15.10.2024, 14:10 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.10.2024, 21:21 przez Eugenia Jenkins.)
Szeroki uśmiech nie schodził z pięknej twarzy. Z tej odległości było widać pełnię detali magicznych specyfików, robiących wszystko by królowa prezentowała się oszałamiająco. Drobinki srebra w pudrze, idealnie dopasowany do stroju makijaż podkreślający toń ciemno-fiołkowych tęczówek. Słowa Atruesa wyraźnie jej schlebiały. Część kwitowała tylko śmiechem i odpychającym ruchem dłoni, mówiącym pozornie tylko "przestań", gdy cała jej postawa domagała się więcej.
– Osobiście zadbałam, żeby to wydarzenie nie zostało odwołane, – powiedziała nieco ciszej – w pewnym sensie więc, jestem patronką wszystkich tych młodych, utalentowanych dusz, które w ten sposób mają najlepszą okazję, by zalśnić, by osadzić się mocniej na gwiezdnym firmamencie. Nie miałam serca odebrać tych środków Muziee, o cóż bowiem walczyć, jeśli nie o kulturę? – zapytała retorycznie, kręcą kieliszkiem w powietrzu. Widać, że to miejsce i cała aura wydarzenia sprawiały jej przyjemność i trudno było oprzeć się wrażeniu, że zdecydowała się wesprzeć Muzę nie dla społeczeństwa, ale głównie dla siebie.
– Selwynowa była doskonała. Bardzo liczę, że w następnym sezonie dostanie rolę Odette, uważam, że pięknie prezentowałaby się jako Czarny Łabędź – przyznała, upijając musującego napoju.
Tymczasem Alexander Bletchey odszedł od nich z pojedynczym cichym pomrukiem, oddając pola tej konwersacji w całości Atreusowi.
– Osobiście zadbałam, żeby to wydarzenie nie zostało odwołane, – powiedziała nieco ciszej – w pewnym sensie więc, jestem patronką wszystkich tych młodych, utalentowanych dusz, które w ten sposób mają najlepszą okazję, by zalśnić, by osadzić się mocniej na gwiezdnym firmamencie. Nie miałam serca odebrać tych środków Muziee, o cóż bowiem walczyć, jeśli nie o kulturę? – zapytała retorycznie, kręcą kieliszkiem w powietrzu. Widać, że to miejsce i cała aura wydarzenia sprawiały jej przyjemność i trudno było oprzeć się wrażeniu, że zdecydowała się wesprzeć Muzę nie dla społeczeństwa, ale głównie dla siebie.
– Selwynowa była doskonała. Bardzo liczę, że w następnym sezonie dostanie rolę Odette, uważam, że pięknie prezentowałaby się jako Czarny Łabędź – przyznała, upijając musującego napoju.
Tymczasem Alexander Bletchey odszedł od nich z pojedynczym cichym pomrukiem, oddając pola tej konwersacji w całości Atreusowi.
Atreus