Chyba od tej strony jej nie znał. Kobieta nie była najwyraźniej zadowolona z faktu, że musi iść nimi. Travers próbował po dobroci, ale zrezygnował, kiedy usłyszał jej odpowiedź. Odsunął się, aby zrobić jej przejście, zabierając dłoń, której i tak nie przyjęta. Tym samym Lestrange postanowił go wyminąć i samemu osobiście jej pilnować. Westchnął. Najwyraźniej zostając tym, który zamykał kolejkę zejścia do podziemi.
Nie było to kilka podstawowych stopni do ominięcia, ale znacznie więcej. To by świadczyło o głębokości na jakiej wybudowano tutejsze korytarze, przejścia i pomieszczenia. Architekt nieźle się postarał w swoich czasach świetności.
W końcu zeszli na dół a Travers obejrzał za siebie, spoglądając przez maskę w górę, słysząc jak posąg zamyka przejście. Do przewidzenia.
Ruszył dalej za nimi, różdżkę trzymając w lewej dłoni na wszelki wypadek. Rozglądał się po obu stronach, za siebie i przed siebie. Próbując dostrzec coś godnego uwagi. Aż w pewnym momencie zatrzymali się. Rozwidlenie korytarzy. Jeszcze tego brakowało. W dodatku na podium stała karafka z naczyniem. Tajemniczą substancją. Rodolphus ponownie nie wytrzymał i czuł, że nosiło go. Teraz on stał się nagle rozmowny, a Nicholas milczący, obserwujący i słuchający.
- Odpuść przemoc.Zwrócił uwagę Lestrange’owi, aby nie próbował czegokolwiek wymuszać na niej siłą. Skoro jego kuzyn zwerbował ją na swoich zasadach, to pewnie jej ufał, znał i także był członkiem Spectum. Jeżeli kobieta nawali im w tej misji, to sama poniesie konsekwencje wytyczone przez "górę".
- Gdzie prowadzą te korytarze i co znajduje w tej karafce?
Zadał jej pytania, nie licząc na to, że zacznie im chętnie prowadzić wycieczkę i opowiadać o historii tego miejsca. Widział, że nie chciała tutaj schodzić tak bardzo chętnie, jakby jej zadanie miało zakończyć się przy posągu.
- Czy jest tutaj coś, na co powinniśmy uważać?
Kolejne pytanie. Choć zadawał jej z chłodem i powagą, nie ukrywał że chciałby dowiedzieć się więcej. Ale też nie tracić czasu na zwiedzanie miejsca całą noc, tylko udać do konkretnego korytarza i znaleźć to, czego najpewniej potrzebuje Czarny Pan.
Rzut na Percepcję, aby rozejrzeć się ponownie.
Sukces!
Krytyczny sukces!