagiczny, potężny artefakt, skryty na znikającej wyspie.
Kupiła podniszczoną posiadłość, Księżycowy Staw, a także kamienicę w niemagicznym Londynie: oba te lokale latem były remontowane, czy raczej… powoli doprowadzane do stanu używalności (co będzie kontynuowane jesienią i pewnie zimą). Starała się dowiedzieć więcej o widmach z Kniei, Zimnych – bo tak się złożyło, że na każdym z nich jej zależy – oraz przygotować na jesień, która wedle przepowiedni przyniesie cienie oraz ogień. Niekiedy pomagała w pewnych sprawach swoim przyjaciołom. Thomas dzięki swojej znajomości pieczętowania nałożył dla Brenny parę pieczęci na broń białą, by dało się tę nosić przy sobie w mniejszych rozmiarach.


IV. Postępy:
Rozproszenie: Brenna używa rozpraszania do walki w pracy i w Zakonie, i ma najlepszą możliwą motywację do ćwiczeń: gdy nie postawi dość mocnej tarczy, może zginąć… albo jeszcze gorzej: zginie ktoś kogo kocha. Zawsze lubiła pojedynki i często musiała też walczyć „na serio” w pracy albo dla Zakonu. W ostatnich miesiącach działo się dostatecznie wiele rzeczy, by to motywowało do dodatkowej nauki. Ma cichą i (złudną) nadzieję, że może uda się opanować oklumencję (bo i ostatnio coś często mieszało jej w głowie i wie po prostu za dużo), co nawet jeśli prowadzi do porażki – skłaniało do prób ćwiczenia rozproszenia. Poza rutynowym używaniem rozpraszania przy różnych okazjach na porządku dziennym (czyli głównie w pracy/dla Zakonu: gdy dochodziło do walk, przeszukiwała jakieś miejsce i tym podobne) po prostu się go uczyła dodatkowo, próbując zrobić coś więcej niż do tej pory – uznając, że sama w pewnym momencie dotrze do przysłowiowej ściany, trenowała je w lecie nie tylko na własną rękę, ale też z Thomasem Figgiem (który jest klątwołamaczem, doskonale radzącym sobie z rozpraszaniem i udzielił jej wskazówek). Kreatywne podejście i wyjście poza schematy było niezbędne także przy tworzeniu toru przeszkód dla ZFu (który musiała odpowiednio zabezpieczyć).

