-Droczę się tylko z tobą - zaśmiał się krótko, chociaż faktycznie czasami ciężko było wyczuć, ile taka chwila powinna trwać w różnych sytuacjach. -Następnym razem, jak mnie zauważysz i będziesz potrzebowała, żebym interweniował, mrugnij dwa razy.
Na pytanie siostry w pierwszej chwili po prostu wzruszył ramionami, dając sobie te kilka sekund na ułożenie sobie w głowie opinii na ten temat.
-Zdarza się tak, że ludzie się do siebie podobni, nawet jeśli nie są ze sobą spokrewnieni, więc chyba nie dorabiałbym do tego żadnej teorii spiskowej.
Z pewnością podszywanie się pod Anthony’ego Shafiq mogło przynieść niejedną korzyść, ale nie sądził, by ktoś był na tyle zdesperowany, by na stałe zmienić swój wygląd. Teoretycznie można było przecież użyć Eliksiru Wielosokowego, ale z drugiej strony czas jego działania był ograniczony no i trzeba by zdobyć, chociaż włos Tony’ego, co raczej nie powinno być łatwym zadaniem.
Czy powinien spodziewać się, że Rita nie posłucha jego sugestii, by się na hrabiego nie gapiła? Oczywiście, że tak. Czy się spodziewa? Jak najbardziej.
-Następnym razem jak się z nim spotkasz, będziesz mogła mu powiedzieć, że nawet jego klony nie wyglądają tak dobrze, jak on. - powiedział, a kącik jego ust uniósł się lekko.
Zerknął jeszcze krótko na hrabiego, nie gapił się jednak na niego, jak siostra. Rozglądał się za to po tłumie, szukając wzrokiem wujków.
-Anthony nadal wygląda lepiej. Chcesz się czegoś napić, czy… - jego wzrok zatrzymał się na znajomych postaciach. -Coś się chyba dzieje z Morpheusem. Powinniśmy iść.