24.09.2024, 09:09 ✶
Jasne tęczówki zalały ją spojrzeniem. Dziewczyna różniła się bardzo od osób poznanych do tej pory. Zdawała się być inna, dziwna, ale w jakiś sposób byla bardzo urocza. Taka niewinna w tej swojej dziwności.
-Mądrego miło posłuchać - podsumowała, zaciągając się papierosem. Miała racje. Rodzimy się i umieramy sami, nie było co się łudzić, że było inaczej.
Palić nie chciała, toteż Scarlett schowała papierośnicę. Nie miała zamiaru ją namawiać czy w jakiś inny sposób zmuszać do współudziału w tym mini tytoniowym rytuale. Swoją drogą dziewczyna była chyba pierwszą osobą w jej otoczeniu, która nie paliła. No może nie licząc jej kuzynki, która również nie pałała szczególnym entuzjazmem do używek.
-Nie wiesz na jakim etapie twojego życia to będzie, nie? - zapytała. W sumie jeśli widziała wszystko z pierwszej osoby ciężko było stwierdzić, czy śmierć przyjdzie w czasie młodości, dorosłości czy starości
-Nie przeraża Cię to trochę? - zerknęła na nią - każdy wie, że umrze, chociaż wiele osób usilnie ignoruje tą świadomość, ale jeśli jest w stanie to zobaczyć... - umilkła na moment, zbierając odpowiednio słowa
- To może nieźle schizować... Albo się z tym pogodzisz, albo możesz czuć wieczny niepokój... Jak jest z tobą?
Na kolejne pytanie uśmiechnęła się pod nosem. Oparła się plecami o kłodę, unosząc wzrok na korony drzew, przyglądając się bladym promieniom księżyca, które nieudolnie starały się przebić przez gęste sklepienie.
-Lubię to miejsce... Jest zarówno puste, co tłoczne - wyznała w zadumie - Zazwyczaj wybieram się tu nocą, a Bucik... - spojrzała na sokoła, który przeszedł na kłodę, rozsiadając się wygodnie
-Gdy wiem, że będę chciała tu przyjść nocą, już w południe się zjawiam w okolicy. Właśnie ze względu na tego pana - skinęła głową w kierunku sokoła - Nie chce by polował na koty sąsiadów, wolę mieć nad tym większą kontrolę, więc chadzamy na polowania. W Norwegii miałam do tego lepsze warunki, więc po przyjeździe musiałam znaleźć nowe... - umilkła na chwilę - A tu... czasem po prostu się odprężam, a czasem szukam jakiś ciekawych drobiazgów, które mogę użyć do wywoływania duchów...Lubię słuchać duchów. Często są ciekawsi od śmiertelnych... - przeniosła na nią ślepia - a ty? Jak znalazłaś się w tym miejscu?
-Mądrego miło posłuchać - podsumowała, zaciągając się papierosem. Miała racje. Rodzimy się i umieramy sami, nie było co się łudzić, że było inaczej.
Palić nie chciała, toteż Scarlett schowała papierośnicę. Nie miała zamiaru ją namawiać czy w jakiś inny sposób zmuszać do współudziału w tym mini tytoniowym rytuale. Swoją drogą dziewczyna była chyba pierwszą osobą w jej otoczeniu, która nie paliła. No może nie licząc jej kuzynki, która również nie pałała szczególnym entuzjazmem do używek.
-Nie wiesz na jakim etapie twojego życia to będzie, nie? - zapytała. W sumie jeśli widziała wszystko z pierwszej osoby ciężko było stwierdzić, czy śmierć przyjdzie w czasie młodości, dorosłości czy starości
-Nie przeraża Cię to trochę? - zerknęła na nią - każdy wie, że umrze, chociaż wiele osób usilnie ignoruje tą świadomość, ale jeśli jest w stanie to zobaczyć... - umilkła na moment, zbierając odpowiednio słowa
- To może nieźle schizować... Albo się z tym pogodzisz, albo możesz czuć wieczny niepokój... Jak jest z tobą?
Na kolejne pytanie uśmiechnęła się pod nosem. Oparła się plecami o kłodę, unosząc wzrok na korony drzew, przyglądając się bladym promieniom księżyca, które nieudolnie starały się przebić przez gęste sklepienie.
-Lubię to miejsce... Jest zarówno puste, co tłoczne - wyznała w zadumie - Zazwyczaj wybieram się tu nocą, a Bucik... - spojrzała na sokoła, który przeszedł na kłodę, rozsiadając się wygodnie
-Gdy wiem, że będę chciała tu przyjść nocą, już w południe się zjawiam w okolicy. Właśnie ze względu na tego pana - skinęła głową w kierunku sokoła - Nie chce by polował na koty sąsiadów, wolę mieć nad tym większą kontrolę, więc chadzamy na polowania. W Norwegii miałam do tego lepsze warunki, więc po przyjeździe musiałam znaleźć nowe... - umilkła na chwilę - A tu... czasem po prostu się odprężam, a czasem szukam jakiś ciekawych drobiazgów, które mogę użyć do wywoływania duchów...Lubię słuchać duchów. Często są ciekawsi od śmiertelnych... - przeniosła na nią ślepia - a ty? Jak znalazłaś się w tym miejscu?