Percepcja: jej motywacje w tym względzie związane są po pierwsze z pracą (obserwacja i analizowanie są ważne w Brygadzie), po drugie z widmowidzeniem – które zawsze było jednym z rdzeni Brenny, kształtowało od małego jej charakter i które uważała za jedyny prawdziwy atut, jaki mogła zaoferować Brygadzie i ZF. Nowa rola w ZF, niezależnie, na ile tę udźwignęła, wymagała planowania działań na nieco większą skalę niż dotąd. Używa percepcji nie tylko „jak wszyscy”, ale też przy widmowidzeniu oraz w wilczej postaci, szukając tropów, co można uznać za wyróżniające ją na tle innych.
Praca nad percepcją, nie nastąpiła tylko latem, ale w perspektywie kilku lat. Wiosną też Brenna natknęła się na „zabezpieczone” przedmioty, których nie mogła odczytać jako widmowidz – co skłaniało do dalszych prób eksplorowania talentu Trzeciego Oka.
Wiosną i latem pracowała nad nauką fal, nauczyła się więc czegoś zupełnie nowego z tej dziedziny niż dotychczas. Do nauki fal pchnęło ją polecenie Patricka jeszcze z maja – najpierw pracowała nad nimi z pomocą Mavelle, potem uczyła się z Heather.
(Mam sesje z widmowidzeniem, kilkadziesiąt sesji ze śledztwami bumowymi/zakonnymi, gdzie analiza i spostrzegawczość raczej są ważne, sesje z MG z rzutami na percepcję, kilka z tropieniem jako wilk, sesję z nauką fal, opierających się na percepcji.)
Wiedza przyrodnicza: wiedzy przyrodniczej uczyła się niejako przy okazji – ochraniała Norę, gdy ta zbierała zioła (i przy okazji poznała ich nazwy), próbowały ją zeżreć bahanki, potem próbowały ją zeżreć zbuntowane latem rośliny, oprowadzała Nikolaia po szklarniach Sproutów (na sesji), po tym jak psy zniszczyły ogródek Dory, wpadła do Sproutów na wielkie zakupy i pytała, co wybierać, prowadziła ze Stanleyem Borginem śledztwo w sprawie morderstwa w szklarni – chociaż więc Brenna nie siedziała nad książkami i nie próbowała „świadomie” podnosić jakoś specjalnie swojej wiedzy w tym zakresie, to wszystko przy okazji śledztwo pracowych i spraw zakonnych pozwoliło poznać trochę ciekawostek odnośnie przyrody, które znane są większości czarodziejów.
Charyzma: Brenna może nie kłamie nałogowo i nie jest kłamcą ogromnie utalentowanym, ale często nie mówi o wszystkim, czasem z konieczności, czasem by kogoś nie martwić, musiała też starać się wydobywać z niektórych informacje. Liczne problemy, z jakimi borykają się przyjaciele, skłaniały do prób udzielenia pomocy i wyrwania ich z dołka. Dość często pokazywała się też w towarzystwie – i nieco częściej niż w przeszłości nie stała przy takich okazjach gdzieś z boku. Od dawna zaangażowana w rekrutowanie ludzi do Zakonu, wiosną i latem robiła to jeszcze intensywniej, co wymaga rozwijania zdolności interpersonalnych - zwłaszcza że wszystko musi pozostać tajemnicą.
Rzemiosło: W związku z remontem Księżycowego Stawu i Zakątka musiała wziąć się za różne drobne prace. Nie jest i nigdy nie będzie rzemieślnikiem, nie poświęciła temu zbyt wiele czasu, ale to taki poziom, na którym potrafi przykręcić kran, by aż tak nie ciekł.
Dodatkowe (przewagi, zawady + potencjalnie pod przyszłe rozliczenia)
Zakon Feniksa od dwóch lat był głównym źródłem motywacji i siłą napędową dla Brenny, ale ostatnie miesiące postawiły jej ślepą wiarę w organizację pod znakiem zapytania. Patrick wyraźnie odsunął się na bok, Derwin i Jason zginęli, Mavelle, w ZF jej najwierniejsza towarzyszka broni, pod wpływem śmierci wuja opuściła kraj. Wiele osób ma odczucie, że Dumbledore i Harper kryją przed nimi informacje, sama była oskarżana o to samo, a próba podzielenia się wszystkim, co wie, nie skończyła się dobrze. To wszystko zachwiało jej ślepą dotąd lojalnością.
Ponieważ na początku lata jej wiara w Zakon pozostawała silna, na polecenie Dumbledore’a, który poprosił o stworzenie sieci lokacji, postarała się o dwa budynki. Oba w tej chwili są dopiero przystosowywane do wykorzystania. W londyńskiej pod sam koniec sierpnia zaczęła spędzać więcej czasu.
To czy zachwiana obecnie lojalność powróci czy też przeminie wraz z jesiennym wiatrem, okaże się we wrześniu.

Sprawa Zimnych oraz widm z Kniei skłoniła ją do zdobywania okruchów wiedzy na temat nekromancji – także poza granicami w Anglii, gdzie nauka zarówno praktyki, jak i teorii, jest zakazana. Przy okazji podczas tych podróży zdobywała też ogólnie rzecz ujmując wiedzę o świecie, ale jeszcze ani w jednym, ani w drugim przypadku nie miała dość czasu, aby nauczyć się dość, by wskoczyć na nowy poziom.

V. Poziom spaczenia:
1. zachowanie
2. Uzasadnienie: jeszcze nie zrobiła nikomu krzywdy z premedytacją, chociaż momentami o tym myślała

VI. Rozpoznawalność:
1. podniesienie
2. Uzasadnienie: Jej nazwisko trafiło latem do prasy i przewinęło się w kilku plotkach
3. Nowy opis rozpoznawalności: Rozpoznawalność V - znana od zawsze jako siostra popularnego brata, a także odkąd opuściła Hogwart w czarodziejskiej socjecie: córka swoich rodziców, którym często pomaga w różnych inicjatywach charytatywnych. Choć najczęściej bierze na siebie stronę organizacyjną, wciąż wymaga to kontaktów z ofiarodawcami, dostawcami, pracownikami i urzędnikami, co sprawia, że mogą kojarzyć ją i osoby z wyższych sfer, i inni czarodzieje, których w ten czy inny sposób zaangażowała w takie przedsięwzięcia. Chętnie organizuje różne mniejsze przyjęcia dla swoich przyjaciół i znajomych. Chociaż poza Zakonem ta część jej działalności nie jest powszechnie znana, czasem nawet do osób, to ci, którzy tego potrzebują, mogą dowiedzieć się czasem od znajomych, że można ją prosić o pomoc w trudnych sprawach. W Ministerstwie Magii kojarzona ze swojej pracy w Brygadzie, w Dolinie Godryka jako ktoś, kto mieszka tam od dziecka. Latem jej nazwisko trafiło parę razy do prasy i przewinęło się w plotkach, może więc zostać skojarzona przez tych, którzy zwracają uwagę na takie rzeczy.

VII. Zmiany w statystykach:
1. dodanie kropki w percepcji (800 PD)
2. dodanie kropki w wiedzy o przyrodzie (100 PD)
3. dodanie kropki w charyzmie (300 PD)
4. dodanie kropki w rzemiośle (50 PD)

VIII. Zmiany w przewagach i zawadach:
1. dodanie przewagi
Kod:
[Przewaga="Fale II"]: Brenna chciała opanować je już kiedyś, ale zarzuciła tę naukę, gdy jej uwagę przyciągnęły wydarzenia związane z początkiem wojny. Wróciła do niej wiosną na polecenie Patricka oraz z myślą, że mogą przydać się w podbramkowych sytuacjach do szybkiego kontaktu – a w takich znalazła się więcej niż raz. Na razie nie pochwaliła się tą umiejętnością nikomu poza najbliższymi, zwłaszcza że opanowała je na sam koniec lata.[/Przewaga]
2. dodanie zawady
3. dodanie zawady Głodomór II
Kod:
[Zawada="Głodomór II"] Brenna zawsze więcej jadła niż inni, może ze względu na dużą aktywność, może na szybką przemianę materii. Objawia się to także tym, że eliksiry działają na nią słabiej niż powinny.[/Zawada]
Uzasadnienie: przywracam zawadę usuniętą z teleportacją.
Łączna suma przewag i zawad po zmianach: 12/12

IX. Zmiany w lokacjach:
1. ZAKUP LOKACJI
Zakup lokacji 250 PD. Ulepszenia: Absurdalnie droga renowacja 150 PD, Renowacja 150 PD.
W sumie wydanych PD: 550 PD

Księżycowy Staw

Wiekowa posiadłość, wzniesiona przez ród Juliusów, która mocno podupadła, gdy w niesławie umarli jej ostatni panowie. Nie brak w niej przestrzeni – na parterze mieszczą się duży salon, gabinet, biblioteka, kuchnia i spiżarnia, na piętrze zaś pokoje, w przeszłości zajmowane przez członków rodziny, ponad nimi zaś poddasze. Niestety, przestrzenie te nie są w idealnym stanie. Porzucenie domostwa w latach sześćdziesiątych (a niezamieszkana była właściwie od lat czterdziestych) odcisnęło swoje piętno na budynku. Obecnie to miejsce pełne kontrastów – podłogi i schody skrzypią, okna wymagają wymiany, ściany i sufity odmalowania, a jednocześnie da się tutaj znaleźć zakurzone, podniszczone obrazy czy cenniejsze przedmioty, porzucone, bo nikt nie wytrzymał długo w domu uważanym za obłożony klątwą i każdy opuszczał go w pośpiechu. Chociaż latem udało się pozbyć części „kłopotów” Księżycowego Stawu, po jego korytarzach nocami wciąż krąży duch Ignasa Juliusa, wypełniając pokoje chłodem, na strychu uwięziony jest poltergeist, czekający aż Zakon zwerbuje jakiegoś egzorcystę, tu i ówdzie trzeba zerwać tapety i pomalować ściany…
Niewiele lepiej – a może gorzej – wygląda najbliższe otoczenie domu. Niegdyś wspaniały, żywopłotowy labirynt, spłonął, pozostawiając po sobie popioły, zniszczeniu uległa większość ukrytych w nim rzeźb i fontann, teraz koniecznych do usunięcia. Kamienna altana, od dawna zaniedbana, jest spękana i porośnięta uschniętymi roślinami. Położona w przeszłości na tyłach budynku szklarnia się zawaliła. Zarówno dom, jak i ogród, które znalazły się pod opieką Zakonu Feniksa w sierpniu, wymagają więc sporo pracy – ale pod koniec lata kilka osób z poświęceniem pozbywało się tu szkodników, wynosiło stare meble, sprzątało wnętrza i dywagowało nad zabezpieczeniami, więc kto wie – może z czasem dawny dom Juliusów odzyska swoją świetność?
Nazwa Księżycowy Staw pochodzi od jeziora, znajdującego się tuż na granicach posesji. Według legend woda w nim jest magiczna, nie odkryto jednak żadnych przesłanek, które potwierdzałyby, że opowieści o magii Stawu są czymkolwiek więcej niż ładnymi bajkami.
Księżycowy Staw leży w hrabstwie Cumbria, w oddaleniu od miast i popularnych, turystycznych miasteczek, a że gości nie przyjmowano tam od wielu lat, nie jest miejscem, o którym ktokolwiek by pamiętał.
Do posiadłości nie jest zapraszany nikt spoza Zakonu, a poprzedni oficjalny właściciel nie mieszka na stałe w Anglii.
Umiejscowienie: hrabstwo Cumbria
Poziom: 1
Zabezpieczenia: Matczyna Troska, Obraz Avery’ch
Ulepszenia: Renowacja, absurdalnie droga renowacja
Cechy: szczury, szkodniki, smród, ryzyko zawalenia

Pierwsze wejście do kupionej posiadłości tutaj.
Obrazy kupiłam fabularnie u Stelli na sesji - jeden z nich zawisł w Księżycowym Stawie. Drugi na razie czeka na decyzję, gdzie trafi. Matczyną Troskę na Księżycowy Staw nałożyła Millie Moody. Cechy negatywne usuwam ulepszeniami – fabularnie w Stawie napisało kilka osób kilkanaście sesji, gdzie porządkowano, czyszczono posiadłość i dokonano najpilniejszych prac remontowych (jak zabezpieczenie schodów grożących zawaleniem), więc tych szkodników, smrodu czy szczurów zakładam pozbyto się dzięki np. wywaleniu śmieci czy starego jedzenia z kuchni.
(Aby nie linkować wszystkich sesji w Stawie, na których coś ktoś robi - w tym poście jest zdanie "Upewniła, że z kuchni znikły resztki starego jedzenia, wywaliła ciała szczurów z pułapek i miejsca, gdzie wyłożono trutkę, sprawdziła czy zabezpieczono elementy, które mogły się rozsypać... jak poręcz schodów... i teraz nadszedł czas na ciąg dalszy." - jeśli potrzeba opisać wprost jak się wykonuje jakieś jeszcze konkretne prace, dopiszę osobny post z tym.)
O koszty domu (dużego, ale zrujnowanego i nawiedzonego, w najmniej zaludnionym hrabstwie i bez atrakcji turystycznych w pobliżu) pytałam w kontaktach.
2. ZAKUP LOKACJI
Ilość Wydanych PD: 0 – lokacja poziomu 0

