• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 3 4 5 6 7 … 11 Dalej »
[05.09.1972] To miał być spokojny dzień z gazetą...

[05.09.1972] To miał być spokojny dzień z gazetą...
Czarodziej
Is it Antique? Is it... worth something? Then fuck off - IT IS MINE
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Folklore Shafiq
#3
06.11.2024, 12:23  ✶  
Im dłużej Folk skupiał się na jakieś lekturze, tym bardziej się w niej pogrążał. Często kończyło się to na tym, że całkowicie tracił kontakt z rzeczywistością. Ta niecodzienna zdolność pozwalała mu na dużo lepsze wczucie się w treść, gdyż miał dzięki temu możliwość postawienia siebie nie tylko jako czytelnik, ale również i obserwator zapisanych wydarzeń. Nic więc dziwnego, że w takiej formie stawał się całkowicie bezbronny - nie był w końcu w stanie reagować jednocześnie na to co dzieje się w książce jak i na otaczający go świat.
Wzdrygnął się delikatnie kiedy do jego uszu dotarły słowa najnowszej klientki. Oczywiście nie dawał po sobie tego poznać, ale i tak osoba bardziej uważna mogła dostrzec delikatne oszołomienie na jego twarzy - zupełnie jakby odzyskiwał pełnię przytomności po silnym uderzeniu w potylicę. - Przeróżne jeśli mam być szczery. - Zaczął, składając powoli w tym samym czasie gazetę. - Ludzie już od samego początku swojego istnienia dopuszczali się wielu okropności. Wydaje mi się, że dostrzegali w tym pewną opcję na danie ujścia swojej frustracji, a także przedstawienia swoich dziwnych, zwierzęcych fantazji. - Gazeta znalazła się na stole. - Widać to nawet w micie o powstaniu świata. Kain i Abel, dwaj bracia, z których jeden postanawia dokonać okropnego czynu w postaci zabójstwa najbliższego członka swojej rodziny... I w jakim celu? Chęci spełnienia swoich niedoścignionych pragnień. - Pewniej oparł się o fotel. - A jeśli nie chcielibyśmy iść aż tak daleko to wystarczyłoby spojrzeć jakieś 30 lat wstecz kiedy to pewien niedoceniony, austriacki akwarelista postanowił zemścić się na całym świecie za swoją krzywdę. Oczywiście gdybyśmy mieli skupić się bardziej na jego... - Zamilkł na chwilę. Znów to zrobił, zaczął nakręcać się na temat, który de facto prawdopodobnie w ogóle nie interesował drugiego rozmówcę. Jak zawsze po takich akcjach znów wyjdzie na dziwaka, u którego nikt nie chce kupować książek. Odchrząknął. - Proszę o wybaczenie. Trochę się zagalopowałem. - Wstał i fotela i dopiero teraz mógł zlustrować kobietę wzrokiem od góry do dołu. Nie należała do najpiękniejszych modelek na świecie, ale miała w sobie coś co przykuwało wzrok. Nie był jednak w stanie powiedzieć co to było. - Folklore Shafiq, bardzo mi miło Pani...? - Po otrzymaniu odpowiedzi, bądź wystarczająco długiej pauzie dodał. - W czym mógłbym Pani pomóc?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Folklore Shafiq (765), Marlene Chang (326)




Wiadomości w tym wątku
[05.09.1972] To miał być spokojny dzień z gazetą... - przez Folklore Shafiq - 03.11.2024, 22:41
RE: [05.09.1972] To miał być spokojny dzień z gazetą... - przez Marlene Chang - 05.11.2024, 00:34
RE: [05.09.1972] To miał być spokojny dzień z gazetą... - przez Folklore Shafiq - 06.11.2024, 12:23

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa