20.10.2024, 10:38 ✶
Chwilę gadam z hrabią, potem powoli wracam
Dlaczego Brygadzista ewidentnie opuścił swoje stanowisko, aby porozmawiać z francuskim hrabią, którego – wedle wszystkich znaków na niebie i ziemi – nie powinien znać? Brenna uśmiechnęła się do zakłopotanego chłopca, odprowadzając go spojrzeniem, chociaż za tym uśmiechem w tej chwili wcale nie stało ani rozbawienie, ani sympatia, a mocne postanowienie, że jeśli nie zdoła dorwać go dzisiaj, dowie więcej jutro w Biurze.
Fakt, że Francuz postanowił do niej podejść, był dla niej zaskakujący, mimo to nie rzuciła się do ucieczki ani nie zareagowała gwałtownie, bo i… czemu by miała?
– Nie, obawiam się, że nie. Nie zasługuję na ten komplement – przyznała. – Opuściłam na moment mojego partnera, bo chciałam porozmawiać z Raphaelą… prowadzącą dzisiejsze wydarzenie, znikła mi z oczu gdzieś w pobliżu publiczności, a zobaczyłam tutaj sylwetki w mroku, przez moment myślałam, że to może ona – oświadczyła bez mrugnięcia okiem, nie do końca kłamiąc: bo naprawdę miała nadzieję na rozmowę z Avery, naprawdę dostrzegła, że ta jakoś jej znikła gdzieś z oczu – chyba w namiocie, ale nie miała pewności, bo nie obserwowała jej jakoś uważnie – i naprawdę była chętna do przekonania się, co za tym stało. (Chociaż jeżeli plotki o Avery były prawdziwe, to mogła po prostu udać się na romantyczną przechadzkę z którąś z osób pomagających przy dzisiejszej imprezie.)
Inna sprawa, że poza tym chciała sprawdzić, gdzie udał się wampir, który na ten wieczór dostał od niej łatkę „podejrzany”. I o ile odpowiedź chciałem zaczerpnąć świeżego powietrza i odpocząć od tłumu była absolutnie akceptowalna, o tyle rozmowa z młodym, brytyjskim brygadzistą na uboczu sprawiła, że ten napis „podejrzany” zaczął świecić się na czerwono.
– Nie widział pan może, gdzie poszła? – spytała, niezależnie od odpowiedzi zamierzając potem grzecznie dygnąć, zanim odejdzie, rozglądając się, trochę za Avery, skoro już powiedziała, że jej szuka, trochę kontrolując zmiany w „rozkładzie” gości, a trochę w poszukiwaniu Atreusa.
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.