06.10.2024, 18:45 ✶
Oh, jaką radość jej przynosiło znęcanie się nad nim. Był raczej introwertyczny, nie lubił jak kto przekraczał jego granice, a Ona zaś uwielbiała balansować na tej granicy. Na tyle dużo, aby poczuł się niekomfortowo, a na tyle mało by jeszcze nie mógł jej okrzyczeć.
-A chce Pan, Panie Hollow, zobaczyć mój dowodzić? - zapytała, szczerząc ząbki w kocim, bezczelnym uśmiechu. Chyba znalazła sobie nowe hobby. O ile biedaka nie zamęczy. W końcu ile może liczyć na sentyment ubiegłego spotkania? Chociaż on był chyba trochę masochistą, skoro wciąż z nią rozmawiał.
-Oczywiście, że nie zbronia, Panie Hollow - rzuciła z iście niewinnym uśmiechem, zaciągając się zaraz papierosem.
Na pytania odpowiadać nie chciał i chyba powinna się z tym pogodzić, przynajmniej na tą chwilę. Może jakby go spić to byłby bardziej wylewny? ludzie po alkoholu tacy byli. Ile by trzeba aby go spić?
-Oryginalne sposoby i okoliczności na ciebie działają najskuteczniej - zaśmiała się cicho - nie mamy okoliczności, więc chociaż sposób wybiorę niebanalny - wymruczała niejako rozbawiona, zaraz upijając ze szklaneczki.
-Przydatne informacje - skinęła - aczkolwiek rzadko pijam w barach, zdzierstwo... moja kuzyneczka produkuje alkohol i karmi mój alkoholizm - uśmiechnęła się pod nosem - kiedyś jej się zrekompensuje jak... - z wolna zaczęła kiwać głową - jak już stanę na nogi. Dopiero co przyjechałam, więc trochę potrwa nim znajdę prace - pociągnęła z westchnieniem.
-A chce Pan, Panie Hollow, zobaczyć mój dowodzić? - zapytała, szczerząc ząbki w kocim, bezczelnym uśmiechu. Chyba znalazła sobie nowe hobby. O ile biedaka nie zamęczy. W końcu ile może liczyć na sentyment ubiegłego spotkania? Chociaż on był chyba trochę masochistą, skoro wciąż z nią rozmawiał.
-Oczywiście, że nie zbronia, Panie Hollow - rzuciła z iście niewinnym uśmiechem, zaciągając się zaraz papierosem.
Na pytania odpowiadać nie chciał i chyba powinna się z tym pogodzić, przynajmniej na tą chwilę. Może jakby go spić to byłby bardziej wylewny? ludzie po alkoholu tacy byli. Ile by trzeba aby go spić?
-Oryginalne sposoby i okoliczności na ciebie działają najskuteczniej - zaśmiała się cicho - nie mamy okoliczności, więc chociaż sposób wybiorę niebanalny - wymruczała niejako rozbawiona, zaraz upijając ze szklaneczki.
-Przydatne informacje - skinęła - aczkolwiek rzadko pijam w barach, zdzierstwo... moja kuzyneczka produkuje alkohol i karmi mój alkoholizm - uśmiechnęła się pod nosem - kiedyś jej się zrekompensuje jak... - z wolna zaczęła kiwać głową - jak już stanę na nogi. Dopiero co przyjechałam, więc trochę potrwa nim znajdę prace - pociągnęła z westchnieniem.