Norka otrzymywała pomoc od Brenny w wielu sytuacjach, wiedziała, że przyjaciółka miewa problem z tym, aby poprosić o wsparcie. Miała świadomość, że nie wszystkim łatwo przychodzi zwracanie się o to. Niektórzy woleli wszystko robić sami, może byli wtedy pewniejsi, że jest to zrobione dokładnie tak, jak powinno być. Miała czasami warażenie, że Longbottomówna lubi mieć wszystko pod kontrolą i dlatego właśnie woli się zajmować wszystkim sama. Niestety czasem warto było też się odciążyć innymi. Figgówna nauczyła się prosić o pomoc, kiedyś miała jak Brenna, z czasem zauważyła, że życie jest prostsze kiedy ma się wsparcie w postaci przyjaciół.
- Mam dużo składników u siebie w kawiarni, kupuję tego wszystkiego na kilogramy. Lubię eksperymentować z wypiekami dodając magiczne komponenty.- Chodziło jej o to, że sama poradzi sobie z zapłatą za ewentualne składniki, nie potrzebowała żadnego wsparcia finansowego. Zamierzała wspierać zakon swoimi zasobami, nie miała też problemu, aby dokupić inne składniki, które mogłyby się przydać w przyszłości. Była to dobra inwestycja, w słusznym celu.
- Możesz mu powiedzieć, że to nie jest czarnowidztwo, a realizm, trzeba mieć świadomość, że może wydarzyć się coś złego, zawsze lepiej być przygotowanym na każdą ewentualność.- Norka bardzo dobrze rozumiała w tym przypadku Brenne, dużo lepiej jest przygotować się na ewentualne wydarzenia, niż później walczyć ze skutkami tego nieprzewidzianego zdarzenia.
Norka zdawała sobie sprawę, że mogli potrzebować różnych elikisrów. Właściwie to podsunęło jej do głowy pewien pomysł. Powinna raz w tygodniu poświęcić wieczór na tworzenie eliksirów potrzebnych członkom Zakonu, może uda jej się zagadać innych przyjaciół i będą mogli robić to razem, regularnie, dzięki czemu nie będą musieli przygotowywać wszystkiego na ostatnią chwilę. Będzie musiała się skonsultować z kilkoma osobami, jak to widzą. Miała dużo miejsca w cukierni, kuchnia była spora, więc te spotkania mogłyby odbywać się u niej. - Nie ma za co Brenna, zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby ułatwić Wam zadanie.- Od tego była, od wspierania tych silenijszych, którzy stworzeni byli do walki, ona była jedynie wsparciem i bardzo dobrze zdawała sobie z tego sprawę.
Posiedziała tutaj z Brenną, dopóki ta nie dopiła swojego piwa, później każda z nich musiała wrócić do swoich obowiązków. Norka po tym spotkaniu była pełna pomysłów, jeszcze dzisiaj zacznie przygotowywać eliksiry o które prosiła ją przyjaciółka.