• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Bliskie Okolice Londynu v
1 2 3 Dalej »
[10.07.72] Syrenia pieśń

[10.07.72] Syrenia pieśń
Miotlara
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Jasne włosy, niebieskie oczy, niezbyt wysoki wzrost - około 166 cm, szczupła, wysportowana sylwetka. Mówi niezbyt głośno, rzadko patrzy komuś w oczy, a w tłumie nie mówi za wiele.

Mackenzie Greengrass
#1
04.11.2024, 16:44  ✶  
Mackenzie Greengrass nie lubiła burz (bo trudno podczas nich latać na miotle), teleportacji oraz, a może raczej przede wszystkim: wody. Wypad nad wodę, by odpocząć, nie był czymś, co normalnie by zrobiła. Wypad nad wodę ze znajomymi tym bardziej, ponieważ miała niewielu znajomych, a najlepszym z nich była beż wątpienia jej własna miotła.
Zgrupowanie kadry było jednak czymś, czego Mackenzie nie mogła przepuścić, nawet jeśli odbywało się w pobliżu morza, i nawet jeżeli wolałaby trenować niż słuchać wykładów ma temat koniecznego balansu pomiędzy pracą a wypoczynkiem. I marnować czas na ten wypoczynek właśnie.
Nie przywykła do wypoczywania.
Spacerowanie też nie było w jej stylu, skoro więc już m u s i a ł a spędzić czas na plaży, na szczęście nie okupywanej tłumnie przez mugolskich turystów, to przynajmniej biegała. Zatrzymała się dopiero w pobliżu drewnianego molo, gdzie opadła na piasek, by chwilę odpocząć: wzrok skupiła na ciemnych deskach, które niby były dość solidne, ale w oczach Mackenzie wyglądały właściwie jak śmiertelna pułapka.
Nie weszłaby na nie za żadne skarby.
Morze tego dnia było spokojne, w lipcowym upale podwójnie przywabiające, zachęcające do kąpieli, ale kiedy Mackenzie na nie patrzyła, widziała nie jego piękno, a grozę. Spokojna, gładka woda, też była niebezpieczna i zdradliwa: jeden moment nieuwagi wystarczył, aby pochłonęła człowieka na wieki. I żadna siła na niebie i ziemi nie przekonałaby Mackenzie, że przecież to samo można było powiedzieć o poruszaniu się w przestworzach i możliwym upadku z miotły.
Z początku nie zwróciła uwagi na śpiew, który rozbrzmiał na plaży, chwytając oddech po biegu i rozmasowując skurcz w łydce. Wiatr szarpał jej jasne włosy, zwinięte w niedbały kucyk, i z początku Greengrass sądziła, że to nic: to tylko ten wiatr. Po chwili zaczęła słuchać mimowolnie, melodii bez słów, i dotarło do niej wreszcie, że ta jest jakaś dziwna – że zwykli ludzie tak n i e śpiewają. Mackenzie obce były magiczne występy, nie chodziła do opery, teatru i na koncerty, ale czuła, że w tej melodii jest jakaś magia. Nie zdążyła zastanowić się, czy to dobrze, czy źle, bo czar pieśni ją pochłonął: zamarła, przestając się ruszać, zapatrzona na istotę, która wyłoniła się z wody i śpiewała dalej, tkając sieć magii, tworząc pułapkę.
Mackenzie wstała.
A potem powoli, jakby walczyła sama ze sobą, potykając się, ruszyła w stronę wody. Nie myślała jasno – nie wiedziała, że padła ofiarą jakiegoś zaklęcia. Opierała się tylko dlatego, że chociaż żadne świadome myśli nie ostały się teraz w jej umyśle, opętanym pieśnią, wciąż był tam strach. Mimo to szła, coraz głębiej, zbliżając się do istoty, która wyciągnęła ku niej szponiaste ręce.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Mackenzie Greengrass (1151), Marlene Chang (803)




Wiadomości w tym wątku
[10.07.72] Syrenia pieśń - przez Mackenzie Greengrass - 04.11.2024, 16:44
RE: [10.07.72] Syrenia pieśń - przez Marlene Chang - 05.11.2024, 12:48
RE: [10.07.72] Syrenia pieśń - przez Mackenzie Greengrass - 06.11.2024, 10:55
RE: [10.07.72] Syrenia pieśń - przez Marlene Chang - 07.11.2024, 14:38
RE: [10.07.72] Syrenia pieśń - przez Mackenzie Greengrass - 07.11.2024, 15:06

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa