• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton Las Wisielców [15.08.72] Czy boisz się ciemności?

[15.08.72] Czy boisz się ciemności?
Ancymon
"Niewierny jest ten, kto żegna się, gdy droga ciemnieje"
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Nie jest ani wysoka, ani niska, mierzy dokładnie 168 cm. Włosy w kolorze jasnego blondu, ślepia kocie w odcieniu lodowego błękitu. Oczy duże, nosek mały i nieco zadarty, pełne usta na których często widnieje zaczepny bądź pogardliwy uśmiech. Pachnie słodko, lecz nie mdło, mieszanką wanilii, porzeczki i paczuli.

Scarlett Mulciber
#8
06.10.2024, 15:29  ✶  
- A zamiast tego zostałeś? - pociągnęła temat, sięgając po kolejnego papierosa. Może raczyłby uchylić rąbka tajemnicy kim Pan mrukliwy został.
  W sumie auror by do niego pasował, w mundurze pewnie też byłoby mu do twarzy. Ciężko było dopasować go gdzie indziej, aniżeli do mundurówki. Wysoki, dobrze zbudowany, charyzmatyczny.
Zmierzyła go wzrokiem, starając się znaleźć jakąkolwiek wskazówkę. Na nic było szukać. Jedyne co wyłapało bystre spojrzenie, to brak obrączki, czyli brak żony i dzieci - no chyba, że był wdowcem, albo lubił żyć na kocią łapę.
Nie widziała żadnych sygnetów czy innych talizmanów, które mogłyby jakkolwiek ją nakierować na trop czegokolwiek. Beznadzieja.
-Być jestem, a czy szukam duchów... Poniekąd - przyznała, przenosząc wzrok na korony drzew - Jeśli znajdę coś interesującego to wywołam, a tak to...- uniosła nieznacznie dłoń, w której trzymała butelkę nalewki cytrynowej - delektuje się trunkami w akompaniamencie cierpienia i rozpaczy. Nie wywołuje za darmo pierwszego lepszego, aż tak mnie nie pojebało - wyznała z głupawym uśmiechem
- W tym lesie panuje przyjemny klimat - stwierdziła, nieznacznie przymykając ślepia.
Miejsce miało swój dziwny, niepokojący urok. Chłód mrożący krew w żyłach. Głuchą ciszę, a jednocześnie skowyt tysiąca rozdzieranych dusz. Poczucie osamotnienia, a jednak nieodparte wrażenie bycia obserwowanym.
- Tak blisko śmierci, tak daleko od życia...- korek ustąpił z cichym hukiem
- Poetyckie pierdolenie zaliczone - uśmiechnęła się złośliwie do samej siebie, po czym upiła łyka z butelki. Miejsce, którego się unika, ją pobudzało do życia. Cóż, najwidoczniej w jakiś sposób była pierdolnięta. Pierdolnięta, albo zmęczona. Chociaż jedno nie wykluczało drugiego.
-mam na myśli... lubię czuć niepokój. To pobudza adrenalinę.... - Wyznała zgodnie z prawdą. Lubiła czuć strach. Gdy stoisz nad przepaścią i od śmierci dzieli cię zaledwie kilka centymetrów. Uczucie adrenaliny, które przyjemnie rozlewa się po ciele, dodając energii, wyostrzając zmysły.
Słuchała tego co mówił z widocznym zainteresowaniem, szczególnie że tereny tutaj wydawały się nieco inne od tych, gdzie ówcześnie widywała wisielcze nitki.
-A Jednak życie nie zawsze działa w tak logiczny sposób, chociaż byłoby miło - stwierdziła, wodząc spojrzeniem za zagajnikiem. Jego słowa brzmiały jak zachęta. Tam jeszcze nie była i raczej nie byłoby najmądrzejszym iść tam z butelką nalewki. Chociaż nie, chodzenie tam samo w sobie wydaje się nie być najmądrzejszym pomysłem na świecie - bywałeś tam? - dopytała.
-Nie mieszkam - przyznała - chadzam tu niedaleko na polowania z sokołem, aby nie upolował żadnego kota czy dzieciaka sąsiadów... Zrobiłby się syf, na co mi to - ta, ostatnie czego chciała to dyskusje z jakimś przypadkowym mugolem na temat tego, że jej sokół porwał jej kota, mini psa, bachorka z wózka, czy inne zwierzątko. Wolała aby ten wyszalał się w okolicy nieco bardziej bezludnej i zielonej, łapiąc zające w jej asyście - więc chadzam sobie po polach, a jak zbliża się zmrok to zachodzę tu... - wyznała - W Norwegii miałam lepszy dostęp do terenów zielonych.
Jej spojrzenie na moment zatrzymało się na psie, poświęcając mu nieco dłuższą uwagę
-To twój jedyny futrzak? - zagaiła - Jak się wabi? - dodała. Teoretycznie wydawało jej się, że mogła słyszeć już imię zwierzęcia. Gdy się pojawił coś furczał w bliżej nieznanym języku. W sumie każde ze słów wypowiedzianych wtedy mogło być dla niej imieniem futrzaka.
Sama psy lubiła, chociaż nigdy takowego nie miała. Zgadywała, że nawet gdyby chciała to ojciec nie zgodziłby się na sierściucha. Może jak się wyprowadzi na swoje. Jednak pierw musiała na nowo poukładać sobie życie w nowym miejscu, w końcu był to jej pierwszy tydzień.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cathal Shafiq (2213), Scarlett Mulciber (2337)




Wiadomości w tym wątku
[15.08.72] Czy boisz się ciemności? - przez Cathal Shafiq - 17.09.2024, 20:19
RE: [15.08.72] Czy boisz się ciemności? - przez Scarlett Mulciber - 17.09.2024, 21:45
RE: [15.08.72] Czy boisz się ciemności? - przez Cathal Shafiq - 18.09.2024, 23:40
RE: [15.08.72] Czy boisz się ciemności? - przez Scarlett Mulciber - 23.09.2024, 21:28
RE: [15.08.72] Czy boisz się ciemności? - przez Cathal Shafiq - 25.09.2024, 12:25
RE: [15.08.72] Czy boisz się ciemności? - przez Scarlett Mulciber - 25.09.2024, 15:02
RE: [15.08.72] Czy boisz się ciemności? - przez Cathal Shafiq - 27.09.2024, 13:13
RE: [15.08.72] Czy boisz się ciemności? - przez Scarlett Mulciber - 06.10.2024, 15:29
RE: [15.08.72] Czy boisz się ciemności? - przez Cathal Shafiq - 09.10.2024, 10:11
RE: [15.08.72] Czy boisz się ciemności? - przez Scarlett Mulciber - 19.10.2024, 11:10

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa