29.10.2024, 09:56 ✶
Była tylko gościem, osobą towarzyszącą mecenasa, nie miała na sobie szarego munduru, a srebrną, elegancką suknię.
Jeden ruch różdżką wystarczył by absolutnie nikt nie miał wątpliwości z kim ma do czynienia.
Detektyw Longbottom otoczyła namiot lśniącą policyjną taśmą, poddała surową magię swojej woli do tego stopnia, że na żółtym pasie znajdowały się co jakiś czas insygnia Departamentu Przestrzegania Praw Czarodziejów. Może sama nie była zbyt charyzmatyczną osobą, ale ten komunikat był dla wszystkich jasny - to już nie był namiot artystów, a miejsce popełnienia przestępstwa i każdy kto nie podporządkuje się zakazowi wejścia może mieć spore problemy z oskarżeniem o utrudnianie śledztwa włącznie.
Dodatkowo taśma świszczała złowrogo, gdyby ktoś spoza Brygady Uderzeniowej chciałby ją przekroczyć.
Jeden ruch różdżką wystarczył by absolutnie nikt nie miał wątpliwości z kim ma do czynienia.
Detektyw Longbottom otoczyła namiot lśniącą policyjną taśmą, poddała surową magię swojej woli do tego stopnia, że na żółtym pasie znajdowały się co jakiś czas insygnia Departamentu Przestrzegania Praw Czarodziejów. Może sama nie była zbyt charyzmatyczną osobą, ale ten komunikat był dla wszystkich jasny - to już nie był namiot artystów, a miejsce popełnienia przestępstwa i każdy kto nie podporządkuje się zakazowi wejścia może mieć spore problemy z oskarżeniem o utrudnianie śledztwa włącznie.
Dodatkowo taśma świszczała złowrogo, gdyby ktoś spoza Brygady Uderzeniowej chciałby ją przekroczyć.