Brak preferencji roślinnych dawało nadzieję na pomyślne ukończenie zlecenia. Drzewa owocowe na wilgotnej glebie? Idealnie. Muszę się tylko dobrze zastanowić, które najbardziej pasowałyby do tego mistycznego otoczenia.
"Wszystko co znajdę w ziemi?" Czy to sugerowało możliwość wykopania czegoś więcej niż robaka i kawałka cegły? Jeśli tak, to napełniło mnie zewem przygody. Może wykopię jakieś stare guziki albo srebrną łyżeczkę? Jeśli poprzedni właściciele mieli dzieci lub zwierzęta, jest to bardzo możliwe.
Wzięłam do ręki kamień. Przyjemny w dotyku i kolorze. Powinnam się spodziewać poetyckich słów pana Longbottoma otwierających nową misję dla mnie. Wciąż czułam się przytłoczona nadchodzącym zadaniem, ale skoro cierpliwość gra tu dużą rolę, to oznacza wystarczającą ilość czasu na przemyślenie każdego kolejnego ruchu.
— Bardzo dziękuję za zaufanie przy tak delikatnym projekcie.
Spoglądałam wciąż na kamyk, nie śmiałam go po prostu upuścić na ziemię, jakby to wiązało się ze świętokradztwem.
— Ile czasu mi pan daje na ukończenie ogrodu?
Im więcej konkretów poznam teraz, tym lepiej.