Zakątek

Londyńska kamienica położona przy jednej z mniej reprezentacyjnych ulic w Haringey, w pewnym oddaleniu od turystycznych atrakcji w okolicy. W pełni mugolski budynek, nie podłączony do Sieci Fiuu, składa się z trzech kondygnacji (parteru, pierwszego piętra i poddasza), który podzielono na kilka mieszkań. Wszystkie wymagają remontu – na razie ten (wykonany rękami w dużej mierze mugolskiej ekipy) przeszło jedno, składające się z trzech pokoi i kuchni, położonych na pierwszym piętrze.
W tej chwili o jej zakupie wiedzą jedynie brat i kuzynka nowej właścicielki… czyli Brenny.
Umiejscowienie: Londyn, Haringey
Poziom: 0
Zabezpieczenia: Matczyna Troska
Ulepszenia:
Cechy: Nie dotyczy
Zabezpieczenie Matczyna Troska założyłam w ramach [/url]bingo. Napisałam pełną sesję z oglądaniem kupionego mieszkania.

X. Aktualizacja treści karty:
1. Modyfikacja opisu aury (na dokładniejszy po prostu, bo dużo aurowidzów na nie zerka, więc by mieli pod ręką więcej info niż „czerwień”)
Aura: barwa dominująca to jasna czerwień, ten jej odcień, który świadczy o dużej żywotności i energiczności. Od razu widać, że Brenna nie jest kimś, kto umie usiedzieć na miejscu, gdy wiele się dzieje. Jeśli przyjrzeć się dokładnie, można dostrzec, że gdzieniegdzie pośród czerwieni migają szmaragdowe nitki.
2.Edukacja, nowy opis, zgodnie z wytycznymi poprawiam, bo za krótki.
Hogwart, Gryffindor, kurs magii ofensywnej. W szkole była uczennicą dobrą, raczej nie mającą wielkich trudności z nauką, chociaż niekiedy tracącą skupienie na tych lekcjach, które uważała za mało interesujące. Mimo zamiłowania do opowieści na lekcjach historii często spała, nie rozumiała, po co receptur eliksirów uczyć się na pamięć, skoro można zerknąć do książki przygotowując miksturę, z lekcji zielarstwa wychodziła często z różnymi dziwnymi obrażeniami, a numerologia śni się jej po dziś dzień w koszmarach. Zawsze lubiła za to rzucanie zaklęć, zwłaszcza bojowych, zbierała więc świetne oceny z OPCM i bardzo dobre z zaklęć, a nauczycielka transmutacji z jednej strony załamywała ręce nad niektórymi jej wyczynami, z drugiej zdawała się mieć do niej sporą sympatię – zapewne także ze względu na to, że dobrze radziła sobie na jej lekcjach. Jeśli chodzi o uczniów niektórzy ją lubili, bo chętnie pomagała innym i nie miała oporów wobec zaczepienia właściwie każdego, inni zaś za nią nie przepadali za nadmierne rozgadanie i pewną bezczelność.
3. Rodowa, poprawka opisu
Kod:
[Przewaga="Jeszcze piękniejsi (darmowa)"]: Opanowała sztukę transmutacji twarzy dzięki matce, popychana ku temu głównie z myślą o tym, jak przydatne jest to przy kamuflażu oraz gdyby kogoś trzeba było ukryć. Nie przyznaje się do tej zdolności poza gronem najbliższych. Póki co używała tej umiejętności wyłącznie dla Zakonu, zmieniając i potem przywracając twarze znajomych do poprzedniej postaci, gdy muszą się zakamuflować lub na stałe – gdy ktoś musi ukrywać swoją tożsamość. Nie chwali się nią w pracy.[/Przewaga]
4. Zawada Uczulenie, poprawka. Wcześniej był kwiatek, więc zostawiam kwiatek, by fabularnie się to splotło.
Kod:
[Zawada="Uczulenie (I)"]: Ma uczulenie na kwiat księżycowej rosy. Przy jego zapachu zdarza się jej kichać, a eliksiry go zawierające mogą wywołać u niej nie najlepszą reakcję. Przy mniejszych dawkach zwykle wymioty, przy większych… kto to wie, nigdy przecież nie próbowała pić celowo eliksirów ze składnikiem, który jej szkodzi.[/Zawada]
5. Prośba o dodanie w Przewadze Bogacz fragmentu (to nie zmiana, a tak było grane od dawna, że pieniądze są w dużej mierze od matki, więc ku uściśleniu):
Odziedziczyła sporo pieniędzy po zmarłym dziadku Potterze, a jej matka zbiła majątek na udoskonalaniu kosmetyków i już gdy dzieci były małe, założyła im konta bankowe. Jeśli Brenna szasta pieniędzmi, to głównie na prezenty czy Zakon, przez lata więc raczej zawartość prywatnej skrzynki bankowej rosła niż malała.
5. Zamieszkanie: Dolina Godryka/Niemagiczny Londyn
6.Cechy szczególne: Brak
7. Zmiana o zdolnościach – opis uwzględniający rok 1972 + uściślający parę spraw. Poprzedni opis do wywalenia, nowy do dodania.
Brenna od małego dzieliła typowe dla Longbottomów zamiłowanie do pojedynków, co w połączeniu z chęcią pracy w BUM popchnęło ją do intensywnego rozwoju magii ofensywnej i zaklęć przydatnych w starciach. Po matce odziedziczyła pewien talent do transmutacji, którą początkowo traktowała w szkole odrobinę po macoszemu, woląc skupiać się na walce, gdy tutaj nie musiała wkładać wysiłku w nadążenie za materiałem – co zmieniło się jednak, gdy postanowiła zostać animagiem, zmuszając ją do przyłożenia się bardziej do zgłębiania tej dziedziny. Do jej mocnych stron można zaliczyć też aktywność fizyczną. Brenna właściwie ciągle jest w ruchu, od dzieciństwa lubiła wspinaczkę, a ojciec i wujkowie chętnie uczyli ją walki wręcz i szermierki, dzięki czemu pod względem możliwości w tym zakresie zawsze przerastała swoich rówieśników.
Lubi obserwować otoczenie, a jej praca wymaga analitycznego podejścia, percepcję wykorzystywała więc przez całe lata zarówno w pracy, jak i przypatrując się otaczającym ją ludziom. Na jej rozwój przełożył się także talent widmowidzenia – na którego eksplorowaniu zaczęło Brennie szczególnie zależeć po wybuchu wojny z Voldemortem, z upływem kolejnych miesięcy coraz bardziej i bardziej.
Nigdy nie radziła sobie z nekromancją i długo nie traktowała jej jako potrzebnej, może poza zaklęciem patronusa. Sprawa widm z Kniei oraz Zimnych zweryfikowała te poglądy – pokonywanie tutaj jednak zarówno aspektów prawnych, jak i własnych ograniczeń, wymaga czasu i ostrożności, a i Brenna nie ma ku tej dziedzinie magii wrodzonych predyspozycji. Nigdy nie była asem z zielarstwa czy tworzenia eliksirów: zdała wprawdzie te przedmioty w Hogwarcie, ale nie miała ku nim ani talentu, ani serca. Przy zauroczeniu i translokacji zawsze jej umiejętności były mniej więcej na przeciętnym poziomie – gdy o wiele łatwiej przychodziła Brennie nauka innych rzeczy, te dziedziny chętnie w szkole spychała na bok, a po Hogwarcie odruchowo próbowała uciekać się do zaklęć z innych szkół magii. Dopiero w epoce walk ze śmierciożercami boleśnie uświadamia sobie, że był to błąd.
Żyjąc niejako na granicy światów – córka rodu czystej krwi, ale wychowywana w częściowo mugolskiej Dolinie Godryka, i nie stroniąca od znajomości z osobami półkrwi czy mugolakami albo nawet od rozmów z mugolskimi sąsiadami, a mniej więcej od osiemnastego roku życia mająca pod dachem mugola, Vincenta Crawleya – miała szansę dowiedzieć się co nieco zarówno o społeczności czystokrwistych, jak i o mugolach. Nie jest w tym drugim specjalistką, ale lubi ich literaturę (od dnia, gdy jako nastolatka podebrała Thomasowi Hardwickowi egzemplarz Drużyny Pierścienia) i docenia niektóre miejsca w niemagicznym Londynie. Praca z kolei zmuszała do zgłębiania aspektów prawnych: choćby po to, by błąd proceduralny przy prowadzeniu śledztwa nie pozwolił komuś ujść karze.

XI. Nowe wskazówki dla mistrzów: można wyczyścić pole, bo plany letnie zrealizowano i wpis już nieaktualny

XII. Rozliczenie cech:
1. Zawada Bezsenność - nie dotyczy
2. Zawada Nałogowy hazardzista - nie dotyczy
3. Cecha lokacji Przestępstwa - nie dotyczy
4. Cecha lokacji Ryzyko zawalenia - nie dotyczy (usuwam od razu cechę w wykupionej lokacji, była ogarniania po zakupie)
5. Cecha lokacji Niewygodni sąsiedzi - nie dotyczy
6. Cecha lokacji Szczury - nie dotyczy (usuwam cechę w wykupionej lokacji, lokacja była ogarniania po zakupie)

XIII. Sprawdzenie obecnej KP:
1. opis w polu Edukacja – poprawiam
2. opisy przewag i zawad – poprawiam
3. pole Zamieszkanie oraz Cechy szczególne – mam dobrze
4. opis w polu Zamieszkanie – poprawiam
5. opis w polu Cechy szczególne – poprawiam
6. posiadanie Teleportacji oraz Teleportacji łącznej – mam dobrze
7. opis w polu Stan cywilny – mam dobrze
8. przewaga Niewidzialność / Popularność – mam dobrze
9. zawada Wpływowy wróg, Szalona ex – nie dotyczy
10. zawada Uczulenie – Poprawiam
11. lokacja poziomu 0  - dopiero wykupuję

adnotacja moderatora
Zaakceptowane @Brenna Longbottom


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Wątek zamknięty  Dodaj do kolejeczki 



