29.10.2024, 15:06 ✶
Kiedy jeszcze chodzili do Hogwartu, Crawley koncentrowała większość swojej uwagi na zielarstwie czy warzeniu eliksirów, ale ciężko było powiedzieć że podchodziła niechętnie do innych przedmiotów. Wchłaniała wszystko co mogła, szczególnie to co zostało zapisane na papierze, nie wspominając już o tym że odrobiła pracę domową, jeśli chodziło o zgłębianie teorii magii gdzie szukała pomocy w odkrywaniu na nowo magii bezróżdżkowej. Zdążyła więc przez tych parę lat zardzewieć jeśli chodziło o wspomniane przez nią dziedziny, ale swoim zdaniem nie zostawała kompletnie w nich bezużyteczna, szczególnie kiedy mieszkała z niewymownym i chodziła na obiadki do Tessy.
- Jeszcze nie wszystko stracone przecież! Jeśli chcesz to możemy coś tak popisać, ale teraz mi to idzie absolutnie okropnie i nie chciałabym kreślić jakichś głupot, więc może jakbym się sama podszkoliła to wtedy byśmy mogli prowadzić jakąś tajną korespondencję? - zachichotała, przysłaniając na moment usta w konspiracyjnym geście. Chociaż nie była pewna o czym właściwie mieliby rozmawiać, bo prawdziwym tajemnic przecież nie mieli. Nie licząc oczywiście jej własnych.
- Wiesz, przepraszam raz jeszcze, ze sprawiłam ci kłopoty. Ale skoro wiesz czemu nie powinno mnie tu być... - uśmiechnęła się do niego przepraszająco. - Idziemy? - zapytała jeszcze i jeśli Jessie chciał i miał jeszcze chwilkę, chętnie zaprosiła go do Warowni na herbatę. A jeśli nie, to zwyczajnie każde z nich ruszyło do swoich spraw.
- Jeszcze nie wszystko stracone przecież! Jeśli chcesz to możemy coś tak popisać, ale teraz mi to idzie absolutnie okropnie i nie chciałabym kreślić jakichś głupot, więc może jakbym się sama podszkoliła to wtedy byśmy mogli prowadzić jakąś tajną korespondencję? - zachichotała, przysłaniając na moment usta w konspiracyjnym geście. Chociaż nie była pewna o czym właściwie mieliby rozmawiać, bo prawdziwym tajemnic przecież nie mieli. Nie licząc oczywiście jej własnych.
- Wiesz, przepraszam raz jeszcze, ze sprawiłam ci kłopoty. Ale skoro wiesz czemu nie powinno mnie tu być... - uśmiechnęła się do niego przepraszająco. - Idziemy? - zapytała jeszcze i jeśli Jessie chciał i miał jeszcze chwilkę, chętnie zaprosiła go do Warowni na herbatę. A jeśli nie, to zwyczajnie każde z nich ruszyło do swoich spraw.
Koniec sesji
The woods are lovely, dark and deep,
But I have promises to keep,
And miles to go before I sleep.
But I have promises to keep,
And miles to go before I sleep.