• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Bliskie Okolice Londynu Epping Forest [10.7.72, Epping Forest] Miłości Żar

[10.7.72, Epping Forest] Miłości Żar
Leśna powsinoga
Może lew jest silniejszy od wilka, ale wilka nigdy nie widziałem w cyrku.
wiek
30
sława
III
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
Magiłowca
Niewysoka, mierząca około 155 cm. Ma wysportowaną sylwetkę i gibki chód, zdradzający że dużą część czasu poświęca na aktywność fizyczną. Faye ma brązowe włosy, mieniące się rudością w świetle słonecznym, oraz jasnobrązowe oczy. Usta są wiecznie rozciągnięte w uśmiechu, a nosek zadarty.

Faye Travers
#14
21.10.2024, 11:03  ✶  
Być może po prostu tak wierzyła w jego umiejętności, że nie pomyślała o tym, by dołączyć do tej całej maskarady? A może po prostu była durna i nie skojarzyła, że właśnie o to mu chodziło. Na dwoje babka wróżyła. Patrzyła teraz na niego uważnie, przyciskając zamrożone jaja popiełków do piersi, nie mając pojęcia, że w jakikolwiek sposób nim manipuluje. Wszystko to, co robiła, wynikało z jej słabości do niego - nigdy nie naciskałaby na niego umyślnie, nigdy nie chciałaby, by robił coś dla niej wbrew sobie. Jedyne co, to... Prosiła. Prosiła, by się zastanowił, by rozważył wszystkie za i przeciw. Bo traktowała go jak człowieka, nie jak bezmyślnego psa, którego celem było skakanie i wykonywanie rozkazów. Czy to można było nazwać urabianiem, manipulacją? Bo chciała, żeby miał swój własny rozum i podążał za swoim sumieniem, w zgodzie z własnym sumieniem? Które przecież musiał mieć, bo w innym przypadku zapewne nie zdążyłaby się przemienić, a jej martwe ciało leżałoby na ziemi, brocząc listowie posoką.
- Dox... - powiedziała cicho, czując zaciskające się szpony na gardle. W jej oczach błysnęło niezrozumienie. Nie strach, nie wściekłość a zwyczajne niezrozumienie. O co mu znowu chodziło? Przecież taki był plan, prawda? Dlaczego znowu robił coś takiego? Chociaż inaczej: co ona zrobiła, by znowu go wkurwić, i to zupełnie nieświadomie? Po raz setny chyba na przestrzeni tych wszystkich lat, które ze sobą spędzili. Widziała wściekłość w wilczych oczach, wściekłość z którą zderzała się już wcześniej. Ale tym razem ta była inna, jakby ostateczna. I chyba dopiero teraz zrozumiała, że jeżeli nie zdecyduje się dołączyć do niego w innej postaci, to po prostu wbije jej pazury w gardło i wyrwie tchawicę. Była gotowa do tego, by się przemienić, palce nerwowo zaciskały się na zdobyczy a ona gotowała się do tego, by uwolnić bestię po to, by ratować własne życie.

Lecz wtedy słońce zaszło, przesłonięte ciemnym kształtem. Na moment otuliła ich ciemność, a ona poczuła że uścisk na jej ciele się rozluźnia. Usłyszała wycie, od którego dreszcz przeszedł jej po plecach. Mogła pozostawać w swojej postaci, tej ludzkiej, lecz ciężko było oprzeć się pokusie, by zareagować na ten pierwotny zew. Drgnęła, gdy znowu była wolna. Widząc przemieniającego się mężczyzną, odłożyła jaja na bok. Wiedziała, jak bardzo to jest bolesne i jak wiele wysiłku wymaga. Wiedziała, że będzie po tym obolały, zmęczony i rozchwiany. A już wcześniej był wściekły, nie zamierzała więc go w żaden sposób prowokować.
- Przecież ich nie potrzebowałeś, prawda? - powiedziała, podchodząc ostrożnie do klęczącego na ziemi Maddoxa. Ona chyba nigdy go nie zrozumie. Skróciła dystans, lecz on już znalazł sposób, by poradzić sobie z szokiem, ogarniającym jego organizm. Alkohol, oczywiście. I to tak podły. Skrzywiła się. - Musisz mieć żołądek ze stali, jeżeli chcesz pić to gówno.
Gdyby miała, poczęstowałaby go czymś lepszym. Przecież od tej podłej berbeluchy się zatruje. Cholera wie, co znajdowało się w płynie, kołyszącym się na dnie butelki. Czy spodziewała się pocałunku? Nie, prędzej ciosu w potylicę za to, co zrobiła, chociaż nadal do niej nie docierało, o co tak się ciskał. Nie mogła jednak powiedzieć, że tego nie chciała. Zawsze miała do niego słabość, nawet jeżeli się kłócili i to w tak agresywny sposób, jak przed chwilą. Czy gdyby jednak doszło do przemiany, to którekolwiek z nich by przeżyło? To było pytanie, które po raz kolejny sobie zadawała, bo to nie była przecież pierwsza taka sytuacja w życiu tej dwójki.
- Wiesz, że mogłeś od tego zacząć? - powiedziała cicho, przerywając pocałunek by nabrać powietrza. - Nie jestem niczym na wymianę, Maddox. Żadne "Faye za jaja popiełków", durniu.
I pewnie gdyby to był ktokolwiek inny, to by się po prostu teleportowała. Ale to był on. A przy nim traciła rozsądek, chociaż skłamałaby, gdyby powiedziała, że normalnie miała go dużo. Zarzuciła dłonie na jego nagie ramiona, drżące i obolałe po przemianie.
- Czemu zawsze wszystko sprowadzasz do jakiejś wymiany, zamiast po prostu poprosić? - zapytała cicho z wyrzutem, ale nie oczekiwała odpowiedzi. W zasadzie to nie zamierzała mu pozwolić na udzielenie jej. Zamknęła mu usta pocałunkiem, by nawet przez myśl nie przeszło Maddoxowi, by odpowiadać, bo zaraz zepsuje tę chwilę i cały czar pryśnie jak bańka mydlana. Układ jak układ - ona nie potrzebowała układów, by pozwolić sobie na to, co robili. Lecz jeżeli mu było tak łatwiej, to niech będzie.

Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Faye Travers (4408), Maddox Greyback (4402)




Wiadomości w tym wątku
[10.7.72, Epping Forest] Miłości Żar - przez Maddox Greyback - 06.09.2024, 23:30
RE: [10.7.72, Epping Forest] Miłości Żar - przez Faye Travers - 07.09.2024, 00:11
RE: [10.7.72, Epping Forest] Miłości Żar - przez Maddox Greyback - 07.09.2024, 23:41
RE: [10.7.72, Epping Forest] Miłości Żar - przez Faye Travers - 08.09.2024, 14:53
RE: [10.7.72, Epping Forest] Miłości Żar - przez Maddox Greyback - 09.09.2024, 00:11
RE: [10.7.72, Epping Forest] Miłości Żar - przez Faye Travers - 09.09.2024, 00:30
RE: [10.7.72, Epping Forest] Miłości Żar - przez Maddox Greyback - 12.09.2024, 20:19
RE: [10.7.72, Epping Forest] Miłości Żar - przez Faye Travers - 14.09.2024, 18:02
RE: [10.7.72, Epping Forest] Miłości Żar - przez Maddox Greyback - 27.09.2024, 20:39
RE: [10.7.72, Epping Forest] Miłości Żar - przez Faye Travers - 27.09.2024, 22:15
RE: [10.7.72, Epping Forest] Miłości Żar - przez Maddox Greyback - 16.10.2024, 19:57
RE: [10.7.72, Epping Forest] Miłości Żar - przez Faye Travers - 18.10.2024, 17:24
RE: [10.7.72, Epping Forest] Miłości Żar - przez Maddox Greyback - 20.10.2024, 19:59
RE: [10.7.72, Epping Forest] Miłości Żar - przez Faye Travers - 21.10.2024, 11:03

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa