• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn Klinika magicznych chorób i urazów v
1 2 Dalej »
[14.08.1972] Ambroise i Calas, kaktusowy incydent na SOR

[14.08.1972] Ambroise i Calas, kaktusowy incydent na SOR
Widmo
Blessed is the mind too small for doubt.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Blisko dwa metry wzrostu, dobrze zbudowany, pociągła twarz o bliskowschodnich rysach i ciemniejszej cerze. Poza domem najczęściej chodzi w wełnianym płaszczu do kolan, prostej koszuli i ciężkich butach.

Calas Flitwick
#9
27.10.2024, 23:06  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.11.2024, 00:55 przez Baba Jaga.)  

Calas zainteresował się komentarzem na temat jego ograniczonego łączenia faktów. Skoro amulety sprzedawane przez szarlatana były po prostu słabe o ile działające, to czemu nie zastanowił się nad jakością szamponu. W swoim pośpiechu i również naiwności założył dobrą wolę sprzedawcy. Dał się oszukać. Takie było proste wytłumaczenie, którego nie zamierzał ukrywać pod stertą wymówek. Jednak w rzeczy samej mógł zorientować się po reszcie produktów. Jednak przeszkodził mu w tym jego dosyć jednowątkowy umysł. Sam był kowalem, rzemieślnikiem i rzeczoznawcą swojej dziedziny. Wykazał się więc naiwnością pochodzącą z jego własnego doświadczenia. On sam opanował obróbkę metali, a w kwestii eliksirów, maści czy innych naturalnych produktów jego wiedza była mocno ograniczona. Na tej podstawie nie chciał zakładać, że jedna grupa produktów, której jakość pozostawiała wiele do życzenia, poświadczy o jakości wszystkich. Błąd za który teraz płacił wizytą w Mungu.

Pomijając już fakt, że handlarz najpewniej nie był wytwórcą swoich towarów. Znów błąd wynikający z założenia, że większość osób funkcjonuje podobnie do jego samego. Meksykanin prawdopodobnie sprzedawał wszystko co mu wpadło w ręce po zawyżonej cenie. Konsekwencje tych transakcji przecież go nic, a nic nie interesowały. Choć pewnie zaczną z uwagi na trwające śledztwo prowadzone przez Ministerstwo. Pytanie tylko jak bardzo się rzeczony organ zainteresuje takim problemem. Z doświadczenia Flitwicka wynikało, że zanim biurokratyczny moloch zrobi krok w stronę wąsatego szarlatana, ten będzie na drugim końcu Anglii. Przynajmniej z dala od Pokątnej. Z drugiej strony jakby się ten pojawił pod jego pracownią, na pewno znalazłoby się kilka projektów gotowych do przetestowania. Nie żeby skrzywdzić kogoś permanentnie, ale opaska na kostkę blokująca aportację byłaby całkiem ciekawym prezentem. Z rozmarzenia, aż mężczyzna się pogładził po brodzie.

- Gdybym pomyślał, to bym tu nie był, prawda? - Odparł z niewinnym uśmiechem. Nie mówił tego z przesadną złośliwością czy przekąsem. Bardziej w formie żartu. Nie zamierzał na obrażać uzdrowiciela, w którego rękach była jego głowa. Jeszcze by się okazało, że przypadkiem zamrozi mu głowę z wyjątkowo dużym marginesem błędu. Zamiast niewielkiego placka łysinki mógłby wtedy z powodzeniem uchodzić za mnicha. Tonsura byłaby pierwszej jakości.

Potem Calas uznał, że zrozumiał już wszystko. Tak mu się wydawało, a konkretniej to rozumiał wszystko czego potrzebował do szczęśliwego zakończenia swojej wizyty w tym przybytku. To było w końcu najważniejsze. Trzeba było wrócić do pracy. Przecież same zlecenia się nie zrealizują.

Określenie “nieprzyjemne wrażenie” nie było wyolbrzymieniem ze strony Ambroisea. Co ciekawe nie był do końca pewny, czy było to wrażenie gorąca czy zimna. Najwyraźniej umierające zakończenia nerwowe wysyłały podobne impulsy niezależnie czy zgubę niosła wysoka czy niska temperatura. Cierpienie Flitwick przyjął jednak ze stoickim spokojem. Trochę bólu nikogo nie zabiło, a terapia musiała być przeprowadzona. Do tego nagła ucieczka głową mogła mieć negatywne efekty, zwłaszcza kiedy jest pod wpływem precyzyjnego strumienia zimna. Jeszcze tego brakowało, żeby miał odmrożenia na uchu.

- Raczej to wszystko, dziękuję. - Odpowiedział otrząsając się lekko z zimna. Kiedy ustało bezpośrednie pieczenie zabiegu w końcu poczuł, że w rzeczy samej był to promień zamrażający. Następnie wygodnie się rozsiadł i zgodnie z założeniem zaczął powoli odczuwać, że coś odkleja się od jego głowy. Na początku kiedy roślinka była niewielka, w ogóle jej nie czuł. Następnie kiedy urosła miał wrażenie podobne jakby uplótł z włosów masywny kok na głowie. Nie żeby kiedykolwiek miał takie długie, ale był w stanie sobie to wyobrazić. Tak czy inaczej, kaktus był odczuwany jak fragment jego ciała, teraz jednak przypominało to jakby wielki strup odchodził samoczynnie z jego głowy.

- Oho, działa. - Skomentował postępy powolnego oddzielania się rośliny. Nie minęło wiele czasu, a roślinka ze smętnym plaśnięciem wylądowała na podłodze. Zgodnie z wcześniejszymi zaleceniami Calas przygotował się i nie zamierzał łapać kolczastej bulwy.

- Dziękuję, to chyba już wszystko. - Odparł odbierając receptę. Gdyby to był jego warsztat, to podałby mu rękę, tak więc odruchowo poruszył ramieniem. Jednak natychmiast się zreflektował. Spostrzegł, że zapewne z przyczyn higienicznych uzdrowiciele unikali bezpośredniego kontaktu z pacjentami. Była w tym jakaś logika i zgodnie z zasadą “jeśli wejdziesz między wrony…” odpuścił sobie i uprzejmie się skłonił.

- Pomimo, że jesteśmy w szpitalu... do zobaczenia. Oby w innych warunkach. - Jeśli Greengrass nie miał nic więcej do dodania, Cal w pośpiechu zwolnił gabinet i udał się w kierunku apteki.


Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Ambroise Greengrass-Yaxley (3101), Calas Flitwick (2858)




Wiadomości w tym wątku
[14.08.1972] Ambroise i Calas, kaktusowy incydent na SOR - przez Calas Flitwick - 30.09.2024, 17:57
RE: [14.08.1972] Ambroise i Calas, kaktusowy incydent na SOR - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 01.10.2024, 14:48
RE: [14.08.1972] Ambroise i Calas, kaktusowy incydent na SOR - przez Calas Flitwick - 03.10.2024, 19:44
RE: [14.08.1972] Ambroise i Calas, kaktusowy incydent na SOR - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 05.10.2024, 00:19
RE: [14.08.1972] Ambroise i Calas, kaktusowy incydent na SOR - przez Calas Flitwick - 07.10.2024, 19:02
RE: [14.08.1972] Ambroise i Calas, kaktusowy incydent na SOR - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 11.10.2024, 03:25
RE: [14.08.1972] Ambroise i Calas, kaktusowy incydent na SOR - przez Calas Flitwick - 18.10.2024, 12:43
RE: [14.08.1972] Ambroise i Calas, kaktusowy incydent na SOR - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 20.10.2024, 19:48
RE: [14.08.1972] Ambroise i Calas, kaktusowy incydent na SOR - przez Calas Flitwick - 27.10.2024, 23:06

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa