• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton Las Wisielców [15.08.72] Czy boisz się ciemności?

[15.08.72] Czy boisz się ciemności?
Ancymon
"Niewierny jest ten, kto żegna się, gdy droga ciemnieje"
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Nie jest ani wysoka, ani niska, mierzy dokładnie 168 cm. Włosy w kolorze jasnego blondu, ślepia kocie w odcieniu lodowego błękitu. Oczy duże, nosek mały i nieco zadarty, pełne usta na których często widnieje zaczepny bądź pogardliwy uśmiech. Pachnie słodko, lecz nie mdło, mieszanką wanilii, porzeczki i paczuli.

Scarlett Mulciber
#6
25.09.2024, 15:02  ✶  
Na jego pierwsze stwierdzenie na jej usta wpłynął szelmowski uśmiech.
-Cóż... to prawda - przyznała. To zwykle działało odwrotnie. Chociaż nie zawsze. Zgadywałaby, że to mugole zwykli najbardziej się bać, a jednak były to tylko puste przypuszczenia nie oparte żadnymi dowodami.
Pewnie dlatego, że z mugolami nie miała zbyt dużo do czynienia zarówno domu, co i w szkole - Dumstrang nie przyjmował takich do siebie, a jej rodzina od urodzenia zaszczepiała w niej niechęć do tej grupy.
-Jeśli udowodni się samobójstwo, tak. Chyba, że nie można wykluczyć udziału osób trzecich i sprawa zmienia swój charakter - zaciągnęła się papierosem - Chociaż wtedy człowiek się nie wiesza...- podsumowała melodyjnie.
Zerknęła na niego
-a to nie tak, że po dyszce mogą uznać cię za osobę zmarłą, jeśli ślad po tobie zaginął? - Wpadła w krótką zadumę, mrużąc ślepia. Troche długo na upominanie się o ubezpieczenie. Spojrzała na niego
-No właśnie... po co. Trochę takie robienie kurwy z logiki. Obrona mogłaby usiłować ulepić coś z tego. Może linia obrony dość kiepska i potrzebowaliby chociażby poszlak, że ktoś jeszcze maczał w tym paluchy...
Tego typu scenariusz nie napawał optymizmem, ale jedynie sprawiał, że był ciekawszy
-A ty? Jakbyś miał się na moment wcielić w adwokata takiej świeżej wdówki, która potrzebuje pieniędzy z ubezpieczenia, ale jej mąż powiesił się w głębi lasu i próbujesz udowodnić, że to nie samobój. Jak byś zbudował narracje? - Lubiła tego typu gry, nie wiedziała tylko czy on również. Brzmiał jakby wiedział to i owo, a snucie tego typu historii wydawało się nieco bardziej interesujące, aniżeli rozmowa o pogodzie.
Ponownie na niego spojrzała, gdy temat wrócił do duchów. Brzmiał jakby wiedział znacznie więcej niż mówił. Nie, żeby krył się ze swoją wiedzą, po prostu nie był zbyt wylewny.
-Może...- wymruczała w zadumie - Zależy jak stare były te z którymi rozmawiałeś. Inaczej mówi ten co kipnął tydzień wcześniej, a inaczej ten co zmarł dekadę i tak dalej, nie? Czas jest dla żywych... - wychwyciła jego spojrzenie- czy jakoś tak... - nie milczała jednak długo, gdyż w jej głowie już ułożył się szereg pytań.
-Mówisz, że widywałeś duchy... - podjęła - Tak z przypadku czy jednak z zawodu? - dodała. W sumie nigdy nie spotkała mężczyzny, który wywoływał bądź egzorcyzmował. A z pewnością nie takiego. Zawsze musiał być ten pierwszy raz. No chyba, że miał po prostu szczęście do spotykania takowych. A może prawda była zupełnie inna. Wróżyć nie umiała, co najwyżej kłamać, ale to w tym przypadku nie pomagało.
Jej wzrok przeniósł się w kierunku nici, a usta wykrzywiły się w niejakim niezadowoleniu. Chyba nie tego się spodziewała.
-pułapka? - mruknęła niejako tracąc zainteresowanie - Naiwna ja...W Norwegii zdarzało mi się widzieć w lesie podobne, rzadko ale jednak. Zwykle zostawiali je samobójcy. Zainspirowani odległą kulturą, zostawiali nitki na wypadek gdyby mieli zwątpić, aby móc wyjść z lasu, lub... - przeniosła na niego wzrok - aby ktoś kiedyś odnalazł ich ciało, czasem list i mógł ich pochować. - Z wolna podążyła wzrokiem w kierunku głębi lasu
-Zagajnik zaklętych drzew - powtórzyła za nim - Nie byłam. Pewnie za niewinną nazwą kryje się znacznie mniej niewinne wnętrze, co? - Spojrzała na niego - Mieszkasz gdzieś niedaleko? Masz godną podziwu orientacje w terenie. - stwierdziła. Teoretycznie obecność psa jasno to sugerowała, z drugiej strony ona sama stąd nie była, a stała z sokołem na ramieniu.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cathal Shafiq (2213), Scarlett Mulciber (2337)




Wiadomości w tym wątku
[15.08.72] Czy boisz się ciemności? - przez Cathal Shafiq - 17.09.2024, 20:19
RE: [15.08.72] Czy boisz się ciemności? - przez Scarlett Mulciber - 17.09.2024, 21:45
RE: [15.08.72] Czy boisz się ciemności? - przez Cathal Shafiq - 18.09.2024, 23:40
RE: [15.08.72] Czy boisz się ciemności? - przez Scarlett Mulciber - 23.09.2024, 21:28
RE: [15.08.72] Czy boisz się ciemności? - przez Cathal Shafiq - 25.09.2024, 12:25
RE: [15.08.72] Czy boisz się ciemności? - przez Scarlett Mulciber - 25.09.2024, 15:02
RE: [15.08.72] Czy boisz się ciemności? - przez Cathal Shafiq - 27.09.2024, 13:13
RE: [15.08.72] Czy boisz się ciemności? - przez Scarlett Mulciber - 06.10.2024, 15:29
RE: [15.08.72] Czy boisz się ciemności? - przez Cathal Shafiq - 09.10.2024, 10:11
RE: [15.08.72] Czy boisz się ciemności? - przez Scarlett Mulciber - 19.10.2024, 11:10

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa