12.11.2024, 10:47 ✶
—28/08/72—
Dumny ptak zawędrował do Warowni w godzinach południowych.
Umiłowany Stary Zgredzie,
Jonathan opowiedział mi wiele o wczorajszym wieczorze, ale jak się domyślasz jestem ciekaw Twojej wersji zdarzeń, która nie była aż tak przesłonięta zagraniczną osobistością, której żeśmy się nie spodziewali. Domyślałem się, że nie będziesz znał umiaru wyeksponowany na tyle ciekawych linii czasowych, mam nadzieję, że głowa nie doskwiera Ci dzisiaj zbytnio.
Czuję się jak więzień, ale niczym król na łożu śmierci podejmuje zaskakująco wielu gości w tym ostatnim czasie. W mojej głowie kłębi się potrzeba zagęszczenia własnych sieci, ziarno rzucone przez Ciebie trafiło na podatny grunt i przeklinam Cię za to i wdzięczny Ci jestem każdej nieprzespanej nocy, gdy obmyślam to, co Ty zapewne masz w swym przekleństwie szansę oglądać. Dałbyś wiarę, że mój nowo pozyskany chrześniak Atreus będzie być może naszym sąsiadem? Dom wymaga oczywiście gruntownego remontu, niemniej jednak staram się delikatnie ukierunkować go ku decyzji o tym, że jest to dobry pomysł. Przyznam Ci się, że obecność aurora w okolicy wpływa na mnie kojąco, bo choć Bulstrode wciąż płonie ogniem młodzieńczej ambicji, nie da się ukryć, że jest całkiem skuteczny w swojej profesji. Jutro zapowiedziała się Eden Malfoy, przed wyjazdem będę mieć też rozmowę w nabożnym skupieniu z Dziewicą Lotaryńską.
Ostatecznie Egipt. Liczę, że będziesz obok, kiedy będę tego potrzebował. Wiem, że nie muszę prosić ale... Minęło 8 lat i gdyby tylko nie było to najbardziej optymalne rozwiązanie, nigdy bym się na to nie zgodził.
Wypatruję odpowiedzi lub odwiedzin,
Twój Znudzony Rekonwalescencją
Salus
Salus