• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka Knieja Godryka v
1 2 Dalej »
lato 1972 // mortilentia devoratrix

lato 1972 // mortilentia devoratrix
nefelibata
oh, how can we atone
for the secrets
we've been shown?
wiek
23
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
jasnowidz
zawód
uczę się
Specyficzna, nieco dziwna, filigranowa panienka z jeszcze ciekawszą fryzurą - z przodu, po obu stronach twarzy, dwa dłuższe pasma opadają na wysokość obojczyków, natomiast reszta brązowych włosów sięga nieco dalej niż broda. Mierzy niewiele ponad metr sześćdziesiąt, co najwyżej parę centymetrów, czym bardzo kontrastuje z resztą rodzeństwa. Posiada duże sarnie oczy, patrzące na świat z naiwnością dziecka - tak jakby wzrok uciekał gdzieś dalej, hen poza horyzont. Ubiera się dziewczęco, próbuje być elegancka, ale żyje skromnie - zwykle można spotkać ją we wszelakich sweterkach, spódnicach i sukienkach w kratę, które utrzymuje w palecie wszelakich odcieni brązu i beżu. Uwielbia motywy nawiązujące do natury, nadruki z kwiatkami, grzybami i liśćmi.

Scylla Greyback
#8
14.11.2024, 00:05  ✶  
Scylla usiłowała skoncentrować się na rozmowie Peregrinusa z tym starszym człowiekiem, ale ich słowa w zasadzie odbijały się w jej głowie niczym echo, nie pozostawiając po sobie żadnego zrozumiałego sensu. Skomplikowane słownictwo i dziwaczne konstrukcje zdań tworzyły prawdziwy labirynt złożonych idei, z którego po kilku minutach miała już ochotę uciec. Mężczyzna, do którego mówił Peregrinus, wyglądał na równie wiekowego co jego słowa.

Jednak jej uwaga już dawno odpłynęła gdzieś w bok. Przyciągały ją robaki obsiadające drzewa wokół Polany Ognisk, niczym małe, nieme stworzonka o niepokojącej obecności. Większość z nich trwała w nieruchomych kłębkach na pniach, a te, które leżały na ziemi, zdawały się być martwe. Scylla zmarszczyła brwi, zbliżając się ostrożnie do jednego z drzewa i przyglądając owadowi, który powoli pełzał po jego korze. Coś w ich zachowaniu wydawało jej się… dziwne. Te owady, nazywały się jakoś, prawda? Próbowała przypomnieć sobie nazwę, przechylając głowę w zamyśleniu. Devoraco...? - wymamrotała pod nosem, próbując doszukać się w pamięci wspomnienia, kiedy ostatni raz widziała przed oczyma ten gatunek.

Czując impulsywne pragnienie zrozumienia, dlaczego te stworzenia tłoczyły się wokół, wysunęła palec i delikatnie podniosła jednego z owadów. Robak wygiął się lekko, jakby przystosowując do nowej powierzchni, a wtedy jej uwagę przykuł mały rząd ząbków, który dostrzegła na jego pancerzu. W panice szybko strzepnęła robaka z palca, instynkt zadziałał zbyt szybko; dopiero po chwili przypomniała sobie, że chyba nikt na Polanie jeszcze nigdy nie skarżył się na ugryzienia. Sama nie widziała, żeby kiedykolwiek zaatakowały kogokolwiek odkąd tu przyszli, a przecież było ich tu całe mnóstwo.

Obrzuciła pozostałe drzewa podejrzliwym spojrzeniem, analizując swoje nieoczekiwane znalezisko. Martwe owady leżące na ściółce sprawiały wrażenie, jakby coś celowo wyeliminowało ich populację, podczas gdy reszta skrywała się na drzewach, niby chroniąc się przed czymś groźnym i niewidocznym. Zastanawiała się, dlaczego tak się zachowują, wodząc wzrokiem po pozostałych stworzeniach, które wciąż uporczywie przylgnęły do kory i gałęzi. W powietrzu czuła napięcie, jakby niewidzialna siła zawisła nad Polaną, wpływając nawet na najdrobniejsze elementy tutejszej fauny.

Zastanawiając się nad zjawiskiem, kątem oka zauważyła, że Peregrinus nadal rozprawia z dziadkiem, całkowicie nieświadomy jej odkrycia ani krótkiego spotkania z gryzącym owadem. Z doświadczenia wiedziała, że żadna z tych rozmów nigdy nie zmierzała do rychłego końca, ale chciała się podzielić z Trelawneyem swoim znaleziskiem. Podniosła martwego osobnika z ziemi i podeszła do wróżbity, pociągając go subtelnie za rękaw wolną ręką. Czekają na reakcję, rozejrzała się po raz ostatni po drzewach i ściółce, poczuwszy w sobie subtelny lęk, że te istoty mogą być zwiastunem czegoś, czego jeszcze nikt nie zauważył.


i poklękli spóźnieni u niedoli swej proga
by się modlić o wszystko, lecz nie było już Boga
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Eutierria (493), Pan Losu (190), Peregrinus Trelawney (1831), Scylla Greyback (2295)




Wiadomości w tym wątku
lato 1972 // mortilentia devoratrix - przez Eutierria - 13.10.2024, 11:38
RE: lato 1972 // mortilentia devoratrix - przez Scylla Greyback - 23.10.2024, 22:04
RE: lato 1972 // mortilentia devoratrix - przez Peregrinus Trelawney - 24.10.2024, 12:56
RE: lato 1972 // mortilentia devoratrix - przez Scylla Greyback - 26.10.2024, 12:58
RE: lato 1972 // mortilentia devoratrix - przez Pan Losu - 26.10.2024, 12:58
RE: lato 1972 // mortilentia devoratrix - przez Peregrinus Trelawney - 26.10.2024, 15:31
RE: lato 1972 // mortilentia devoratrix - przez Eutierria - 29.10.2024, 09:04
RE: lato 1972 // mortilentia devoratrix - przez Scylla Greyback - 14.11.2024, 00:05
RE: lato 1972 // mortilentia devoratrix - przez Peregrinus Trelawney - 14.11.2024, 13:30
RE: lato 1972 // mortilentia devoratrix - przez Scylla Greyback - 30.11.2024, 02:36
RE: lato 1972 // mortilentia devoratrix - przez Peregrinus Trelawney - 06.01.2025, 00:35
RE: lato 1972 // mortilentia devoratrix - przez Scylla Greyback - 06.01.2025, 02:04
RE: lato 1972 // mortilentia devoratrix - przez Peregrinus Trelawney - 08.01.2025, 22:30
RE: lato 1972 // mortilentia devoratrix - przez Scylla Greyback - 20.01.2025, 00:41

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa