10.11.2024, 15:33 ✶
Szkoła Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie 02.08.1972
Szanowny Panie Remington,
Dziękuję za otrzymany list oraz propozycję. Ja również żywię nadzieję, iż odpowiedź zastała Pana w dobrym zdrowiu.
Doceniam Pańską inwencję i ambicję w dążeniu do zdobywania i aktualizowania wiedzy oraz chęć przedstawienia wizerunku naszej szkoły w pozytywnym świetle.
Niemniej jednak muszę z żalem poinformować, że z uwagi na szczególne potrzeby w zakresie ochrony, nasza instytucja nie może pozwolić na wstęp nieautoryzowanych czarodziejów do budynku bez uzasadnionej przyczyny. Po konsultacjach z kadrą nauczycielską, nie widzę potrzeby ani pozytywnych konsekwencji, które mogłyby wynikać z powyższej inicjatywy.
Zapewniam, iż opinia Szkoła Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie pozostaje nienaganna. Wierzymy, że nasza instytucja nie wymaga poprawy wizerunku, której konieczność sugeruje Pan w swoim liście, od lat skłaniając członków czarodziejskich oraz niemagicznych rodzin do zawierzania nam opieki nad młodymi umysłami i ich rozwojem.
Żywimy nadzieję, że nasza skuteczna praca i osiągnięcia mówią same za siebie.
Hogwart pozostaje, jak Pan wspomina, "miejscem zaufanym, dającym możliwość rozwoju kolejnym młodym pokoleniom w bezpiecznych warunkach".
Utrzymujemy wysoki standard bezpieczeństwa oraz zaufania wśród naszych uczniów i rodziców, a także kadry pracowniczej. Pozostaje to dla nas priorytetem, szczególnie w obecnych trudnych czasach.
Obawiam się, iż nie możemy umożliwić Panu bezpośredniego dostępu do zamku ani zapewnić możliwości prowadzenia działalności medialnej wewnątrz naszych murów. Takie praktyki mogłyby zaburzyć spokój, który jest dla jedną z najważniejszych wartości.
Sugeruję natomiast, aby w przyszłości pokusił się Pan o głębsze nakreślenie zamierzeń, tworząc listę osób, z którymi pragnąłby Pan nawiązać kontakt i zwracając się do nich bezpośrednio, aby zainteresowani czarodzieje mogli skontaktować się z Panem osobiście w przestrzeni publicznej. Mogąc, rzecz jasna, swobodnie podzielić się swoimi myślami oraz doświadczeniem. Oczywiście tylko wówczas, gdy wyrażą na to chęć.
Pragnę jednak zaznaczyć, że w takim wypadku ciężko byłoby mówić o oficjalnym stanowisku szkoły, jedynie o ich prywatnych opiniach.
Żywię nadzieję, że zrozumie Pan nasz stosunek do sprawy i nie przyjmie odmowy za godzącą w Pańskie ambicje. Z pewnością jest Pan bowiem obiecującym, światłym głosem magicznych mediów.
Proszę przyjąć najlepsze życzenia sukcesów w dalszych działaniach na polu zawodowym i poszukiwaniach materiału do tworzenia inspirujących audycji.
Z wyrazami szacunku,
Albus Dumbledore
to the well-organised mind
death is just the next adventure
death is just the next adventure