Wiadomości w tym wątku
Rozliczenia lata 1972 - przez Morrigan - 17.10.2024, 18:40
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Morrigan - 17.10.2024, 18:40
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Bertie Bott - 17.10.2024, 20:00
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Olivia Quirke - 17.10.2024, 20:12
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Camille Delacour - 17.10.2024, 22:27
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Rabastan Lestrange - 27.10.2024, 17:11
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Avelina Paxton - 27.10.2024, 18:24
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Faye Travers - 01.11.2024, 21:44
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Victoria Lestrange - 01.11.2024, 22:14
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Aidan Parkinson - 01.11.2024, 22:16
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Sauriel Rookwood - 02.11.2024, 18:32
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Sarah Macmillan - 03.11.2024, 11:38
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Florence Bulstrode - 06.11.2024, 22:06
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Tristan Ward - 08.11.2024, 14:51
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Renigald Malfoy - 08.11.2024, 14:59
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Charles Mulciber - 09.11.2024, 12:44
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Enzo Remington - 09.11.2024, 14:19
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Rodolphus Lestrange - 12.11.2024, 20:20
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Christopher Rosier - 12.11.2024, 22:15
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Dora Crawford - 14.11.2024, 20:42
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Maeve Chang - 15.11.2024, 01:27
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Laurence Lestrange - 15.11.2024, 15:56
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Samuel McGonagall - 15.11.2024, 18:53
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Brenna Longbottom - 16.11.2024, 12:22
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Neil Enfer - 17.11.2024, 00:29
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Morpheus Longbottom - 17.11.2024, 21:16
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Richard Mulciber - 18.11.2024, 17:46
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Lorien Mulciber - 18.11.2024, 20:26
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Nora Figg - 20.11.2024, 14:28
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Rita Kelly - 21.11.2024, 01:00
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Icarus Prewett - 21.11.2024, 18:55
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Electra Prewett - 21.11.2024, 22:42
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Lyssa Dolohov - 21.11.2024, 23:36
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Jessie Kelly - 24.11.2024, 00:58
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Roselyn Greengrass - 24.11.2024, 12:49
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Scarlett Mulciber - 24.11.2024, 20:59
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Dægberht Flint - 24.11.2024, 21:19
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Eden Lestrange - 24.11.2024, 23:18
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Sebastian Macmillan - 24.11.2024, 23:51
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Baldwin Malfoy - 25.11.2024, 09:12
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Mona Rowle - 25.11.2024, 22:26
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Guinevere McGonagall - 26.11.2024, 00:04
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Heather Wood - 26.11.2024, 01:38
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 26.11.2024, 02:01
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez The Beast - 26.11.2024, 02:29
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Bellatrix Black - 26.11.2024, 03:02
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Atreus Bulstrode - 26.11.2024, 06:38
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Cathal Shafiq - 26.11.2024, 10:35
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez The Lightbringer - 26.11.2024, 14:51
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Peregrinus Trelawney - 26.11.2024, 21:47
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Scylla Greyback - 27.11.2024, 00:49
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Anthony Shafiq - 27.11.2024, 02:47
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Millie Moody - 27.11.2024, 12:38
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Charlotte Kelly - 27.11.2024, 14:21
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Basilius Prewett - 29.11.2024, 01:04
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Thomas Figg - 29.11.2024, 02:08
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Perseus Black - 29.11.2024, 12:51
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Nikolai Petrov - 29.11.2024, 19:05
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez The Tempest - 29.11.2024, 20:24
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Jonathan Selwyn - 30.11.2024, 01:43
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Umbriel Degenhardt - 30.11.2024, 02:53
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Leviathan Rowle - 30.11.2024, 05:53
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Ambrosia McKinnon - 30.11.2024, 09:05
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Vakel Dolohov - 30.11.2024, 13:11
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Nicholas Travers - 30.11.2024, 13:52
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Erik Longbottom - 30.11.2024, 16:01
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Quintessa Longbottom - 30.11.2024, 17:20
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Alastor Moody - 30.11.2024, 17:30
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez The Edge - 30.11.2024, 18:19
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Laurent Prewett - 30.11.2024, 19:47
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Oleander Crouch - 30.11.2024, 20:13
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Astaroth Yaxley - 30.11.2024, 21:08
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Cedric Lupin - 30.11.2024, 21:19
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Orion Bulstrode - 30.11.2024, 21:21
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Woody Tarpaulin - 30.11.2024, 21:25
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Cynthia Flint - 30.11.2024, 21:49
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Louvain Lestrange - 30.11.2024, 22:34
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Cameron Lupin - 30.11.2024, 23:08
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Lorraine Malfoy - 30.11.2024, 23:35
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Desmond Malfoy - 01.12.2024, 00:27
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Alexander Mulciber - 01.12.2024, 01:00
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Morrigan - 01.12.2024, 01:04
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Desmond Malfoy - 01.12.2024, 20:30
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Oleander Crouch - 01.12.2024, 21:14
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Vincent Prewett - 01.12.2024, 21:59
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Severine Crouch - 01.12.2024, 23:32
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Nicholas Travers - 02.12.2024, 00:56
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Lorraine Malfoy - 02.12.2024, 00:59
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Isaac Bagshot - 03.12.2024, 12:24
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Pandora Prewett - 11.12.2024, 20:56
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Cynthia Flint - 11.12.2024, 22:45
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Asena Greyback - 12.12.2024, 12:58
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 14.12.2024, 20:41
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Anthony Ian Borgin - 15.12.2024, 21:31
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Patrick Steward - 15.12.2024, 22:06
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Orion Bulstrode - 16.12.2024, 00:48
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Ulysses Rookwood - 16.12.2024, 00:54
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Morrigan - 16.12.2024, 21:16

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa